

SOULCALIBUR VI
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.













01O grze SOULCALIBUR VI
SOULCALIBUR VI to bijatyka z użyciem broni, oferująca tryb dla jednego gracza i rozgrywkę online. Reversal Edge łączy obronę z kontratakiem, Soul Charge daje czasowe wzmocnienie, a Lethal Hits pozwalają zadać duże obrażenia w kombinacji. 83%% z 9795 recenzji graczy Steam jest pozytywnych. Premiera: 18 października 2018.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 17,91 zł2024-08-23 · GameBilletPodstawowa wersja · te same dane co na wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 8 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryby gry
Wersja Steam na PC zawiera tryb dla jednego gracza i tryb wieloosobowy, w tym walki online z graczami z całego świata.
Języki
Steam na PC podaje angielski dźwięk oraz interfejs i napisy w wielu językach.
03Często zadawane pytania
Co oferuje tryb fabularny?
Soul Chronicle wraca do wydarzeń z pierwszego SOULCALIBUR, rozgrywających się w XVI wieku.
Czy można tworzyć postacie?
Tryb tworzenia pozwala zaprojektować postać według własnego pomysłu.
Czy w grze jest Geralt?
Geralt z serii Wiedźmin studia CD Projekt Red występuje jako gościnna postać.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; dotyczą recenzowanej wersji.
Na wstepie zaznaczę, że gram w gry z tej serii od czasów Soul Blade na pierwsze PlayStation, a w zasadzie SoulEdge na automaty (lata 90te, salon automatowy wewnątrz szczecińskiego dworca PKP). SB było głównym powodem zakupu PSXa, nie grałem w SC1, po ograniu dema SC2 postanowiłem kupić PS2 i potem juz poleciało... W odsłonach 2-5 mam na bank ponad 2000 nabitych godzin. Za najlepsza odsłonę uważam część trzecią, dwójka zaraz na nią. Napisałem ten przydługi wstęp co by nie było, że wystawiam opinię po 5h gry. Czas na edit po 20 dodatkowych godzinach: Plusy: - Nowy Calibur, jedna z najlepszych serii bijatyk ever - Gameplay zarówno dla masherów jak i bijatykowych wyjadaczy - Świetna optymalizacja, pójdzie i na starszych laptopach - Roster znanych i lubianych postaci - Świetny edytor postaci, zarówno tych obecnych jak i mozliwośc stworzenia własnej - Sporo do roboty w singlu - Multi raczej prosty, ale netcode jak najbardziej ok Minusy: - Bardzo mała ilość aren, same areny bardzo słabe jesli chodzi o design - Gra wyglada jak SCV z PS3 - Polityka DLC wnerwia już na starcie - OST bez polotu - Krucho z balansem postaci - Tryby single takie se, są, mozna pograć, ale bez rewelacji Cas na recenzje 2.0 :) Nowy SoulCalibur !! I to na PC. Przestałem być konsolowcem po erze PS3, za mało konsolowych exów żeby żeby bulić grubą kasę na dodatkowy sprzęt do grania, a i tak prawie wszystko mamy na PC. Optymalizacja - najwyższa klasa, a ostatnio z tym słabo w japońskich tytułach, chociaż z taką grafiką nie ma się co dziwić. Im więcej gram tym bardziej zmieniam zdanie co do systemu walki. Początkowo wydaje się prosty w porównaniu do SC 1-4, ale czesanie bardziej skomplikowanych combosów to długie godziny treningu zwłaszcza, że jest to fajnie premiowane - nie zabiera 80% energii przeciwnikowi, ale o WIELE szybciej ładuje pasek supera co daje możliwości dalszego kombinowania. No i nie jest oparty na jugglach jak Tekken czy Mortal Kombat dla mnie duży plus choć lubię Tekkena. Jest troche kiepsko z balansem postaci. Z odobrze ogarnietymi Geraltem, Ivy czy Nightmarem bardzo trudno wygrać i nie trzeba tymi postaciami jakoś wymiatać żeby wygrywac pojedynki. Grafika jest na prawdę w porządku, ale nie ma co się spodziewać hi ednowych tekstur czy efektów. To poziom PS3 w wyższej rozdziałce. No i to rozmycie tła. Nie wiem, po co to jest, chyba tylko po to żeby zasłonić ich totalną bezpłciowść. Za dużo kolorowych rozbłysków jak dla mnie. To tylko rozprasza uwagę. Grafika to chyba największy, choć wcale nie duży, minus tej gry. Mogło być dużo lepiej, ale źle nie jest. Areny - te są totalnie bez wyrazu. Jakieś całkowicie generyczne łączki, pustynia, zimowa sceneria. Inne ciekawsze miejsca do walki to po prostu areny przeniesione z SC1. Samych aren jest ZDECYDOWANIE za mało. Przy poprzednich grach z serii bywało, że szczena opadała po zobaczeniu aren. Tutaj jest bardzo słabo. Podobnie z muzyką. W różnych menusach jest świetna, ale podczas walki na arenach jest taka jak one - nudna, bez wyrazu, a to zawsze był bardzo mocny punkt w grach Project Soul. Wcześniej napisałem, że daję "Okejkę" raczej z sentymentu. Teraz rekomenduję grę na 100%. Dodam jednak, że jest to pozycja dla fanów. Jeśli grałeś w serę wcześniej i tęsknisz za tymi czasami możesz brać za pełną cenę. Reszta powinna raczej poczekać na jakieś obniżki cen. Tak czy inaczej warto kupić, bo próg wejścia jest niski jak nigdy dotąd, a im więcej grasz tym większą głębię rozgrywki możesz odkryć. System walki jest czymś unikatowym, nie opartym o wybicie przeciwnika w powietrze i kombinowanie, żeby został tam jak najdłużej. Widać że gra miała ograniczony budżet - bardzo mało aren, wiele robionych "na szybko", nie za wiele ciuszków w edytorze, tak jak i specjalnych styli walki i broni unikatowych dla postaci z edytora, brak kilku postaci w głównym rosterze, ale sukces gry daje nadzieję, że Namco będzie dalej nad nią pracować, a w przyszłości możemy doczekać się na prawdę dopracowanej i WIELKIEJ bijatyki tak jak to było na początku wieku. Lubisz Calibura - bierz w ciemno Lubisz inne bijatyki - poczekaj na lekką obniżkę Jesteś ciekaw co to jest i nie za bardzo ogarniasz bijatyki - poczekaj na obniżkę 50% Jest też spora szansa, że osoba zielona w temacie bijatyk będzie czerpała sporo frajdy z gry i wsiąknie głębiej, bo próg wejścia jest chyba najniższy ze wszystkich, topowych bijatyk na rynku.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra może i wygląda ładnie i sprawia wrażenie efektownej, ale... to tylko pozory bo w rzeczywistości gra jest dużo słabsza. Przede wszystkim jest niesamowicie nudna. Żeby nie było wątpliwości powiem tylko, że sam port został dobrze przygotowany. Gra od strony audiowizualnej prezentuje się dobrze, a netcode do gry po sieci działa bez większych zarzutów. A jednak mimo to poziom rozgrywki jest stosunkowo niski i nie sprawia większej satysfakcji. Gra po sieci zakrawa o kryminał lub kiepski żart. Nie mam zielonego pojęcia o czym myśleli twórcy pozwalając na rozgrywkę sieciową (w szczególnosci rankingową) stworzonymi przez siebie postaciami. Pomijajac typowych laggerów, ludzi z drewnianymi kompami to po sieci roi się od przeróżnej masci poj***w genetycznych i przede wszystkim oszustów - nie tylko tzw. lag switcherów, ale głównie tych którzy celowo w prostacki sposób naginają mechanikę i fizykę gry swoimi specjalnymi "kreacjami"... Głównie dzięki temu nikt praktycznie nie widzi sensu gry na rankingu a i przy zwykłych meczach też wcale nie wygląda to jakoś za specjalnie lepiej... może jedynie czas oczekiwania na przeciwnika jest dużo krótszy. Oprócz wspomnianej "gry po sieci" gra oferuje również standardowy tryb arcade, oraz dwie kampanie do gry w pojedynkę. Pierwszy tryb - fabularny koncentruje się głównie na historii z pierwszych części SC. Dodatkowo można dograć historie poboczne dla innych wyróżnionych postaci (w tym również Geralta) z tego samego okresu czasowego w którym toczy się rozgrywka. Drugi, a zarazem główny tryb na którym śmiało można rzec została oparta cała VI część SC - "Libra of Soul" w skrócie jest pseudo rpg'iem, gdzie gramy własną stworzoną postacią odgrywając główną rolę w małoistotnej i niespecjalnie ciekawej historii fabularnej. Zarówno jedna jak i druga kampania jest wyjątkowo nużąca i prowadzona w wyjątkowo nieprzemyślany sposób. Do tych minusów dochodzi jeszcze oczywiście osobliwa kwestia polityki zawartości dodatkowej samego producenta, który nie kryje się przed celowym wprowadzaniem ludzi w błąd - np. w przypadku postaci Tiary. Osobiście bardzo żałuję tego zakupu. Zdecydowanie nie polecam.Pokaż więcejPokaż mniej
Bijatyka TEORETYCZNIE lepsza od Tekkena - subiektywna minirecka Soul Calibur VI. Ogólniki: Sporo przed premierą gry w wywiadzie dla portalu Dualschokers Motohiro Otsubo oznajmił, że jeżeli 6ta odsłona kultowej bijatyki nie przyjmie się i słabo sprzeda seria na zawsze pójdzie do piachu. Dodał jednak, że nie jest to szantaż i zmuszenie ludzi do zakupu lecz swoisty nóż na gardle, który zmusza deweloperów do stworzenia produkcji niemal doskonałej. I wiecie co? Jednak strach bywa bardzo pomocny. Dlaczego na początku napisałem o grze TEORETYCZNIE lepszej od ukochanego Tekkena? Ponieważ Tekken 7 powstał jako typowa gra kompetytywna, nastawiona na rozgrywki e-sportowe w formie lig oraz turniejów odpuszczając dopracowanie single player jak i zawartości dodatkowej. Kupując Soul Calibur VI otrzymujemy najefektowniejszą i najbardziej dopakowaną zawartością bijatykę na rynku, w której zarówno gracze single player jak i pro będą bawić się doskonale. Gameplay: Soul Calibur VI oferuje mądry, przemyślany i dopracowany system walki, który pozwala na łatwą adaptację dla casuali oraz konieczność masterowania zagrań dla prosów. Mechanika, o którą bałem się najbardziej (Reversal Edge - starcie rozstrzygane kamień, nożyce, papier) sprawdza się w moim odczuciu fenomenalnie i nadaje pojedynkom dynamiki oraz nieprzewidywalności. Soul Charge czyli tymczasowe wzmocnienie naszej postaci potrafi zmienić strategię gry dając nam dostęp do nowych kombinacji. Mechanika Air Control pozwala nam minimalnie przesuwać postać w powietrzu kiedy obrywamy jugglami dzięki czemu możemy w jakiś sposób bronić się w przeciwieństwie do innych gier. I tutaj ważna sprawa: jestem zachwycony faktem, że juggle zostały w SC VI bardzo ograniczone. Zazwyczaj w przypadku wybitki/launchera jesteśmy w stanie wsadzić dosłownie 3-5 ruchów, które nie zabiorą nam pół paska życia jak to ma miejsce w Tekkenie, MK i innych. Nie latamy też z jednego końca mapy na drugi okładając bezbronnego, wybitego rywala. Jest to festiwal pojedynczych ciosów, przemyślanych kombinacji i właściwego poruszania się po mapie w celu zwiększenia swoich szans na zwycięstwo. Cirtical Edge czyli ataki specjalnie a'la Rage Art/X-Ray wyglądają fenomenalnie a każda walka jest dla nas porcją pięknego, interaktywnego japońskiego fantasy. Grając jak i oglądając z boku nie sposób nie zachwycać się tym co widać na ekranie. Dodajmy do tego bogatą zawartość dla jednego gracza: kreacja postaci, kampania, misje, wariacje w trybie VS... Tu naprawdę jest co robić poza grą w sieci. A skoro o online wspomniałem - grałem CAŁY dzień - zero lagów w przypadku zawodników z dobrym łączem, żadnych crashy, wszystko pięknie. Kod sieciowy jest bardzo dobry a liczba graczy na Steam wynosiła 7tyś, grających w danym momencie. Kłaniam się. Technologia: Unreal Engine 4 to świetny silnik, który potrafi generować mniej bądź bardziej spektakularne obrazy. SC VI z racji na ograniczony budżet graficznie nie powala ale twórcy zastosowali kilka ciekawych zagrywek. Gra dostała swego rodzaju stylistykę, trochę jak anime połączone z filmami animowanymi 3D. Średniej jakości tła maskowane są blurem i dynamiczną pracą kamery a same starcia generują tyle efektów specjalnych, że nie mamy czasu szukać niedoróbek. Postacie są bardzo przyjemne dla oka, dopracowane i wiarygodne. Dynamiczna kamera skupia się na starciach przez co cały czas skupieni jesteśmy na akcji. Dźwięki zarówno od odgłosów broni jak i dubbingu (polecam japoński) brzmią bardzo dobrze. Żelastwa obijają się o siebie wydając charakterystyczny brzęk, ciosy to slashe typowo "japan style" a głosy aktorów pasują do postaci. Jak na pewne ograniczenia zespół poradził sobie naprawdę dobrze i sprytnie. Werdykt: Każdy kto czekał na Soul Calibur VI nie będzie zawiedziony. Otrzymujemy rewelacyjną bijatykę z wykorzystaniem broni białej, okraszoną świetnymi efektami, muzyką i zawartością. Jeśli jesteś zwolennikiem singla liczba opcji pozwoli Ci bawić się przez długie godziny. Stworzysz swoją postać, rozegrasz misje, przejdziesz kampanię. Gdy zapragniesz gry po sieci stoi ona otworem a ludzi nie brakuje. Motohiro Otsubo moim zdaniem może spać spokojnie. Wiele osób uważało, że jest to reanimacja trupa. Jeżeli tak mamy do tego podchodzić to właśnie trup ożył i ruszył aby pożerać nasz czas wolny. Patrząc na zawartość całościową od dnia premiery SC VI jest znacznie bogatszy od Tekkena stąd moja teza o grze TEORETYCZNIE lepszej. Jeśli chodzi o walkę i jej przebieg każdy musi zdecydować co jest dla niego lepsze. Moim zdaniem Namco Bandai właśnie zdobyło monopol na bijatyki. Tekken i Soul Calibur będą szły obok siebie jak sport i e-sport. Jak Pan i Pani Smith. Nie mniej to Wy, gracze zdecydujecie której z nich oddacie większe zaangażowanie. A może będziecie doskonalić się w obu...? Jak ja? :) 9/10 Plusy: + najlepsza odsłona Soul Calibura od lat bogata w zawartość single i multi + świetny system walki i efektowne starcia + nowe mechaniki sprawdzają się bardzo dobrze Minusy: - liczba postaci mogłaby być większa - widać drobne niedoskonałości wynikające z ograniczenia budżetowego - postacie dalekiego zasięgu sprawiają wrażenie LEKKO przesadzonych PS - Witamy na PC :)Pokaż więcejPokaż mniej
Wiele dobrego mi mówiono o serii SoulCalibur stąd i moje oczekiwania względem tej gry były wysokie. Spędziłam dużo więcej czasu testując ją niż steam pokazuje zagrywając się w trybie offline. No i jestem bardzo rozdarta gdyż ta gra ma w sobie wiele plusów jak i minusów. Przeczytałam też komentarze rdzennych fanów, więc uznałam, że to co mnie doprowadza do szału oni dawno zdołali przyswoić i jest to dla nich niczym sentyment. Doskonale to rozumiem, sama wychwalam nawet fatalne gry, w które grałam jako dziecko. Wita nas ciekawe menu z cudownym utworem. Po czymś takim można poczuć, że ta gra to naprawdę dzieło sztuki. Dla jednych tak, ale ja należę do innej grupy. Pierwsze co zrobiłam to przetestowałam Story Mode. Cutscenek w 3D praktycznie brak... Historia opowiadana jest w formie gier Visual Novel, ale nawet one robią to lepiej. Wyobraźcie sobie, że słyszycie stukoty, trzaski, ale nie widzicie kto je wywołuje lub co. Tu tak właśnie jest. Mamy dwa obrazki będące wizerunkami postaci na rozmazanym tle prezentującym krainę, a interpretacja ścieżki dźwiękowej to nasze zadanie. Ale to jeszcze nic, przytoczę ten element do innego trybu. Historia jest nudna, nie angażuje, nie utożsamia nas z bohaterami, a gdy ktoś ginie lub poświęca się nie czujemy tego. Tekken 7 na którego narzekałam wszystko to zrobił lepiej. SoulCalibur VI ma wiele zawartości w singlu, jak dodatkowe historie postaci, gdzie komiksowa forma opowieści dużo lepiej pasuje. Ta część Story Mode dużo bardziej mnie zaciekawiła, ale wciąż wymaga to dopracowania. Mission Mode jest bardzo interesujący. Na początku, potem przewijałam kwestie, które wykastrowano z głosów aktorów ignorując kompletnie konsekwencje wyborów, których dokonywałam na ślepo. Czytanie każdej słabo napisanej kwestii jest męczące i rzeczywiście przydałoby się dodać voice acting do tego trybu. Drugi raz źle rozplanowano formę opowiadania historii... Postacie są nijakie na tle wielokrotnie powtarzających się charakterów, a te najbardziej interesujące są wydawane jako DLC. Na to cierpi również Dead Or Alive. Lubię utożsamiać się z postaciami tak jak tymi z League of Legends, a jest ich tam mnóstwo i każda ma swoje unikalne cechy, czy też w Tekkenie. Niemal wszystkie nie zapadły mi w pamięć, pomijając świetnie odtworzonego Geralta. Ale chyba za często się uśmiechał. Nie mniej jednak walki nim w Kaer Morhen są lekiem na me rany otrzymane podczas prób przetrwania w tej grze. Plusem jest ciekawy kreator postaci. Nie ukrywam, że chciałabym mieć więcej możliwości co do zmian fryzur oraz ubrań, a interfejs jest przestarzały, ale to najlepszy kreator w bijatykach z jakim miałam do czynienia. Jeśli coś ma mnie wciągnąć na długie godziny to właśnie to. Mechanika walki jest świetna. Wciąż muszę do niej przywyknąć, ale różnice w stylach są bardziej wyraziste niż w Tekkenie 7. Tam praktycznie u każdego jeden przycisk da taki sam efekt. Tutaj można się z tym zetknąć w skrajnych ilościach. Za to chwalę sobie rozgrywkę typu arcade i rywalizację z braćmi. Znalazłam wiele wad w tej grze, jak i plusy, które dały mi sporo frajdy, lecz to za mało bym mogła wystawić pozytywną ocenę. Fanką japońskich gier nigdy nie byłam ze względu na bardzo stereotypowe elementy, które nie ominęły i tej gry. Tekken, Injustice, czy Mortal Kombat potrafią przedstawić świetną historię, dlatego przykro mi, że SoulCalibur VI nie dał sobie z tym rady.Pokaż więcejPokaż mniej
Dobra gra :) multi wciąga , działa bez zarzutu . Jedna z lepszych bijatyk jakie grałem, naprawdę polecam każdemu kto lubi bijatyki :)Pokaż więcejPokaż mniej
Idk i remeber playing sc 4 back in 2014 or sth like that. I was cool you could deisgign your charactr gice them cool wapens there was descend and ascend morde. In sc 6 its all gone. There like half of characters. Thre is no fun mode to play. i remeber doing combo and stuff like that. Nowdays only thing you do is randomly click buttom bcs combos are gone to. Like xd even graphics are worse.Pokaż więcejPokaż mniej
Nie mam skarg oprócz przypisanych klawiszy - nie graj na klawiaturze. Jak już to masz tą grę to kup pada do pc, nie musi być drogi, nawet najprostszy pad za grosze zadziała na kompie i będzie ci znacznie lepiej grać z tym.Pokaż więcejPokaż mniej
jebać tą gre takie gówno ♥♥♥♥♥♥. Pierdol sie kierbuh smieciu zajebanyPokaż więcejPokaż mniej
Jest spoko ale ta beznadziejna masa tekstu do przeczytania w trybie fabularnym to kpina, wiecęj czasu czytasz niż walczysz. Poważnie nawet nie czytanie tylko klikanie "pomiń" trwa okropnie długo, walka często trwa 30-60 sec (wszystkie rundy razem) a dogranie i te masakryczne teksty kilka minut, DO POPRAWKI 3/5 Mimo to gra jest fajna i można się pobawicPokaż więcejPokaż mniej
Dodając jedna nieprzemyślana postać B2 zeszmacili grę moje gratulacje a mogliscie powalczyc z tekkenem Qrwa czy jusz nikt nie potrafi robić dobrych mordoklepek grafika lepsza od tekkena wizualnie tez stoi lepiej od niego a mechanika walki do dupy lezy i kwiczy jak zarzynane prosię moze trza wrócic do 1 czesci a nie wymslac PZDURY!!!! (panowie zapomnieli do czego słuzy zbicie ciosu ze daje zbijajacemu przewagę tu qrwa nic ne daje BEZSENS) zero przemysleń i jakiegos balansu gra sprawia wrazenie jak była by robiona na kolanie pod tym względem jednym słowem ładny efektowny BUBEL GRA DO POPRAWY NARAZIE ZDALEKA OD TEGO PRODUKTU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gra dalej jest syfem naprawcie to !!!!!!!!!!Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 15.08.2026.
