

Star Wars Outlaws
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-21 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.



01O grze Star Wars Outlaws
Jako Kay Vess przemierzaj otwartą galaktykę z miastami, kantynami i rozległymi krajobrazami, podejmując ryzykowne zlecenia i spotykając syndykaty przestępcze. Walcz blasterem, skradaj się lub odwracaj uwagę wrogów; podróżuj ścigaczem i pilotuj Trailblazera w walkach powietrznych. Ocena graczy: 71% z 12 775 recenzji. Premiera: 21 listopada 2024.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 61,18 zł2026-04-30 · GreenManGamingGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 9 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Kontroler
Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolerów.
Języki
Polski jest dostępny jako język interfejsu i napisów, ale nie pełnego dubbingu.
03Często zadawane pytania
Czym jest Star Wars Outlaws?
Wcielasz się w Kay Vess i zwiedzasz różne miejsca w otwartej galaktyce.
Co można robić w grze?
Możesz walczyć, skradać się, kraść i wykonywać zlecenia dla syndykatów przestępczych.
Czy są walki w kosmosie?
Tak. Pilotujesz Trailblazera i walczysz w powietrzu z Imperium oraz innymi wrogami.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginału · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Ubisoft to nie są leszcze, Stefan. Wokół Star Wars: Outlaws narosło tak dużo hejtu, że w życiu nie widziałem tylu nienawistnych recenzji. Narzekają na nią wszyscy i doprawdy, bardzo trudno jest znaleźć jakiś pozytywny artykuł. Nawet vlogerzy nie recenzujący gier, a zajmujący się na przykład filmami Star Wars, używają sobie, chociaż przysiągłbym, że niektórzy z nich to gry nawet nie uruchomili, a wymądrzają się, bo tak robią inni. Na Ubisoft powstała formalnie nagonka i obecnie w modzie jest, aby jechać po nich jak po burej suce. To chyba pokłosie ostatnich posunięć firmy, nie do końca racjonalnych. No dobrze, pozytywne recenzje na takim YouTube jednak są, a jakże. Tylko dziwnym zbiegiem okoliczności napisali ją ci, którym Ubisoft zasponsorował wycieczkę do USA, więc ich wiarygodność pozostawia niestety wiele do życzenia. Aby oddać jednak sprawiedliwość, nie miałem okazji pograć w Outlaws na premierę, zaś na Steam gra trafiła po dużej aktualizacji. Zatem może być sytuacja identyczna jak z Fallout 76, gdy po wejściu na Steam nagle zaczęła być grywalna i ciekawa. Niestety wielu wyrobiło sobie zdanie takie a nie inne i nie zmienią go żadne aktualizacje. Ja ze swojej strony stoję obok tego całego zamieszania. I mimo iż nie trawię, jak w filmach czy grach wciska mi się jakieś lewicowe ideologie, to nauczyłem się z tym żyć. Po prostu wiem, że albo przymknę na to oko, albo nie zagram i nie obejrzę jakieś 90% gier i filmów. Takie niestety nastały czasy. Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, je*nąć z "karata". Jestem z wczesnego pokolenia X, urodzonym u schyłku lat 60-tych. Star Wars to moja pasja, na tym się wychowałem i zagram w każdą grę, o ile nie będzie to jakaś karcianka czy inny karkołomny gatunek. Ubisoft to z drugiej strony także moja ulubiona firma, ogrywałem wiele Assassinów, Cry Frajów, a Star Wars pod ich produkcją, to dla mnie tak zwany: "must have". Poza tym Ubi trochę odpuścili, przy uruchomieniu nie wita nas słynna plansza z informacją, że grę stworzyli ludzie o różnych wierzeniach i tożsamościach płciowych, a i samo LGBT-PZPR-PRL-ZSRR-AGD jakoś nie jest tutaj widoczne. W grze nie ma opcji romansów znanych z Assassinów, za dużo tutaj obcych ras, więc "jedyne i słuszne ideologie" wyglądałyby tutaj raczej groteskowo. Zatem skąd to całe zamieszanie ze Star Wars i taka ostra fala krytyki? Gra jest nawet niezła. Wcielamy się w złodziejkę, smugglerkę, kombinatorkę, prawdopodobnie wychowaną w jakichś zapyziałych slumsach. Ot taki Han Solo w spódnicy. Wygląd postaci może i nie zachwyca, ale w końcu w nie każdej grze musimy biegać cycatymi Larami. To styrana przeciwnościami losu kobieta, walcząca o kawałek chleba (czy tam steka z banthy), a nie strojąca się lalunia. Więc o co chodzi? Bo nie ma mieczy świetlnych? Bo czasem trzeba się zakraść tu i ówdzie i zwinąć to czy owo? Nie rozumiem. Przecież fajnie, że to nie jest kolejny klon naparzania mieczem, gdzie większość gier Star Wars to jakiś kolejny Jedi Heros. Amfetamina. Produkcja, dystrybucja, masturbacja. Gra ma ładną grafikę. Ot, taki typowy Assassin w świecie Gwiezdnych Wojen. Miasta zatłoczone, ale rubieże jakoś dziwnie wyposzczone. Nie do tego przyzwyczaił nas Ubisoft. Dalej niestety jest nieco tak rozmaicie. Gra ma dużo plusów, ale niestety i minusów. Zadania w sumie nijakie, a i fabuła nie porywa. Tutaj graczy rozumiem, brak jakiejś intrygi, z których słyną Gwiezdne Wojny. Nasze zadania to "juma" i spylanie fantów paserom z różnych zwalczających się frakcji. No, ale to gra z otwartym światem i większość zadań to odkrywanie terenu oraz wykonywanie aktywności pobocznych. Tylko że właśnie zadania poboczne tu też nie istnieją, a wyzwania sprowadzają się do kradzieży i jeszcze raz kradzieży. Z niechęcią przyznam, że całego contentu widzę mniej niż w Assassinach, a przecież Assassiny były już bardzo minimalistyczne. Wracają do fabuły, musimy ukraść coś jednym kumplom, aby opchnąć trefny towar innym, a zrobić to tak, aby jedni ani drudzy się nie skapnęli. Do tego dochodzi nasza reputacja, zatem dbając o to, połowę gry musimy się skradać. Czyli co, Thief w klimatach Star Wars? Bo mimo iż gra jest Star Warsem, to gramy zupełnie nie po "starwarsowemu". Zamiast walki na miecze, mamy kradzieże, rozboje, amfetamina, dystrybucja, masturbacja i brawurowa jazda ścigaczento. No ten ostatni akurat jest spoko, szybki nie to co te snujące się chabety w Assassinach. Ale skradanki? No i to nieszczęsne walenie "z karata" w potylice szturmowców, w wykonaniu słabowitej kobieciny. To ostatnie mogli sobie darować. No i muzyka. Dlaczego tu nie ma dobrej muzyki? Zabrakło kasy na prawa do kawałków Johna Williamsa? Brawurowa jazda ścigaczento. Gdyby to nie były Gwiezdne Wojny, pewnie bym przeszedł obojętnie. I rozumiem frustracje wielu graczy, chociaż zdaję sobie sprawę, że wiele hejtu to pokłosie wadliwej polityki Ubisoftu. Że gender, że multikulti, że wyłączają serwery jakichś gier, że przekupują recenzentów, że do pracy przyjmują tylko babki i homosiów. Ale jednak mamy tutaj wiele znajomych postaci i miło się znowu zanurzyć znowu w klimat starych, dobrych Gwiezdnych Wojen. Miecze świetlne też trochę spowszedniały, szczególnie kiedy 90% wrogów to szturmowcy, do których milej się wali z blastera, niż macha patykiem ze światełkiem. Dlatego dam grze łapkę w górę, mimo wielu niedociągnięć. Ubisoftowi zaś życzę, aby albo się wzięli do roboty, albo wykupią ich Chińczycy. Chociaż wydaje mi się, że to byłaby dobra opcja dla graczy, bowiem Chińczycy to handlarze, chcący jak najlepiej sprzedać grę, a nie przemycać do gier jakieś swoje pokręcone ideologie. Nie życzę oczywiście źle mojej ulubionej firmie, ale przyznacie chyba sami, że skręcili oni za ostro w lewo. No i ta cała afera z Sweet Baby. Trzymajcie się, niech Moc będzie z Wami. I nie, Ubisoft nie przekupił mnie, ani nie zaprosił do USA. Recenzja jest na podstawie moich odczuć, a nie czynników zewnętrznych. Konstruktywne komentarze mile widziane. Nie każdy musi się ze mną zgadzać, ale ludzie na Boga. Piszcie na poziomie, a nie obrażacie mnie durnymi wpisami. Macie inne zdanie, możecie to napisać kulturalnie. Mam w stosunku do większości z Was naprawdę dużo latek i nie chce mi się czytać obraźliwych wpisów internetowych napinaczy. Wulgarne wpisy usuwam, autorów blokuję. Nie chce mi się bawić w pyskówki z trollami. -------------------------------------- Wyłączność na tą recenzję posiada: Strona kuratora Graj z KarbulotemPokaż więcejPokaż mniej
masakra niech ubi się udławi tym gniotemPokaż więcejPokaż mniej
polecam! gra jest bardzo fajna, jest klimat star warsów - w sumie żałuję że nie kupiłem wcześniej bo zasugerowałem się negatywnymi opiniami z yt - warto kupić i zagrac bo jest naprawdę fajna zabawa, chciałbym więcej gier tego typu ze świata swPokaż więcejPokaż mniej
NIE KUPUJCIE TEJ GRY Strzelanie wygląda jakby było wzięte z jakiegoś cashgraba z robloxa główna bohaterka brzydka chodzenie bieganie itp słabe gra jest zrobiona pod kucanie ale i tak nic sie nie zmieni jak wszystkich na glosno rozwalisz jest szybciej i bardziej wkreca (chociaz te strzelanie jak powiedzialem bardzo słabe) te wszystkie recenzje co mowia jaka ta gra dobra to od fanow trylogi disneyaPokaż więcejPokaż mniej
Tak, polecam. Po 24h grania stwierdzam, że to jest na prawdę dobra gra. Może nie wybitna, ale solidna i po prostu dobra. Co mnie urzekło? Przede wszystkim bardzo imersyjnie przedstawiony świat. Wsiąkam w niego jak woda w gąbkę.Pokaż więcejPokaż mniej
Nie da sie grać. Wywala z gry co chwilę.Pokaż więcejPokaż mniej
Plusy: -Grafika- bardzo klimatycznie wykreowany świat- duży ale nie przytłacza, ciekawe miejscówki, wraki wielkich statków możliwe do eksploracji to mistrzostwo. Tak samo design baz imperialnych. Czuć ręczną robotę przy projektowaniu. Możliwość przechodzenia misji pobocznych (szczególnie infiltracyjnych) różnymi drogami -Muzyka. Kiedy trzeba spokojna i nie narzucająca się, w trakcie szybkiej akcji podbija emocje -Mechanizmy rozbudowy ścigacza, statku "Śmiałka", blastera. Pomysłowe oraz trzeba znajdować odpowiednie części. -Misje główne oraz sporo misji pobocznych. Są interesujące, często zaskakujące i doprawione spora dozą humoru - System reputacji, dość prosty ale wystarczający -Skradanie się- w obecnym kształcie po poprawkach daje radę, jak również inteligencja przeciwników. Na trzecim poziomie trudności mam bardzo dużo kłopotów z przechodzeniem misji, dlatego obniżyłem:) -Nix i możliwości z nim związane Minusy: -Autozapis oraz brak możliwości zapisu ręcznego w dowolnym momencie, często traci się czas powtarzając całe sekwencje misji -Jazda ścigaczem momentami trochę toporna. Wzywany skuter zachowuje się gorzej niż Płotka w Wiedźminie- jedzie nie wiadomo dokąd, nie wiadomo gdzie się zatrzyma, ale na pewno nie koło nas -Strzelanie- troszkę upierdliwe na padzie, aczkolwiek można włączać pomoce w opcjach -Gra dość często wywala się, szczególnie podczas szybkiej podróży pomiędzy planetami -Słaba mapa, mało wyraźna, często nie wiadomo gdzie szukać rożnych części albo osób -Bohaterka ma tendencje do utykania na byle jakim kamulcu, nie może wejść tam gdzie bez problemu wejść by dala radę. Sztuczne ograniczenia eksploracji i utrudnianie na siłę. -Bohaterka mogłaby czasem milczeć, bo głupoty gada nieadekwatne do sytuacji -Niektórzy towarzysze których rekrutujemy są turbo irytujący i infantylni -Najgłupsze zakończenie jakie widziałem. Podsumowanie: Pomimo obaw i wielu negatywnych recenzji zdecydowałem się na zakup podczas obniżki cenowej. Nie żałuję, gra jest ciekawa, lekka w odbiorze, bawię się bardzo dobrze, choć często wyklinam różne mniej udane aspekty, które potrafią zmęczyć. Moja ocena- mocne 7,5/10. Dla fanów uniwersum spokojnie punkt więcej. Bardzo udana gra.Pokaż więcejPokaż mniej
Witam Państwa. Zastanawialem się co napisać oceniając tę produkcje.Każdy kto gral w którąkolwiek gre ubisoftu i mu się podobala niezawiedzie się,ci którzy szukają czegoś o wyższym standardzie zniesmaczeni zostaną kolejny raz.Natlok nikomu niepotrzebnych misji,misyjeki innych aktywności.Skrzynie -jako cudo skarby, zawierają dziewięćset piąty szaliczek dla Nixa,nawet niegustowny.Biegasz za wszystkim i dochodzisz po 50h grania -co ja tu do qrv-y,nędzy robie.Przekombinowane wlaściwowości broni,tak Śmialka jak i ścigacza,bonusy przypisane ciuchom no klękajcie narody w rozpaczy,bo Bóg was opuścil i wspomnieć o tym fakcie zapomnial.Nie chce obrażać grafików i projektantów którzy popelnili dizajn ciuchowy w tej grze ,osobiście takich ubrań wstydzilbym się wrzucać do kontenera PCK.Jeżeli już o dizajnie-świat gry jest szary,nijaki,nie ma w nim miejsca(oprócz niektórych widoków ),które moż by bylo nazwać ladnym,a szefowie karteli to zamożność galaktyczna a egzystują jak Janusz po duszpasterskiej wizycie komornika. Przypisane wlaściwości broni no od biedy,niech otwarte umysly jubisoftu(na kase otwarte) mają że no ujdzie.Niepokalanie bosko cudowne przymioty odzienia opisać można-jak kucasz robiąc 2 (defekując znaczy) trafienia z broni w pięte nie robią ci krzywdy,ale tylko w piątek po 17-tej. Potencjal uniwersum Star Wars,zwlaszcza w otwartym świecie jest ogromny,ta produkcja tylko go sponiewierala.Kalka valhali i odysey-wytnij wklej zapomnij. Wróce do uzbrojenia,bom nieco zapomnial dodać wcześniej.Mamy osobisty blaster,dobra broń no prawie,innej na stale niema.Można podnieść fanty po ubitych wrażych adwersarzach,ale to jeno do końca magazynka,jednym slowem -lipa.Snajperzy i zadymiarze-w tej produkcji rąk we krwi winnej i niewinnej nieunurzacie. Reasumując-nasza protagonistka biega i lata i ścigaczuje po metrażu gry tak troche jak glodny pies po warzywniaku.Troche parkuru troche skradanek,troche strzelanek,wszystko w sosie bylejakości. Nie ma typowego awansu postaci,co za tym idzie wszelkie aktywności typu zabiję wszystkich,wyzeruje mape,nie mają kompletnie sensu.Gram prawie 200h i nie wiem gdzie jestem w scenariuszu,być może, że między toy-toyem a szpitalem psychiatrycznym-trudno ocenić.Dla mnie to typowy produkt ubisoftu,nastawiony na mikroplatności,przekombinowany,mdly do bólu. Z poważaniem GADBAPokaż więcejPokaż mniej
W odległej galaktyce, pomiędzy wydarzeniami znanymi z filmów Star Wars: Episode V – The Empire Strikes Back a Star Wars: Episode VI – Return of the Jedi, rozpoczyna się przygoda godna pieśni wędrownych bardów. Oto bowiem Imperium wciąż dzierży żelazną władzę, lecz w jego cieniu rosną w siłę rozmaite syndykaty zbrodnicze. W tej burzliwej godzinie los prowadzi nas ścieżką Kay Vess, prostej dziewczyny o śmiałym sercu, której towarzyszy wierny i nader urokliwy stworek zwany Nix. Razem pragną zapisać swe imię w kronikach galaktyki pełnej łotrów, przemytników i łowców nagród. Sam gameplay jawi się jako rzecz nader ucieszna. W trakcie potyczek można wydawać rozkazy Nixowi, aby przynosił przedmioty, rozpraszał straże czy też ogłuszał nieprzyjaciół. Takie sztuki czynią starcia ciekawszymi i nadają im nutę sprytu, jakbyśmy sami byli chytrymi awanturnikami spod ciemnej gwiazdy. Fabuła, choć nie zawsze porusza serce jak wielkie tragedie, wciąż pozostaje zajmująca. Wędrujemy między potężnymi syndykatami, jak Pyke, Huttowie czy Szkarłatny Świt, a każde działanie wpływa na naszą reputację. Jedni będą nas wielbić, inni zaś patrzeć na nas wilkiem. Ta gra interesów sprawia, iż świat żyje i oddycha niczym tętniący port kosmiczny. Świat otwarty jest wielce okazały. Od pustyń Tatooine, przez dzikie dżungle, aż po chłodne krainy Ashigów. Wszędy czekają znajdźki, kasyna, sabacc oraz drobne łotrzykowskie zajęcia, jak okradanie niczego nieświadomych przechodniów z pomocą Nixa. Zdarza się jednak, iż podczas wędrówki napotkać można drobne błędy, niczym kamienie na drodze podróżnika. Na szczęście w samej opowieści głównej rzadko one przeszkadzają. Powstały też dwa dodatki fabularne z bohaterami znanymi z legend galaktyki, lecz ich historie nie dorównują blaskiem głównej przygodzie. Mimo tych drobnych skaz dzieło to pozostaje wielkim przedsięwzięciem studia Ubisoft. A jeśli ktoś miłuje uniwersum Star Wars, znajdzie tu przygodę godną wielu długich wieczorów wśród gwiazd. 8/10Pokaż więcejPokaż mniej
Szczerze nie polecam. Wynudziła mnie ta gra na śmierć tak mocno, że w pewnym momencie zacząłem przechodzić tylko główną fabułę (która swoją drogą jest kiepska) bo miałem już dość tych samych zadań pobocznych i głupich znajdziek. Ukończyłem ją w 27 godzin, a trwało to jak wieczność. Jestem wielkim fanem Star Wars i przeszedłem większość gier z tego uniwersum, ale nigdy tak nudnej. Mocno odradzam, no chyba, że na jakiejś ogromnej promocji i jak już wszystkie inne gry z tego uniwersum masz ukończone, a jesteś wielkim fanem. 2/10Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnie pobranie: 15.08.2026.
