
The Last of Us™ Part I
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-29 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.
01O grze The Last of Us™ Part I
Przemierzaj z Joelem i Ellie spustoszoną Amerykę: zadanie eskorty zmienia się w niebezpieczną wyprawę, pełną eksploracji, skradania i walki o przetrwanie. Gracze Steam oceniają grę na 85% przy 67 457 recenzjach. Wersja Steam na PC zawiera kampanię dla jednego gracza oraz prequel Left Behind.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 90,56 zł2024-12-19 · GameBilletGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 21 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Niderlandzki | Tak | Tak | — |
| Grecki | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Duński | Tak | Tak | — |
| Fiński | Tak | Tak | — |
| Węgierski | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | Tak |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Norweski | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | Tak |
| Portugalski | Tak | Tak | Tak |
| Rosyjski | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański (Ameryka Łacińska) | Tak | Tak | Tak |
| Szwedzki | Tak | Tak | — |
| Tajski | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | Tak |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-30
02Zanim kupisz
Tryb gry
Wersja Steam na PC oferuje kampanię dla jednego gracza; podane informacje nie potwierdzają trybu wieloosobowego ani kooperacji.
Sterowanie i funkcje PC
Wymieniono pełną obsługę kontrolerów, konfigurowalne sterowanie i opcje graficzne na PC.
Język
Polski jest dostępny jako język napisów; pełny polski dubbing nie został określony.
03Często zadawane pytania
O czym opowiada fabuła?
Joel ma przemycić Ellie poza wojskową strefę kwarantanny, lecz zadanie przeradza się w niebezpieczną podróż przez Stany Zjednoczone.
Czy Left Behind jest w zestawie?
Tak. Historia dla jednego gracza obejmuje prequelowy rozdział Left Behind.
Jakie opcje graficzne są na PC?
Wersja PC oferuje m.in. FSR 2.2, DLSS Super Resolution, limit klatek i regulowane ustawienia grafiki. Ulepszenia obrazu wymagają zgodnego sprzętu.
“Naughty Dog rebuilt this father-daughter survival story to near-perfection, only for a botched PC launch to bury its greatness until the patches landed”
Nasz werdykt
Tally it all up: a near-perfect story strapped into a port that almost destroyed it.
A fixed point in the history of narrative games

Start with the weight of the thing underneath. The 2013 original swept nearly every award of its year — BAFTA's Best Game, Best Story, Best Performer and audio achievement, the GDCA's Game of the Year, Best Narrative and Best Design, a D.I.C.E. Game of the Year, a Metacritic 95. Almost single-handedly it nailed shut the long-doubted question of whether games could tell a cinematic, adult story; the answer, after this, was yes.
A decade later the Joel-and-Ellie line still hasn't been beaten on emotional density, and the acclaimed TV adaptation reproduces it faithfully shot for shot, the original voice cast even cameoing back in. That is the core this remake is preserving — a masterpiece that needs no fresh proof, only careful keeping and a new coat of paint. Grasp that, and you grasp why the port disaster made players so furious: what got broken wasn't some ordinary new release, it was a milestone many treat as an emotional landmark, and nobody wants to watch it crash to desktop on their own machine.
Who it's for, and who should walk past

The buyer is clear: anyone who has never played this story, wants a high-density linear narrative, and has hardware up to the job. For you, the patched version is the best-looking, most complete-staged way to start, and the journey is worth clearing your weekend for — phone off, one sitting, all the way through. The non-buyer is just as clear: if you already played it on PS4 and only want to re-buy for the visuals, the upgrade doesn't earn the full price, and the money is better saved for an actual new game; if what you want is open exploration, gear progression and a long grind loop, then a tightly linear, freedom-light, credits-equals-end narrative piece is wrong for you at the root, and no amount of good story will keep you awake. Know which experience you're after before you open the wallet — it's far more useful than fretting over the exact score. There is no shame in either answer; the worst outcome is a buyer who wanted a sandbox and got a corridor, or a newcomer who skipped one of the medium's best stories because a number looked low. Match the game to your appetite and the verdict mostly writes itself.
The version to buy, and where this lands
As for which edition: if you're playing only on PC, please wait until it has both big patches installed (around 25GB and 49GB) before you buy, because the launch hell of hours-long shader compiles and constant crashes has largely been smoothed over. If your budget is tight and you happen to own a PlayStation, though, the PS4/PS5 remaster is still the steadier, cheaper pick, and the experience gap is nowhere near as wide as the price gap.
In the end, the staging and that father-daughter story remain unmatched to this day — that is its immovable value, and on the story alone it deserves a number near the ceiling. But the botched PC launch, stacked with zero new content, cut multiplayer and a full-price tag, buried that greatness under crashes and stutters for a long while before the patches landed. The composite 8.0 isn't the score of the story itself; it's "masterpiece" minus "port accident" minus "content stinginess," the number players actually held in their hands during those launch weeks. The patches have fixed it now, and it finally deserves its own image again — but that disaster goes on its record, and it belongs in this review too.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
RTX 3070Ti Ryzen 7 5800X3D 32GB ramu, gra na dysku SSD i po 20 minutach 8% ładowania shaderów. Co chwilę cut scenki przerywa kółko ładowania rodem z youtube "czekaj, trwa ładowanie". Co to K**** ma być? PS3 nie miało problemu z ładowaniem oryginału a PC z dobrymi podzespołami nie daje rady? Ja rozumiem że to remake i wymagania wzrosły ale noż K**** to jest jakiś żart... Jak problemy zostaną poprawione i będzie się dało grać to na pewno przejdę jeszcze raz. Historia, fabuła, postacie... ŚWIETNE! Ale to jak gra została zaimportowana na PC to jest pierdzielony żart.Pokaż więcejPokaż mniej
Jedyny minus tej gry to taki,że się kończyPokaż więcejPokaż mniej
Przepis na przepyszne gotowane parówki bez użycia gazu. -Weź garnek. -Wlej do polowy zimna wodą. -Wrzuć do garka interesującą ilość parówek. -Przykryj pokrywką garnek. -Odpal komputer oraz "The last of us part 1". -Po załadowaniu menu i napisu wczytywanie shaderów połóż garnek na obudowie komputera. - Odpal gre i obserwuj do 5 min garnek aż do wrzenia wody -Po 5 min. ostrożnie zdejmij garnek i wyciagnij parówki. SmacznegoPokaż więcejPokaż mniej
Ludzkość od zarania dziejów fascynowała się końcem swojej rasy, czego dowodem może być choćby biblia i zawarta tam Apokalipsa Św. Jana. W miarę upływu czasu i postępów cywilizacyjnych pojawiły się książki w tej tematyce, a potem filmy, gry, seriale, komiksy.... Koniec naszej cywilizacji fascynuje nas tak bardzo, że stworzyliśmy całe spektrum różnych możliwości własnego upadku, od katastrof naturalnych, przepowiedni, ataku obcych, po wizje nuklearnej zagłady i wiele więcej. Jednak najbardziej popularnym podgatunkiem postapo, jest obraz świata opanowanego przez zombie. Temat ten zawsze wydawał mi się najtrudniejszy, bo ilość produkcji o zombie przebija wszystko w tym gatunku. Łatwo tutaj o stereotypy, sztampowość fabuły oraz kicz, bo o żywych trupach powiedziano tak wiele, że trudno być w tym temacie oryginalnym. Pomimo tego jakże mocno eksploatowanego tematu, twórcom ze studia Naughty Dog udało się stworzyć oryginalną wizję zombie, która mnie do siebie przekonała. Apokalipsa według Naughty Dog Twórcy oczywiście nie uniknęli sporej ilości stereotypów związanych z tym tematem, ale jakość scenariusza oraz wykonania produkcji broni się sama. Jasne, wizja pandemii, która powoduje zamianę ludzi w rozszalałe bestie była poruszana już tyle razy, że trudno być tu oryginalnym, ale i to się częściowo udało. Wyobraźcie sobie odmianę grzyba, który atakuje wasz układ nerwowy i w kilka godzin dostaje się do mózgu. Przemiana następuje w niecałą dobę, a grzyb zjada wasz mózg przemieniając was powoli w rozszalałą bestię, która w miarę upływu czasu obrasta grzybem, aby ostatecznie przybrać formę klikacza ( nazwa wzięła się od specyficznego odgłosu, który wydaje ten zombie, aby namierzyć ofiary za pomocą echolokacji). Mnie taka wizja zombie przekonuje, bo nie ma tu dysonansu poznawczego pomiędzy nauką, a rzeczywistością przedstawioną. Klasyczne zombie są pewną konwencją, którą należny przyjąć, a ich długowieczność oraz możliwość poruszania się łatwo zakwestionować naukowo, co oczywiście zmniejsza ich realizm. Zombie z wizji Naughty Dog są wiarygodne na tyle, że nawet ścisły umysł jest w stanie zaakceptować możliwość ich istnienia w realnym świecie. Mocno uwiarygadnia to całą historię, bez poczucia, że musimy uwierzyć "na słowo", że to jest możliwe ( jak przykładowo ma to miejsce w "The Walking Dead") albo zaangażować w to siły nadnaturalne. Również bohaterowie w których się wcielamy, czyli Ellie oraz Joel są dość wiarygodni, a ich podróż przez post apokaliptyczną Amerykę nasuwa wiele pytań na temat ich moralność oraz słuszności decyzji, które podejmują. Oczywiście w całej historii jest też sporo standardów tak klasycznych dla tego gatunku, jak chociażby fakt, że najgorszym wrogiem okazuje się drugi człowiek, kanibalizm czy też sama wizja zniszczonego świata, którą tak dobrze znamy z innych produkcji. Mechanika strachu O ile wizja świata przedstawionego oraz historia mnie do siebie przekonały, tak co do mechanik rozgrywki mam trochę zastrzeżeń. TLoU jest grą akcji z elementami skradankowymi, walką wręcz oraz strzelaniem i eksploracją. Właściwie każdy element wykonano na wysokim poziomie jednak gra wymusza na nas pewne dziwne zasady, które wytrącały mnie z realizmu i na każdym kroku przypominały, że to jednak tylko gra. Zacznijmy od tego, że Joel przez 20 lat ( akcja gry dzieje się 20 lat po wybuchu pandemii) nie znalazł porządnego noża, a zamiast tego musimy tworzyć ostrza do cichych eliminacji zombie ze zebranych materiałów. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że nie raz na swojej drodze miniemy porządny nóż lub inne narzędzie zagłady, ale nie możemy go podnieść, a te co używamy niszczą się jakby były z plastiku. Podobnie jest z siekierami, metalowymi rurkami itp. które starczają zaledwie na kilka ciosów. Drugim ograniczeniem jest amunicja, której możemy mieć dosłownie kilka sztuk. Wymusza to ciągłe żonglowanie naszym arsenałem, który pod koniec gry jest całkiem spory ( 9 różnych typów broni), co wywołuje lekką konsternację, bo jak Joel może unieść tyle żelastwa, a nie potrafi podnieść więcej niż 9 naboi do karabinu lub tylko 15 do pistoletu? Pomijając te dziwne ograniczenia, to wszystkie mechaniki takie jak skradanie, strzelanie, czy też walka wręcz są zrealizowane bardzo dobrze, a zabójstwa bywają bardzo brutalne. Wystarczy powiedzieć, że rozpryskujące się głowy oraz urwane kończyny to w tej grze normalka do której ciężko przywyknąć, chyba, że jesteście psychopatami. Z innych mechanik warto wymienić prosty crafting oraz stoły warsztatowe na których można ulepszać nasze pukawki zwiększając ich statystyki, pojemność magazynka itp. Oczywiście, aby ulepszać broń, to musimy odnaleźć w świecie gry odpowiednie narzędzia oraz części do broni, a do craftingu dostępnego z menu w każdym momencie potrzebujemy zasobów, których jest jak na lekarstwo, co akurat dobrze wpływa na realizm. Gros rozgrywki zajmuje też eksploracja, a ponieważ wykreowany świat zachwyca szczegółami, a wszelakie zniszczenia, wraki samochodów, porozrzucane torby podróżne na przystankach, są odpowiednio przegniłe i obrośnięte naturą, to łatwo popaść w podziwianie tej okrutnej, ale na swój sposób pięknej wizji końca ludzkości... Kwestie techniczne Gra na premierę nie miała dobrego startu, ale jak ktoś miał dobry sprzęt, to gra nie sprawiała problemów ( przykładowo ja nie miałem żadnych). Oczywiście nie usprawiedliwia to kiepskiej optymalizacji na premierę, bo producent sam sobie strzelił w stopę zaniżając minimalne wymagania, ale po kilku patchach obecnie gra jest już grywalna na słabszych konfiguracjach, a znam nawet osobę, która ukończyła ten tytuł na leciwej GF 1050 TI (oczywiście na minimalnych detalach. Pozdro dla Epica:)). Poza optymalizacją jest jeszcze jedna kwestia, a mianowicie wersja deluxe. Odradzam zakup tej wersji rękami i nogami! Jest to raptem kilka skórek do broni i postaci, a sam dodatek " Left Behind" dostępny jest też w zwykłej wersji. Dodatkowo skórki psują grę i o ile w pierwszym podejściu przeszedłem całą grę i dodatek bez żadnej zwiechy, tak w NG+ grałem ze skórkami i zaliczyłem kilka craszy do Windowsa. Początkowo zwalałem to na aktualizacje, ale potem wyczytałem na forum, że winne tego są skórki i faktycznie, po wyłączeniu ich w menu, crasze ustały, a ja ukończyłem resztę NG+ bez problemów. PODSUMOWANIE: Remake TLOU przez wielu uważany jest tylko za bardzo zaawansowany remaster, bo zmian względem oryginału jest niewiele. Poza next-genową grafiką właściwie nie oferuje nic nowego. Oczywiście jest wiele osób, które nie grały w oryginał ( w tym ja), więc wydanie tego remaku na PC było jak najbardziej właściwą decyzją, chociaż kontrowersje wokół takiej sobie optymalizacji na premierę, będą się odbijać SONY czkawką jeszcze długo. Niezależnie na jakiej platformie, to polecam każdemu ograć ten tytuł, bo wizja zombie tu przedstawiona jest bardzo wiarygodna, a fabuła trzyma wysoki poziom do końca... PS. Osławione wątki LGBT, są marginalne na tle całości. PLUSY: ✔️ Świetna oprawa graficzno-muzyczna ✔️ Dobra historia ✔️ Wiarygodne zombie ✔️ Dobry dubbing PL ✔️ Brutalna walka... MINUSY: ❌ ...może być za brutalna dla niektórych ❌ Bronie do walki wręcz z "plastiku" ❌ Sztuczne ograniczenie amunicji ❌ Wersja Deluxe, to nieomal scam (Chyba, że zależy ci na trybie speedrun) OCENA: 8,5/10😃 Zapraszam do obserwacji naszego kuratora: ŚWIAT RECENZJI Recenzja ukazała się też w: Recenzje na 100%... osiągnięć!Pokaż więcejPokaż mniej
Ostatnimi czasami coraz chętniej wydaję negatywne opinie grom. Mam powoli dosyć lenistwa twórców, którzy wydają swoje produkty na przysłowiowy opiedrol. Naprawdę, tak trudno było przed wydaniem gry odpalić ją na kilku komputerach w studiu, aby sprawdzić czy działa? Widać nie. Poczekałem 20 minut jak shadery się załadują do 14%, po czym dałem sobie spokój. A bejał to pies. Oddam gniota i poczekam, aż naprawią. Pewnie do tego czasu gra potanieje o 50%, więc tylko wyjdę na swoje. Może pół roku to za krótko, lepiej Sony wychodzi wydawanie ekskluziwów z konsoli na PC z trzyletnim poślizgiem. -------------------------------------- Wyłączność na tą recenzję posiada: Strona kuratora Graj z KarbulotemPokaż więcejPokaż mniej
"Kiedy płakałem ostatni raz? Gdy przeszedłem The Last of Us"Pokaż więcejPokaż mniej
Great game, poor performance and average visuals. Remake is a cash grab. Resident Evil 4 or even Dead Space are examples of how games should be relaunched.Pokaż więcejPokaż mniej
Nigdy w życiu nie miałem konsoli, tylko PSP. Słyszałem o tym tytule dużo ale o fabule nic nie wiedziałem. W końcu wyszło na PC. Ze strony technicznej na pewno słabo ,że shadery ładowały się u mnie godzinę. Mam Ryzena R5 2600, oraz RTX 3060 Ti . Na miksie średnich i wysokich z DLSS mam 40-75fps (75hz monitor). Crashy nie miałem żadnych po 2 godzinach gry. Jak dla mnie na plus ale rozumiem powody negatywnych recenzji. No nic, pozostaje czekać na patcha chociaż mi nie jest potrzebny do przejścia gry. EDIT: Grę przeszedłem w 18 godzin i dodatek 2 godziny bez żadnych problemów poza średnią optymalizacją. Może z 2 razy jakiś bug z teksturami miałem a tak to nic innego nie napotkałem. Piękna historia, teraz czekać na Part II na PC. EDIT: 27 godzin i 100 % osiągnieć :)Pokaż więcejPokaż mniej
Gra niestety wymaga optymalizacji, niektóre lokacje zjadała strasznie fpsy.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.
Szukasz innej gry?wyszukiwarka powyżej prowadzi prosto do porównania cen i recenzji.