

Subnautica: Below Zero
Niedostępne w wybranym regionie: Polska (2)
Te oferty są wyraźnie oznaczone jako niedostępne w wybranym regionie (Polska) — nie da się ich tam kupić ani aktywować. Szczegóły ograniczeń sprawdzisz w sklepie.
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-19 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O grze Subnautica: Below Zero
Subnautica: Below Zero to podwodna przygoda na obcej planecie 4546B. Eksplorujesz arktyczne biomy, zbierasz surowce, tworzysz wyposażenie oraz budujesz bazy i pojazdy. Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza i pełną obsługę kontrolera. Interfejs i napisy są dostępne po angielsku, chińsku uproszczonym i tradycyjnym; podano angielski dubbing. Gra ukazała się 13 maja 2021. 90%% z 99 641 recenzji graczy Steam jest pozytywnych.
Twórcy
Najniższa cena w ciągu 36 miesięcy
≈ 28,78 zł2025-08-19 · IndieGala StoreGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 15 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | — |
| Ukraiński | Tak | Tak | — |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Fiński | Tak | Tak | — |
| Węgierski | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
Dane edycji Steam na PC · 2026-10-20
02Zanim kupisz
Język i dźwięk
Wersja Steam na PC oferuje angielski dubbing oraz interfejs i napisy po angielsku, chińsku uproszczonym i tradycyjnym.
Tryby i kontroler
Gra jest przeznaczona dla jednego gracza i zapewnia pełną obsługę kontrolera.
Funkcje Steam na PC
Wersja Steam na PC obsługuje Windows i macOS oraz Steam Cloud.
03Najczęściej zadawane pytania
Gdzie rozgrywa się Subnautica: Below Zero?
Eksplorujesz arktyczny region obcej planety 4546B pod wodą i na lądzie.
Co można tworzyć i budować?
Zbierasz surowce, tworzysz wyposażenie i budujesz bazy, modułowy Seatruck oraz poduszkowiec Snowfox.
O czym jest fabuła?
Fabuła opowiada o poszukiwaniu siostry i prawdzie stojącej za tajemniczym incydentem.
“Arctic seas, AL-AN's philosophical alien consciousness, and the Sea Truck modular sub make this the narrative-driven Subnautica successor”
Nasz werdykt
The warmer Subnautica, and why it still has no rival
Below Zero occupies an odd seat in its own universe. It is not a mass phenomenon like Minecraft, nor a narrative ARPG benchmark like a top-shelf RPG. It is Unknown Worlds answering its own 2018 question — what happens to wordless, pure exploration when you finally let the world speak — with a story-driven companion piece. As a standalone expansion it carries a double mandate: give the faithful more, and give newcomers a gentler way in. The original was named into multiple best-survival-of-the-generation lists; this follow-up's IGN 9.0 and steady 89 percent positive rating say the studio's bet on keeping the core recipe while adding a plot paid off.
The franchise has moved a thousand-copy milestone many times over — cumulative sales past ten million lifted Unknown Worlds from a small second-tier outfit into a defining independent voice in the open-world survival lane. Below Zero sits right on the hinge of that climb, a textbook case of a small studio growing up in public. The hardware of the argument is solid: cross-reference the IGN 9.0, the OpenCritic 83, the Metacritic 80, and the Steam consensus, and you get a game that critics and players agree is very good without quite reaching greatness. Add the awards ledger — an IGN 2021 best-survival nomination, a BAFTA 2022 narrative nomination — and you have a clear picture of where it ranks: a representative work of its year, not the defining one.
Who should buy, who should walk
The target player draws cleanly. If you want story-driven undersea survival wrapped in cold science fiction, if you played the original and want more of it with a real plot on top, or if alien archaeology and anti-corporate science fiction is your register, this is close to a must-buy. For players who care about official simplified Chinese with full voice acting, the localization pushes acceptance higher still, and it is the friendlier on-ramp into the series for anyone who has never touched a survival game — the campaign, the voice work, and the gentler guidance lower the bar the original set deliberately high.
The anti-profile is just as sharp. If a shrunken map ruins the spell, you will feel the world end thirty hours in. If you prized the original's wordless purity, the narrative turn will read as a loss of unknown-ocean dread. The Sea Truck swap will sting any veteran who loved the Cyclops, and players who came for dry-land survival in the mold of Sons of the Forest may find the undersea claustrophobia too heavy. There is no shame in any of those; they are reasons, not flaws.
On the path in: budget-conscious newcomers should grab it at a seasonal discount and enter the universe through its plot, while returning veterans can finish the next chapter and circle back for the AL-AN arc. Inside the game, follow the spine — acclimate to the basics in the shallow ice fields, learn mid-game predators in the purple vents, then take on the Crystal Caves and the snowy surface last; do not skip ahead. The closing verdict holds the angle steady: the Arctic seas, the modular Sea Truck, and AL-AN's philosophical alien consciousness have no real replacement yet. The original stays mute, Subnautica 2 is still in Early Access and cannot stand in for a finished game, Sons of the Forest lives on land, The Long Dark thins its story, Oxygen Not Included drops the narrative entirely. For the story-driven survival player, Below Zero remains the one you cannot route around in 2026 — shrunken map, Sea Truck argument, and all.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku pokazują zarówno zalety, jak i krytykę. Ten wybór nie przedstawia ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą ocenianej wersji.
♐ Przeznaczona dla: ☐ Maluchów (4-7) ☐ Dzieci (8-10) ☑Nastolatków (11-17) ☐ Dorosłych (18-50) ☐ Seniorów (51-999) ☐ Wszystkich ♐ Grafika: ☐Jak Bazyliszek ☐ Naprawdę zła ☐ Zła ☐ Ok ☐ Retro ☐ Dobra ☐ Piękna ☑ Przepiękna ☐ Arcydzieło ♐ Cena: ☐ Kupić od razu z pełną ceną na steam ☑ Poczekać na wyprzedaż ☐ Lepiej kupić w internetowych sklepach ☐ Lepiej zwróć tą grę póki możesz ☐ Po prostu tego nie kupuj (Nie Warto) ☐ Za Darmo ♐ Wymagania: ☐ Komputer z 80' ☐ Niskie ☐ Średnie ☑ Dobry komputer ☐ Komputer za 5000 ☐ Komputer z NASA ♐ Poziom trudności: ☐ Jak po maśle ☐ Potrzebujesz tylko dwóch rąk ☑ Łatwa ☐ Łatwe do nauczenia lecz trudne do opanowania ☐ Trudne ☐ Prawie jak Dark Souls {50/20} ☐ Łatwiejszy jest Dark Souls ⏰ Czas gry: ☐ Bardzo krótkie (5-10 m) ☐ Krótkie (2-8 godzin) ☐ Średnio (8-12 godzin) ☐ Długie (+12 godzin) ☑ Nieskończone ♐ Fabuła: ☐ Brak ☐ Wciąż lepsza od Teletubisiów i Dobranocnego ogrodu ☐ OK ☐ Dobra ☑ Fantastyczna ☐ Najlepsza ♐ Bugi: ☐ Gra nie powinna zostać nigdy wydana ☐ Bugi ją wykończyły ☐ Dużo bugów ☐ Mała ilość ale bugi obecne ☑Ledwo widoczne ☐ Brak bugów ♐ Muzyka: ☐ Brak ☐ Porażka ☐ OK ☐ Dobra ☐ Klimatyczna ☑ UzależniaPokaż więcejPokaż mniej
Taka trochę mniejsza, gorsza wersja pierwszej części. Niby większość pozostawili bez zmian i to jak dla mnie dobrze. Dodali garstkę ciekawych funkcji i to też spoko. Tylko że wielki dziwaczny i piękny podwodny świat pierwszej części zastąpili jego mikro wersją a pozostałą część uzupełnili rozgrywką na powierzchni która jest zwyczajnie kiepska :/ Przez większość czasu polega na błąkaniu się bez mapy czy jakichś punktów orientacyjnych. Za to z mgłą albo zamiecią ograniczającą widoczność do 3m. Po nieciekawych śnieżnych kanionach z których każdy wygląda podobnie. Oraz unikaniu wkurzającego niezniszczalnego robaka wyskakującego co chwila z ziemi. Niby nic trudnego bo wystarczy że pozostajemy w ruchu i od czasu do czasu naprawiamy pojazd i nic nam nie grozi ale na dłuższą metę jest to nużące i zwyczajnie nieciekawe. W pierwszej części kiedy docierało się na nowy biom to było zwykle "wooooooo ale czad" a tutaj to nawet ciężko wyróżnić jakieś biomy. Niby teoretycznie są ale co to za biom który można przepłynąć z końca w koniec w 1,5 min? W pierwszej części spędziłem kilkadziesiąt godzina na budowaniu bazy i cieszyło mnie kiedy znajdowałem każdy nowy schemat do niej. Tutaj schematy dostaje się bardzo szybko ale budowanie bazy jakoś nie cieszy. Chyba dlatego że niema w zasadzie fajnych miejsc w których warto budować. Gdzieś zniknął cały wyjątkowy klimat subnautiki. Nie wiem czy to z powodu obecności NPCów na planecie oraz orbicie które niweczą to poczucie osamotnienia które towarzyszyło nam przez całą pierwszą część, czy może klaustrofobiczne mapy, czy też zmuszanie do grania postacią która jest irytująca i źle napisana. W każdym razie zupełnie nie jestem w stanie wsiąknąć w tą grę tak jak w poprzednią część. Polska wersja językowa jest spaprana :/ 2/3 opisów oraz dialogów jest nadal po angielsku. Mam ogromny sentyment do Subnautiki dlatego kupiłem grę jak tylko pojawiła się we wczesnym dostępie i zaczekałem z uruchomieniem aż do momentu kiedy wydana została końcowa wersja żeby nie psuć sobie zabawy użeraniem z bugami. Ale ostatecznie zawiodłem się. Gdyby dało się zwrócić grę po takim czasie od zakupu to mimo całego sentymentu bym to zrobił. Jestem teraz pewnie gdzieś w połowie fabuły ale nie wiem czy zdołam się zmusić do ukończenia jej.Pokaż więcejPokaż mniej
Polecam fanom Subnautica jak i nowym graczom, którzy z tym tytułem nie mieli jeszcze do czynienia. Wczesny dostęp to ok. 3 godziny grania (w sensie fabuły), ale w końcu to tylko early access. 🎨 Grafika: ☐ Lepiej nie włączaj monitora ☐ Naprawdę zła ☐ Zła ☐ Ok ☐ Dobra ☐ Piękna ☑ Przepiękna ☐ Arcydzieło 💵 Cena: ☑ Kupić od razu z pełną ceną ☐ Poczekać na wyprzedaż ☐ Lepiej kupić w internetowych sklepach ☐ Lepiej zwróć tą grę póki możesz ☐ Po jej nie kupuj (Nie Warto) ☐ Za Darmo 💻 Wymagania: ☐ Komputer z ubiegłego wieku ☐ Niskie ☐ Średnie ☑ Dobry komputer ☐ Komputer za kilka tys. ☐ Superkomputer z NASA może nie dać rady 💡 Poziom trudności: ☐ Jak po maśle ☐ Potrzebujesz tylko dwóch rąk ☑ Łatwa ☐ Początki trudne ale potem idzię całkiem łatwo ☐ Trudne ☐ Ekstremalnie trudny ⏰ Czas gry: (zbyt wcześnie by określić) ☐ Bardzo krótki (0-2 godzin) ☐ Krótki (2-8 godzin) ☐ Średni (8-12 godzin) ☐ Długi (+12 godzin) ☐ Nieskończony (Tryb multiplayer) 📘 Fabuła: (zbyt wcześnie by określić) ☐ Brak ☐ Słaba ☐ Jest OK ☐ Dobra ☐ Fantastyczna ☐ Najlepsza 🐞 Bugi: ☐ Bugi ją wykończyły ☐ Bardzo Dużo bugów ☐ Dużo bugów ☑ Mała ilość ale bugi obecne ☐ Ledwo widoczne ☐ Brak bugów 🎼Muzyka: ☐ Brak ☐ Porażka ☐ OK ☐ Dobra ☑ Klimatyczna ☐ Uzależnia Optymalizacja: ☐ Słaba ☐ Zła ☑ Średnia ☐ Dobra ☐ Bardzo dobra Ocena końcowa: 8,9 / 10 (early access)Pokaż więcejPokaż mniej
Pierwsza Subnautica wbiła mnie w fotel i wessała w swoje głębiny skutecznie. Mimo wielu niedoskonałości i dosyć uciążliwych mechanik wytwarzania, zbieractwa i przetrwania, tak była to niesamowita przygoda, pełna emocji, gęstej atmosfery i naturalnej ciekawości oraz chęci eksploracji. Dawała poczucie osamotnienia w tym nieprzyjaznym świecie, powodowała skoki ciśnienia, dużo sprawniej kierowała do dalszych postępów w fabule i robiła ogółem większe wrażenie. W Below Zero wszystko jest zwyczajnie gorzej pomyślane i jakkolwiek z początku byłem dosyć zaintrygowany co też nowego znajdę, tak szybko zacząłem się nudzić, a pod koniec wręcz męczyć i zmuszałem się do jej ukończenia, aby tylko zobaczyć, jak się wszystko potoczy. Atmosfera jest zupełnie inna, głównie przez to, że znajdujemy się na planecie z własnej woli, a także przez samą narrację, która odziera nas z tego poczucia izolacji i beznadziei. W trakcie wczesnego dostępu wycofali się z pierwotnego zamysłu ciągłej komunikacji z żywą osobą w trakcie gry, przerabiając fabułę, chcąc ciut uratować to poczucie izolacji, ale zastąpili to w jeszcze dziwniejszy sposób postacią kosmity siedzącego nam w głowie i rozmawiającego z nami w myślach, co wcale sytuacji nie poprawiło. Dodając do tego fakt, że spotykamy na swojej drodze żywą osobę, cała izolacja bierze w łeb i robi się z tego lekka przygodówka, bez pożądanych elementów horroru i bez należytego suspensu. Świat ogólnie jest dużo mniejszy, bardziej skompresowany, co zamienia biomy w zaledwie enklawy, zmieniające się tak szybko, że nawet trudno się na nie napatrzyć. Głębin jest dużo mniej i są mocno korytarzowe, bez rozmachu znanego z pierwszej części, przez co nie robią należytego wrażenia i łatwo się w tych korytarzach pogubić, a także dosyć przytłaczają ciasnotą. Same biomy również nie są zbyt widowiskowe, nie licząc paru miejsc, tak więc eksploracja jest dużo mniej ciekawa. Poza tym momentami nie jest zbyt jasne, co należy zrobić dalej i pływa się tam i z powrotem szukając jakiegoś punktu zaczepienia. W jedynce prowadzenie fabuły było dużo sensowniejsze i praktycznie ani na moment nie poczułem, że nie wiem co dalej. Dodatkowo spora część świata to pokryty śniegiem i lodem ląd, na którym praktycznie nic ciekawego nie ma, a przemieszczanie się po nim jest zwykłą udręką. Dodany pojazd śnieżny jest niewygodny w użytkowaniu i w wielu miejscach w ogóle się nie sprawdza. Pomaga trochę PRAWN, który znowu jest powolny, a odległości na lądzie są duże, tak więc kroczy się w akompaniamencie głośnego tupania wypatrując jakiejkolwiek akcji, której jest co na lekarstwo. Nie wiem, po co w ogóle dodali ten ląd, bo za każdym razem gdy miałem tam wrócić, przewracałem ze zniecierpliwienia oczyma. Same pojazdy również pozostawiają wiele do życzenia i sytuację ratował głównie stary, dobry PRAWN. Nowy statek Seatruck, mimo dosyć ciekawego rozwiązania w postaci modułów, nie sprawdzał się na dłuższą metę, bo był wolniejszy i mniej zgrabny od Seamotha, natomiast nawet w pełni wyposażony w moduły, nie dorastał Cyklopowi do pięt. Taka pokraczna mieszanka, która próbowała być uniwersalnym rozwiązaniem, tak naprawdę niesprawdzająca się w żadnej z ról. Zagrożenia ani na lądzie, ani w wodzie nie ma prawie w ogóle. Jak w pierwszej Subnautice walczyłem wielokrotnie o przeżycie i autentycznie bałem się pływać w wielu miejscach, a dźwięki mroziły mi krew w żyłach, tak tutaj bestie są nieefektowne, niestraszne i ogólnie jest ich po prostu mało. Nawet największa bestia z najgłębszych miejsc nie robiła na mnie specjalnego wrażenia, a hucznie reklamowany w trailerach lodowy czerw, spotykany na lądzie, nie stanowił żadnego wyzwania. Większości broni w ogóle nie musiałem używać, a ginąłem głównie przez własną nieuwagę lub głupotę, oraz brak powietrza. I z początku nadzieję dawał nowy system przetrwania w postaci niskich temperatur, ale na swej drodze spotykamy tyle grzewczych roślin, że ani razu nie musiałem wspomagać się w żaden inny sposób. Ani razu nie zamarzłem, ani razu nie czułem się w sytuacji podbramkowej, nie byłem zmuszony do popijania gorącej kawy czy ubierania ciepłych kalesonów. Żeby jeszcze sytuację ratowała fabuła, ale niestety jest nudna i naiwna, a motywy głównej bohaterki szybko stają się raptem tłem i główne skrzypce zaczyna grać zupełnie niezwiązany z tym wszystkim nieproszony gość. Fabuła ciąga nas to tu, to tam, zabijając jakąkolwiek ciekawość i suspens wykładaniem wszystkich kart od razu na stół. Z góry było oczywiste, po co gdzieś płynę i co tam znajdę, a jedyne co mnie ciekawiło to zakończenie tego festiwalu fetch questów. Największą zaletą tej gry jest w sumie strona wizualna, bo mimo że biomy są mniej widowiskowe niż w poprzedniczce, tak jednak jest wiele urokliwych miejsc, a obcość tej planety pobudza wyobraźnię. Udźwiękowienie również stoi na wysokim poziomie, ale i tak daleko mu do tego co słyszeliśmy w pierwszej części. Technicznie jest bardzo dobrze, poprawili znacznie optymalizację i zniwelowali kłujący w oczy pop-in obiektów, choć głównie przez konstrukcję biomów i ich wielkość. Gra zarówno trzyma stabilnie klatki jak i sama jest stabilna, więc tutaj duży plus. Podsumowując Ogółem rozczarowałem się tą częścią i spodziewałem czegoś więcej, ciekawszego i bardziej przemyślanego. Mam wrażenie, jakby na siłę chcieli rozbudować ten świat, nęcąc nas nową mechaniką przetrwania i lądem, ale nie mieli specjalnie na to pomysłu, o czym świadczy choćby sam fakt przerabiania całej fabuły w trakcie produkcji. Nie urzeka to wszystko tak jak w pierwszej części, pozbawione jest tego co najlepsze, czyli atmosfery oraz naturalnej ciekawości i chęci do eksploracji, a sama fabuła jest bez polotu i sprawia wrażenie dwóch sklejonych ze sobą wątków, niemających żadnego znaczenia ani dla nas, ani tego świata. Daleko temu do emocjonującej przygody i gra dłużyła mi się niemiłosiernie. Tak więc nie umiem tej gry polecić z czystym sumieniem. Nieznający tego świata najlepiej, aby zagrali w pierwszą część, która jest znacznie lepsza, bo Below Zero może się co najwyżej schować w cieniu poprzedniczki. Natomiast fani Subnautiki, którzy mają niedostatek — nie mówcie potem, że nie ostrzegałem. ;)Pokaż więcejPokaż mniej
⡴⠑⡄⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⣀⣀⣤⣤⣤⣀⡀ ⠸⡇⠀⠿⡀⠀⠀⠀⣀⡴⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣷⣦⡀ ⠀⠀⠀⠀⠑⢄⣠⠾⠁⣀⣄⡈⠙⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣆ it's good ⠀⠀⠀⠀⢀⡀⠁⠀⠀⠈⠙⠛⠂⠈⣿⣿⣿⣿⣿⠿⡿⢿⣆ ⠀⠀⠀⢀⡾⣁⣀⠀⠴⠂⠙⣗⡀⠀⢻⣿⣿⠭⢤⣴⣦⣤⣹⠀⠀⠀⢀⢴⣶⣆ ⠀⠀⢀⣾⣿⣿⣿⣷⣮⣽⣾⣿⣥⣴⣿⣿⡿⢂⠔⢚⡿⢿⣿⣦⣴⣾⠸⣼⡿ ⠀⢀⡞⠁⠙⠻⠿⠟⠉⠀⠛⢹⣿⣿⣿⣿⣿⣌⢤⣼⣿⣾⣿⡟⠉ ⠀⣾⣷⣶⠇⠀⠀⣤⣄⣀⡀⠈⠻⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡇buy it ⠀⠉⠈⠉⠀⠀⢦⡈⢻⣿⣿⣿⣶⣶⣶⣶⣤⣽⡹⣿⣿⣿⣿⡇ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠉⠲⣽⡻⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣷⣜⣿⣿⣿⡇ ⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⢸⣿⣿⣷⣶⣮⣭⣽⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠇ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣀⣀⣈⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠇ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿Pokaż więcejPokaż mniej
Sam nie wiem. Dupy nie urywa. Często błądziłem bez ładu i składu bo nic się nie działo. W jedynce postęp rozgrywki kontrolowany był wiadomościami z radia. Zawsze był jakiś znacznik z następną przygodą. Tutaj dochodzisz do znacznika, ogarniasz "quest" i stajesz. Żadnej przynęty ani podpowiedzi co zrobić, żeby popchnąć główny wątek. Zbieranie zasobów to żmudny obowiązek. Większość gadżetów jest bezużyteczna. Lewiatany wku****ją swoją obecnością. W jedynce można było ich uniknąć, przepłynąć cichutko obok, coś. Tu zawsze Cię zobaczą i zawsze zaatakują. Nie można wejść egzoszkieletem do niektórych jaskiń bo wejścia blokuje niewidzialna ściana (w jedynce nie było takiego ograniczenia). Fabuła miała potencjał, ale jakoś się to wszystko rozmywa bez morału. Artystycznie gra reprezentuje wysoki poziom. Grafika i muzyka są przyjemne. Widoczki, flora i fauna fantastyczne. Przynajmniej w tym aspekcie przewyższa jedynkę. Jako DLC albo expansion byłoby super. Jako osobna gra to krok wstecz w stosunku do poprzedniej odsłony.Pokaż więcejPokaż mniej
⡴⠑⡄⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ⣀⣀⣤⣤⣤⣀⡀ ⠸⡇⠀⠿⡀⠀⠀⠀⣀⡴⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣷⣦⡀ ⠀⠀⠀⠀⠑⢄⣠⠾⠁⣀⣄⡈⠙⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣆ is good ⠀⠀⠀⠀⢀⡀⠁⠀⠀⠈⠙⠛⠂⠈⣿⣿⣿⣿⣿⠿⡿⢿⣆ ⠀⠀⠀⢀⡾⣁⣀⠀⠴⠂⠙⣗⡀⠀⢻⣿⣿⠭⢤⣴⣦⣤⣹⠀⠀⠀⢀⢴⣶⣆ ⠀⠀⢀⣾⣿⣿⣿⣷⣮⣽⣾⣿⣥⣴⣿⣿⡿⢂⠔⢚⡿⢿⣿⣦⣴⣾⠸⣼⡿ ⠀⢀⡞⠁⠙⠻⠿⠟⠉⠀⠛⢹⣿⣿⣿⣿⣿⣌⢤⣼⣿⣾⣿⡟⠉ ⠀⣾⣷⣶⠇⠀⠀⣤⣄⣀⡀⠈⠻⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⡇buy it ⠀⠉⠈⠉⠀⠀⢦⡈⢻⣿⣿⣿⣶⣶⣶⣶⣤⣽⡹⣿⣿⣿⣿⡇ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠉⠲⣽⡻⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣷⣜⣿⣿⣿⡇ ⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀⠀⢸⣿⣿⣷⣶⣮⣭⣽⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠇ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⣀⣀⣈⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⠇ ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⢿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿⣿Pokaż więcejPokaż mniej
Niestety gra okazała się dla mnie sporym rozczarowaniem. Oryginalna Subnautica miała swoje wady i sporo błędów, ale generalnie była bardzo dobrą grą, przy której spędziłem około 70 godzin dobrej zabawy i wciągającej eksploracji, więc poprzeczka była ustawiona wysoko i po sequelu spodziewałem się podobnych wrażeń. Fabułę Below Zero udało mi się ukończyć w 36 godzin, częściowo dlatego, że nie wprowadzono praktycznie żadnych nowych mechanik w stosunku do pierwowzoru, mapa jest mniejsza, fabuła krótka i generalnie nowej zawartości jest niewiele. Gra ma wyjść z fazy wczesnego dostępu za jakiś miesiąc, a nie ma jeszcze outro zamykającego historię, więc nie spodziewam się jakichś większych zmian w stosunku do stanu obecnego. Grę mogę polecić jedynie pasjonatom pierwszej części, którzy czują niedosyt i chcą dalej pograć na sprawdzonych mechanikach, mimo że prawdopodobnie ogólne wrażenie będzie nieco gorsze. Porównując Below Zero z oryginalną Subnauticą: - mapa - jest mniejsza, jaskinie klaustrofobiczne, nie byłoby szans zmieścić się w nich Cyklopem, prawdopodobnie dlatego został zastąpiony "Morską Ciężarówką", która jest wersją Seamotha z doczepianymi modułami; bardzo łatwo się zgubić w tych tunelach, przy czym nie ma żadnego(!) narzędzia ułatwiającego nawigację, poza kompasem i marną mapą z Seaglide'a; przemierzanie jaskiń jest frustrujące i nie daje nic z poczucia ogromu z pierwszej części, bardziej przypomina przeciskanie się po omacku przez ciasne jak d... węża labirynty tuneli - nowa zawartość - prawie wszystkie schematy ekwipunku i instalacji żywcem przeniesione z jedynki, poza pojedynczymi wyjątkami; nowe biomy raczej nie są odkrywcze; część pojazdów, jak kombinezon PRAWN, choć jest dostępny, okazał się zupełnie zbędny, wytworzyłem go wraz z kompletem ulepszeń, ale ani razu nie użyłem, ponieważ przez całą grę nie udało mi się skompletować schematu modułu dokującego do Sea Trucka - taka sytuacja... - flora i fauna - jest kiepsko, niezbyt różnorodnie, AI i ataki lewiatanów są tak powtarzalne, że tylko irytują, animacje kanciaste, widoczny brak polotu, nie tyle w samym pomyśle, co w marnej realizacji - eksploracja - widoczność pod wodą jest irytująco niska, pewnie żeby ukryć niedoróbki, natomiast cała część nawodna jest koszmarem - ciągle mgła tak gęsta, że dosłownie nic nie widać, albo zawieja, albo napier... gradem, bo w tej grze nie pada, w tej grze napier..la; całości dopełnia super irytujący czerw lodowy, którego można podobno rozproszyć "dudnikiem", takim jak z Diuny, mnie się już nie chciało w to bawić, cisnąłem po prostu "na pałę" do przodu, żeby jak najszybciej zakończyć tę udrękę błąkania się po omacku bez jakiejkolwiek mapy, do tego ciągle albo mgła, albo noc, albo grad, widoczność spadająca do 10 metrów, tragedia, byłem już bliski wyciągnięcia kartki i próby narysowania mapy tego zadupia ołówkiem, bo nawet Internet milczy na ten temat, poczułem się jak 25 lat temu, nostalgia z przymusu :-/ - fabuła - jest ok, ale słabsza i wyraźnie krótsza od pierwowzoru - błędy - zdarzały się jakieś drobne problemy, ale żadnych, które uniemożliwiłyby grę - zabawa - jeśli ktoś jest fanem jedynki, to dostanie jakąś namiastkę tamtego doświadczenia, ale fajerwerków bym się nie spodziewał, nie ma praktycznie żadnych nowości, jedynie ciągnięcie kolejny raz na sprawdzonych schematach Spodziewałem się czegoś lepszego. Podsumowując: - Gra była zła, a podwozie... podwozie... podwozie..., podwozie też było złe :-(Pokaż więcejPokaż mniej
Jestem ogromnym fanem części pierwszej, utopiłem ( hehe ) w niej 160 godzin, czy to budując bazy, czy podążając za interesującą historią, czy po prostu podziwiając piękny ale i często przerażający świat który został wykreowany przez twórców. Gdy dowiedziałem się, że powstaje część druga od razu wskoczyłem na pokład i kupiłem wersję w EA. Oryginał doświadczyłem tylko i wyłącznie w pełnej wersji. Nie było mi dane widzieć jak gra się zmieniała i powstawała. Tutaj było inaczej. No dobrze, ale co sądzę o Subnatice Below Zero? Jest to dobra gra, świetna wręcz momentami... ALE oryginał zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu. Długo zastanawiałem się czemu tak jest. Przecież Gameplay jest wręcz identyczny ( z paroma ulepszeniami ), graficznie Below Zero jest wręcz kopią a audio design nadal stoi na bardzo wysokim poziomie, nie wspominając o genialnych utworach w szafie grającej. Myślałem, myślałem aż w końcu wymyśliłem czemu. Pamiętacie to pierwsze uczucie gdy wychodzimy z szalupy ratunkowej w oryginale? Gdzie nie popatrzymy woda. Jedynym punktem zaczepienia jest ogromny wrak naszego statku. Jesteśmy zagubieni, przerażeni ale i ciekawi tego jakże obcego świata. Gra nie prowadziła nas za rączkę, naszym jedynym punktem zaczepienia przez pierwsze 50% gry było radio, które oszczędnie dawkowało fabułę i budowało świat przedstawiony. Tutaj wygląda to trochę inaczej... rozbijamy się na lądzie. I od razu gra nam mówi gdzie iść i po co. Nie jesteśmy rozbitkami, ale osobom dobrowolnie schodzącą na tą planetę. A gdy trafiamy do naszej szalupy i po raz pierwszy możemy złapać swoje myśli, zauważamy, że mamy 6-7 nagrań głosowych na PDA. I jako osoba która uwielbia historie i zawsze lubi znać każdy wpis w grach, stałem prawie 5 minut i słuchałem nagrań głosowych przez ludzi których nie znam i którzy mnie nie obchodzą... No dobrze ale o co mi chodzi? Eh. Below Zero poszło zdecydowanie w stronę liniowej fabuły i widać, że ona stała się gwiazdą programu. Przerywniki, tona nagrań głosowych, główna postać która ma własny głos. Oryginalna Subnautica też miała fabułę, ale była ona bardziej na drugim planie. W oryginał graliśmy dla świata gry, dla unikatowych biomów i dla strachu przed głębinami. Below Zero wpycha nam do gardła historię... i to dość średnią historię. Nie jest ona zła! Ale nie zasługuje według mnie by grać pierwsze skrzypce. Gdyby była przedstawiona jak w oryginale to naprawdę wyszłoby to tej grze na dobre. Kolejnym problem jest według mnie to, że za duży nacisk został położony na ląd... Tak w grze o wodzie mamy za dużo lądów. I przepraszam, że zrobię to ponownie ale W ORYGINALNEJ SUBNAUTICE lądów było dosłownie dwa. I były one ukryte za mgłą. Nie spędzaliśmy na ich terenie zbyt dużo czasu. W Below Zero za to prawie 30% gry to lądy. Tu jedna baza, tu druga, tu lądowisko... cholera nawet pierwsze co zrobiliśmy na planecie to rozbiliśmy się na lądzie... Zabiera to według mnie dużo tego oryginalnego strachu i klimatu który doświadczaliśmy w części pierwszej. Strachu przed otwartą wodą, wiedza, że jeżeli zaczniemy się topić to nie mamy szansy na uratowanie. Trzeci problem tyczy się po części za dużej ilości lądów. Twórcy nie są dużym Teamem i dając taki nacisk na ląd musieli niestety zmniejszyć połać wody... i to czuć. Jak bardzo to czuć. W porównaniu do oryginału i jego bezkresnego oceanu, Below Zero to jezioro... Mniejsza ilość biomów, mniejsza ilość kreatur, mniejsza ilość miejsc gdzie zatrzymujemy się na chwilę i po prostu podziwiamy widok. Nadal jest to piękna gra. Nadal potrafi zabrać dech w piersi. Ale robi to zdecydowanie rzadziej. No dobrze, ale czy Below Zero jest złą grą? A gdzie tam. Pomimo, że uważam pierwszą część za zdecydowanie lepszą grę, nadal bawiłem się bardzo dobrze. Mam już 160 h i myślę, że spędzę z tym tytułem jeszcze 30-40 h :) Gra dodaje parę rzeczy od siebie. Nowe ciekawe istoty, nowe Lewiatany, nowe pojazdy. Otrzymaliśmy sporą ilość nowych rzeczy do naszej bazy. Gameplay został też poprawiony np. Teraz możemy przypinać do naszego Hudu rzeczy które potrzebujemy itp. A muzyka to mistrzostwo. Według mnie należy traktować Below Zero jako porządny dodatek który próbuje trochę nowych rzeczy ( nacisk na fabułę itp. ) 108 zł to uczciwa cena za grę która może trwać do 30 h przy naszym pierwszym przejściu. Co mogę napisać na koniec? Jeżeli mocno zastanawiasz się nad Below Zero ale nigdy nie grałeś/-aś w oryginał to radzę Ci w pierwszej kolejności zagrać w część pierwszą. Jeżeli jednak grałeś/-aś w oryginał i teraz zastanawiasz się by kontynuować swoją przygodę w Below Zero to mogę powiedzieć Ci tylko tyle... Kupuj, ale miej swoje oczekiwania w odpowiednim miejscu. Bo inaczej możesz się sparzyć jak wielu przed tobą. Powtórzę to jeszcze raz na koniec. Below Zero nie jest złą grą. Pierwsza część po prostu była inna i bardziej przypadła MI do gustu.Pokaż więcejPokaż mniej
Eh, tak jak Subnautica wbiła mnie i nadal wbija w fotel, tak ten dodatek, jest faktycznie tylko jakimś żartownym dodatkiem. plusy: - ładna grafika - przemyślana, kolorystyczna flora, pełna świateł - ciekawy pomysł z kryształami na głębinach - duże moduły pomieszczeń - muzyka minusy: - fabuła to zlepek nieciekawych, fragmentarycznych wspomnień pracowników Alterry. Kobieta, która jest jedyną żyjącą na planecie właściwie nie ma żadnej ważnej roli, żadnego zakończenia jej wątku. - brak logiki w fabule: ze wspomnień Margaret dowiadujemy się,. że chciała oślepić Żniwiarza Lewiatana, żeby nie mógł widzieć (w poprzedniej części gry wiemy, że Żniwiarze są naturalnie ślepe i posługują się echolokacją) Gdy odnajdujemy martwego Architekta, przygniecionego przez skały i zeskanujemy go, dowiemy się, że jego powłoka jest ... ekstremalnie odporna na zgniatanie xD - biomy wyglądają pusto, gdzieniegdzie dodali tylko skały do wiercenia, żeby wypełnić pustkę - Lewiatany nie są straszne - brak poczucia samotności - przeżycie jest dziecinnie proste - brak jakchkolwiek wyzwań. No i przede wszystkim, gdzie jest ♥♥♥♥♥ zakończenie wątku siostry naszej bohaterki? (Jej poszukiwania były na początku podstawą i celem fabuły) na końcu gry totalnie wątek się rozmywa.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocne to archiwalna migawka, nie dane na żywo. Ostatnia zbiórka: 14.08.2026.