

State of Decay: YOSE
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-19 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.


01O grze State of Decay: YOSE
Eksploruj otwarty świat po upadku społeczeństwa, gdzie twoje decyzje zmieniają zagrożenia i możliwości. Rekrutuj ocalałych o odmiennych umiejętnościach, umacniaj bazę przeciw hordom zombie i organizuj wyprawy po żywność oraz amunicję. Recenzje Steam: 82% pozytywnych spośród 10 562 recenzji. Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolera.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 10,90 zł2026-07-30 · KinguinGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 4 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-20
02Zanim kupisz
Język i sterowanie
Wersja Steam na PC oferuje pełną obsługę kontrolera. Interfejs jest dostępny po polsku, a głosy są angielskie.
Przetrwanie
Eksploruj otwarty świat, rekrutuj ocalałych o różnych umiejętnościach i umacniaj bazę przeciw hordom zombie.
03Często zadawane pytania
Jaką grą jest State of Decay: YOSE?
To gra survivalowa z otwartym światem, rozgrywająca się po upadku społeczeństwa i wybuchu epidemii zombie.
Czy można rekrutować różnych ocalałych?
Tak. Możesz rekrutować społeczność grywalnych ocalałych, z których każdy ma własne umiejętności i talenty.
Czy można zbudować i bronić bazy?
Tak. Możesz zaprojektować i umocnić bazę, by bronić jej przed hordami nieumarłych.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w oryginalnym języku · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Moim zdaniem najlepszy survival zombie, pomimo masy błędów i niedociągnięc graficznych, z konkretnymi wymaganiami sprzętowymi i grą w 30 klatkach/s. Szczerze? Siusiam na to i czerpię radość i satysfakcję z dokonań w grze, cieszy mnie każdy postęp w fabule i prowadzonej przeze mnie społeczności. Szkoda, że zadanka poboczne są tak mało kreatywne i czasami się nie chce ich wykonywać, chociaż czasami pojawia się presja utraty bohatera ze względu na próbę ocalenia drugiej osoby. Każdy kolejny budynek ograbiony doszczętnie przypomina mi o tym, że świat nie jest nieskończony i z ograbionego miejsca na miejsce, prędzej czy później... skończą się wszelkie zapasy i będzie to koniec gry. Po co ograbiać budynki? Choćby po to, aby upgrade'ować obecne budynki w naszej bazie wypadowej i schronieniu, w celu poprawienia samopoczucia społeczności, zdobyciu kilku bonusów czy też produkcji jedzenia/medykamentów/amunicji itd. Zombie - wisienka na torcie. Co najważniejsze, nigdy się nie kończą. Ponadto występuje ich kilka rodzaji. Od przeciętnego zombiaka, po opancerzonego policjanta, itd. po najgorszego z nich - Juggernauta. Z kolesiem nie warto zadzierać, chyba że macie conajmniej kilka magazynków do broni lub... PKM z minimum 50 nabojami. Gra ma charakter, wysoki poziom trudności. Wspaniałe udźwiękowienie, grafikę na przyjemnym poziomie. Różnorodność budynków/samochodów/broni/jedzenia itd. też zadziwia.Rozwijanie umiejętności waszego (ulubionego) bohatera/ów. Gra na wysokim poziomie, chociaż wiem że opinie są podzielone względem tej gry. POLECAM W 100% dla osób lubiących prawdziwy survival z zombiakami w roli głównej. Czekam na State of Decay 2, naprawdę. Podsumowując: + Wątek fabularny. + GTA ( auta ) z zombie. + Poziom trudności. + Grafika przyjemna dla oka. + Udźwiękowienie. + Budowanie własnej społeczności, podejmowanie decyzji. + Całkiem spory, w pełni "otwarty" świat, liczba lokacji, zróżnicowanie terenu. + Brak liniowości ( poza wątkiem fabularnym ). + Uzbrojenie, zarządzanie zapasami. + Ciekawe iz apewniające długie godziny gry DLC. +++ Można przyjebać zombiakowi z drzwi w trakcie jazdy. - Zombi lubi pokazywać się w drzwiach, podłodze, czasami wjeżdża z buta przez drzwi, nie tykając ich. - Długo czekam na SoD2 - Wymagania sprzętowe. --- Optymalizacja. Nie ma czego się czepiać, ta gra to bardziej wchodzenie na wazelinę. Niedopracowana, fakt. Ale nie sprawia to większych problemów i nie irytuje aż tak.Pokaż więcejPokaż mniej
Jeżeli chcesz zakupić Edycję YOSE i masz wcześniejszą z dodatkami to sobie odpuść. Kupiłem i zmian nie widać, ten sam (albo lepszy) efekt uzyskasz modami ZA DARMO. Zwróciłęm się o zwrot gotówki do steam, zobaczymy czy zostanie przyznany. EDIT Zwrotu nie dostałem i powiem tylko tyle, dawno mnie tak nikt nie nabił w butelkę i to na moje własne życzenie :) Grałem 3 godziny doszukując się różnic. Różnic względem pierwowzoru jest tak mało i są tak marnej jakości, że nie usprawiedliwiają wołania za grę pełnej ceny 28 euro, czy nawet obniżonej do 14 euro ceny. Dla ludzi posiadających edycję podstawową powinien być dostepny jako DLC w cenie max 5 Euro. Jeżeli nie posiadasz poprzedniej wersji to jak najbardziej polecam. Jeszcze raz podkreślę: JEŻELI MASZ PODSTAWOWĄ WERSJĘ STATE OF DECAY, TO NIE KUPUJ WERSJI YOSE. SZODA TWOICH PIENIĘDZY.Pokaż więcejPokaż mniej
Wyobraź sobie dom. Nie jakąś ogromną willę czy pałac, lecz zwykły, spokojny dom. A w nim rodzinę. Szczęśliwe małżeństwo, dwoje wspaniałych dzieciaków i trzecie w drodze. I to ty jesteś tą matką lub ojcem. Masz wymarzoną pracę, wielki ogród i samochód, którego zazdroszczą ci sąsiedzi. I wyobraź sobie, że pewnego dnia twoje życie wywraca się do góry nogami. Świat, który znałeś, odszedł na zawsze. Bliscy giną na twoich oczach, a ty nic nie możesz zrobić. Okrutne bestie poruszają się w twoją stronę. Popchnięty wolą życia, udajesz się do samochodu. Szybko odjeżdżasz. Nagle zauważasz pistolet leżący na siedzeniu pasażera. Co robisz? Czy pomimo nadchodzących trudności, tęsknoty, żalu, rozpaczy po utracie najbliższych, ruszasz w nieznane i starasz się walczyć o każdy kolejny dzień? Czy wybierasz najprostsze rozwiązanie… I strzelasz sobie w łeb? State of Decay: Year-One Survival Edition to wydana 28 kwietnia 2015 roku gra akcji osadzona w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez krwiożercze zombie. Odpowiedzialne jest za nie Undead Labs. Osobiście uwielbiam testować produkcje z „żywymi trupami” w tle. Dlatego też State of Decay było pozycją obowiązkową. Jest to odświeżona wersja, zawierająca sporo nowości, takich jak innowacyjne bronie czy pojazdy, a także dodatki DLC. A jeśli ci na czymś zależy, sam musisz sobie to wywalczyć, a nie oczekiwać, że ktoś ci to da. Gra nie prowadzi nas za rączkę. To znaczy, owszem, mamy całkiem istotny wątek fabularny, lecz jest on często przyćmiewany przez kwestie poboczne i odchodzi na boczny tor. W świecie opanowanym przez bezduszne bestie, nigdy nie można czuć się bezpiecznie. Nie wiadomo, co przyniesie jutro. Zapasy, takie jak lekarstwa, pożywienie, paliwo, amunicja czy materiały służące do budowy, kiedyś się skończą. ( Często szybciej niżby się mogło wydawać ) Są to rzeczy niezbędne, bez tego nie uda się przetrwać. Szukanie zasobów często stanie się naszym priorytetem. Co wtedy? Ludzie w trakcie wybuchu epidemii nie myśleli racjonalnie. Pragnęli przetrwać za wszelką cenę. Nie liczyły się dla nich ubrania, meble czy książki. Zostawiali za sobą całą masę cennych rzeczy. I tu właśnie pojawiamy się my. Przeszukiwanie domów, w celu uzupełnienia zapasów, to jedno z podstawowych zadań ocalałych. A w mieszkaniach można znaleźć najróżniejsze rzeczy. Począwszy od lekarstw, wszelkich maści broni, kawy, batoników czy zabawkowych lalek, kończąc na granatach czy minach przeciwpiechotnych. Innym razem, mamy szansę spotkać ludzi. Którzy, gdy nam zaufają, chętnie się do nas przyłączą. Powszechnie wiadomo, że w grupie tkwi siła. Z każdym kolejnym ocalałym, zwiększają się nasze szanse na przetrwanie. Naturalnie wiąże się to z niedogodnościami, takimi jak ograniczone miejsce w schronie czy konieczność zdobywanie większej ilości pożywienia. Jednak na zaufanie należy sobie zapracować. A często działanie te przysporzą masę kłopotów… Gdy bestia piękna to i ofiara przyjdzie sama. Przejdźmy może do najbardziej krwistej części naszej recenzji, a dokładniej do zombie. Bestie te są nieprzewidywalne. Jeden przedstawiciel potrafi wyrządzić spore szkody. A co gdy zostaniemy otoczeni przez całą hordę? Takie sytuacje często mają miejsce. Potwory te są bardzo wrażliwe na hałas. Potrafią usłyszeć najdrobniejszy trzask. Szybkie przeszukiwanie domów, wiąże się z ryzykiem wytworzenia nieprzyjemnego jazgotu. Działa on na zombie jak magnez. W takiej sytuacji lepiej mieć samochód pod ręką. W innym wypadku… Jak zabić bestie? Ludzi chowają różne rzeczy w domach. Kije baseballowe, katany, łopaty, miecze, siekiery, motyki, rury, wałki do ciasta, szable pirackie. Każda idealnie spełni swoje zadanie. Co, gdy lekko podkręcimy atmosferę? W momencie ataku całej hordy, broń biała nie do końca spisze się dobrze. W takim momencie, najlepiej nie dopuścić stworów blisko siebie. Pistolety, karabiny czy strzelby skutecznie zatrzymają natarcie. Jednak amunicja kiedyś się skończy, dlatego też zawsze lepiej mieć w zanadrzu małą niespodziankę. ( Tak wiem, pewnie już się domyślacie ) Granat czy koktajl Mołotowa, w całkiem efektywny sposób, usunie nieproszonych gości. Gra oferuje również możliwości taktyczne. Budzik czy płacząca lalka skutecznie zwrócą na siebie uwagę. Pozwoli nam to szybko przejść niezauważonym i dostać się w bezpieczne miejsce. Chyba że widok stojącej w miejscu grupki zombie, działa na nas bardzo silnie i pokusa jest zbyt wielka, by odpuścić sobie taką okazję, i to nie nasza wina, że granat sam wyleciał nam z rąk, rozrywając przy tym kompletnie ogłupionych zombie na setki, tysiące czy miliony kawałeczków! Każdy ma tu jakieś zadania i doskonale zna swoją rolę. Każdy ma jakiś talent. Każdy musi być użyteczny. Co w sytuacji, gdy zginiemy? Gdy zostaniemy brutalnie rozerwani na części? To dla nas nie koniec świata. ( Niestety… ) Możemy kontrolować każdą postać, którą chcemy. Z wyjątkiem tych osób, które nie mają statusu „przyjaciela”. Zdobywamy go, budując stopniowo zaufanie. Utrata kompana nie jest łatwa. Szczególnie trudno bywa, gdy z daną osobą jesteśmy długo i mamy wobec niej ambitne plany. Utracić życie jest naprawdę łatwo. Bowiem w trakcie starcia z zombiakami, towarzyszy nam zmęczenie. Im dłużej walczymy, tym jesteśmy słabsi. Nasze ciosy są wolniejsze i jesteśmy bardziej podatni na atak. ( Który zazwyczaj nie kończy się za dobrze ) Bardzo często zostaniemy poproszenie o pomoc. Czy to z oczyszczeniem drogi, odnalezieniem przyjaciela, odparciem hordy nieprzyjaciół, zabiciem danego potwora i tak dalej, i tak dalej. Świat przedstawiony w grze jest niezwykle różnorodny. Tłoczne miasta, liczne gospodarstwa, zielone lasy, rozległe jeziora, majestatyczne pola, wysokie góry. A w tle… bestie. Potwory pragnące jedynie zabić. Ceniące sobie życie nad wszystko… ludzkie życie. Czy State of Decay: Year-One Survival Edition to gra godna uwagi? Historia nie stoi na najwyższym poziomie. System walki nie zachwyca. Niewielka różnorodność w wyglądzie zombie czy bohaterów, wcale nie działa na plus. Z czasem pojawiająca się niemiłosiernie męcząca monotonność rozgrywki, również nie zachęca. Pomimo niezliczonej ilości różnych błędów, State of Decay jest produkcją, którą mogę polecić z ogromną przyjemnością. Jestem w stanie przymknąć oko na niektóre kwestie. Moim zdaniem, twórcy nie do końca wykorzystali potencjał, jaki oferuje gra. Gdyby dołożyć niewiele, od razu grało by się inaczej. No dobrze, koniec nagabywania twórcom. Czas na pozytywy! Rozgrywka jest niezwykle dynamiczna. Tu nie ma chwili na wytchnienie, gdy nawet pojedynczy zombie jest wstanie nas zabić. Bardzo spodobała mi się oprawa muzyczna, nieustannie towarzysząca nam podczas przemierzania tego niebezpiecznego świata. Brakowało mi troszeczkę większej możliwości ingerowania w otoczenie. To znaczy, przy uderzeniu z pełną prędkością w płotek, on stał niewzruszony. Mało realistyczne, prawda? Zombie czasami zachowywały się bardzo komicznie. W jednej chwili biegały jak szalene, by po chwili zwolnić. ( Nie wiem, czy się zmęczyły, czy stwierdziły, że mają dosyć? ) Sama rozgrywka jest niezwykle przyjemna. Gra oferuje zabawę na dziesiątki wspaniałych godzin, a nawet więcej. Produkcję urozmaicają również niebanalne dodatki DLC. Grywalność: 7+ Wideo: 7+ Audio: 8 Ogólna ocena gry: 8Pokaż więcejPokaż mniej
Strata Czasu... Bardzo jednostronna i schematyczna Mogliby poprawić respy zombie. 3/10Pokaż więcejPokaż mniej
Jeżeli kochacie The Walking Dead to spewnościa spodoba wam się State of Decay: Year One Survival Edition. Zarówno jak w serialu tak i tu chodzi o przeżycie w świecie opanowanym przez zombie. Aby przeżyć musimy: szukać i pomagać ocalałym, zbierać zapasy, bronie i zbudować obóz. Grać możemy praktycznie każdym ocaałym z którym jesteśmy zaprzyjaźnieni i dołączy do naszej grupy. Każdy ocalały ma zróżnicowane umiejętności potrzebne do przetrwania, choć są cztery które ma kazdy, są to: kondycja (zwiększa stamine która jest potrzebna do walki bronią białą i do sprintu), wits (zmniejsza czas przeszukiwania skrzyń z zapasami), broń do walki wręcz (zwiększa liczbe punktów życia) i broń palna (zwiększa szybkostrzelność broni palnej). Mamy też umiejętności specjalne które maja tylko wybrane postaci, a są nimi: powerhouse (zwiększa obrażenia od broni białej i udźwig plecaka), leadership (przyspiesza zaprzyjaźnianie się z nowymi ocalałymi), reflexes (przyspiesza regeneracje staminy). Kiedy wylevelujemy umiejętności do określonego poziomu otrzymamy dostęp do kolejnych, np: specjalizacji w broni obuchowej, siecznej, ciężkiej broni, albo broni palnej: specjalizacja w pistoletach, rewolwerach, strzelbach, karabinach SMG/szturmowych i snajperkach. Każdą umiejętność możęmy wylevelować do max 7 poziomu. Mamy też inne umiejętności które mogą pomagać w rozbudowie i zarządzaniu obozem. Przemierzajac ulice i budynki w poszukiwaniu zapasów oczywiście musimy uważać na zombie, których jest bardzo dużo. Zombi możemy eliminować po cichu zakradając się do nich od tyłu albo szarżując na nich z naszym bejsbolem albo strzelajac z beretty M9, lecz trzeba pamietać że każdy wystrzał przyciągnie więcej zombie dlatego lepiej kożystać z tłumika. Oprócz zwykłych zombie mamy też specjalnych przeciwników: SWAT Zombie( zwykły zombi lecz z opancerzeniem), Screamer (krzyczy ogłuszajać naszą postać i ściągając więcej zombie), Bloater (exploduje uwalniając trującą chmurę która osbiera nam życie, stamine i mogaca spowodowach infekcje naszej postaci), Feral (jeden z najgroźniejszych, który może powalić nasza postać i mogąc spowodować ciężkie obrażenia) i Juggernaut (wielki, gruby i wytrzymały zombi szarżujacy na nas zadając duże obrażenia). W grze mamy też doczyniena z hordami zombi (duże skupiska zombie) i infestations (budynki opanowe przez duża liczbe zombi) Na samym początku gry musimy znaleźć obóz w którym bedą przebywać nasi sojusznicy i gdzie bedziemy trzymać nasze przedmioty. Sam obóz możemy rozwijać przez budowe np. wiezy strażniczej (zapewnia ochrone obowi), namiotu medycznego (leczy zranionych i chorych ocalałych), warsztatu (pozwala naprawiać broń, tworzych tłumiki, ładunki wybuchowe, amunicje), bibloteka (w której możemy opracowywać nowe projekty pozwalające ulepszać nasze budynki i obóz) i inne. Do rozbudowy potrzebujemy materiały budowlane które mozemy znaleźć w magazynach i na placach budowy, oraz punktów "respektu". Punktu respektu pozwalają nam nie tylko ulepszać obóz ale i też pobierać oroń i amunicje z naszego magazynu. Punkty te możemy zdobyć przynosząc torby z zapasami (żywność, lekarstwa, amunicja, materiały budowlane i paliwo), broń i wykonujac zadania. W grze mamy kilka rodzajów zadań: fabularne, związane z sojusznikami z obozu, np: pomoc w oczyszczeniu budynku, polowanie za specjalne zombi, eskorta rannego sojusznika, jak i pomoc innej grupie ocalałych która z czasem zechce do nas dołączyć. Mamy też do dyspozycji radiostacje za pomocą której możemy szukac nowych ocalałych i lokacji porządanych surowców. SoD: YOSE nie kończy się wraz ze śmiercią naszej postaci, gdyż kontunuujemy żyjącymi ocalałymi z naszego obozu. State of Decay: Year One Survival Edition jest to tzw remaster poprzedniej wersji, która poprawia optymalizacje, grafike, dodaje nowych ocalałych, bronie i wszystkie dodatki za darmo. Breakedown: Jest to dodatek który urozmaica nam rozgrywke dajac wyzwania po ukończeniu których oblokowujemy nowych bohaterów z którymi przechodzimy przez kolejne poziomy trudnosci które wzbogacają rozgrywke z podstawki gry. Lifeline: W tym dodatku kierujemy oddziałem żołnierzy w nowym mieście którzy maja za zadanie uratować ocalałych z epidemi i ewakułować z miasta. Minusy tej gry: twórcy mogli by poprawic jeszcze optymalizacje, liczne bugi, np: zombi przechodzące przez zamknięte drzwi, naprawić niektóre wyzwania w brakedown które odblokowują sie dopiero po kilkugodzinnej przerwie w rozgrywce. Ostateczne ocena 9,5/10Pokaż więcejPokaż mniej
Odświeżona wersja tytułu z błędami znanymi od x lat i wydana w 2015 roku a i tak niedopracowana technicznie. Brak wsparcia dla 2560x1440, błędy interfejsu i mapy, konieczność wymuszania normalnych ustawień graficznych w panelu NVIDIA. Za tą cenę lub nawet 50% (14 Euro), nie polecam, mój pierwszy zwrot.Pokaż więcejPokaż mniej
Dobra gra, lepsza od pierwowzoru. Trochę zmieniony wygląd interfejsu, więcej broni, wiecej można postrzelać. Kilka nowych pojazdów doszło, inne animacje podczas walki, trochę poprawionych starych błędów. Narazie testowałem mój ulubiony tryb przetrwania. Do dziś najlepsza moim zdaniem gra o zombie. Polecam każdemu kto lubi gry tego typu.Pokaż więcejPokaż mniej
uwazajcie sobie bo jak zrobicie jeszcze raz taka gre to wam pokazePokaż więcejPokaż mniej
Gra o której w większości przypadków widzę niegatywne wypowiedzi, mnie bardzo przypadała do gustu, exploring, misje poboczne główne, gra może nie jest długa, jeśli mówimy tu o głownej fabule, to misje poboczne bardzo dodają klimatu, w grze mamy, opcje tradu z innymi ocalałymi, możemy zmieniać lokalizacje bazy głównej, musimy zdobywać jedzenie, leki i broń aby utrzymac nasze społeczeństwo przy życiu. ogromny świat, wiele miejsc exploringu, jest co robić, obecnie mam 8h w grze, a to dopiero początek, na prawdę polecam :D jedynym minusem jest to że zombie spawnują się bardzo blisko nas, jeśli chodzi o glitche to trafiłem tylko na jednego przez 8h :DPokaż więcejPokaż mniej
Żałuję, że kupiłem to coś. Bugi w tej grze są gorsze niż w DayZ. Feral zombie przeniknął sobie magicznie przez ścianę i mnie rozszarpał, a drzwi nawet były nietknięte. Jeśli się namyślasz nad kupnem tej jakże ch*jowej gry, to jej nie kupuj. Tracisz tylko czas i pieniądze, a twórcy tej gry tylko napychają sobie kieszenie forsą.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy „pomocne” to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.