

UBOAT
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.


01O grze UBOAT
W tym survivalowym sandboksie dowodzisz niemieckim okrętem podwodnym z czasów II wojny światowej, zarządzając załogą, zapasami i systemami jednostki. Misje mogą zmieniać się przez nowe rozkazy i nieoczekiwane problemy, a uszkodzenia stawiają przed trudnymi decyzjami o ratowaniu załogi. Przydzielaj zadania oficerom albo sam obsługuj peryskop, hydrofon i działo pokładowe. Ocena wersji Steam na PC: 83% pozytywnych z 25 718 recenzji. Języki interfejsu Steam na PC: Chiński uproszczony, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Polski, Rosyjski, Koreański, Turecki, Czeski, Portugalski i Japoński. Premiera: 2 sierpnia 2024.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 24,94 zł2025-11-23 · GameBilletGra podstawowa · te same dane co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługiwane języki
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 11 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | — |
| Czeski | Tak | Tak | — |
| Portugalski | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Ukraiński | — | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Przed zakupem
Interfejs i dźwięk
Wersja Steam na PC obsługuje interfejs angielski i chiński uproszczony. Pełny dubbing jest dostępny po angielsku i niemiecku; pozostałe wymienione języki mają napisy.
Tryby gry
Steam wymienia tryb dla jednego gracza. Rozgrywka skupia się na zarządzaniu okrętem podwodnym i jego załogą.
03Najczęstsze pytania
Czym steruje gracz?
Wydajesz załodze polecenia potrzebne do obsługi okrętu i dbasz o jej zdrowie oraz morale.
Czy misje przebiegają zawsze tak samo?
Dowództwo Kriegsmarine przydziela zadania, podczas których mogą pojawić się dodatkowe rozkazy lub nieoczekiwane problemy.
Czy można samodzielnie obsługiwać sprzęt?
Tak. Możesz przejąć peryskop, hydrofon albo pokładowe działo kalibru 88 mm.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku oryginalnym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Ten wybór nie odzwierciedla ogólnej oceny pozytywnej; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Na sam początek przyznam, że gra robi wrażenie i z niecierpliwością będę wyczekiwał kolejnych aktualizacji. Jednak pojawiło się parę dość rażących błędów, które uprzykrzają rozgrywkę. Błędy takie jak: - słaba optymalizacja - inżynier nie może naprawiać komponentów w pomieszczeniu gdzie woda sięga mu do pasa ponieważ, chyba, że ma ze sobą aparaturę tlenową?? - pomniejsze błędy graficzne (np. torpeda swobodnie leżąca na podłodze, a inżynier ładujący kolejną torpedę koliduje teksturami z tamtą leżącą) Overall jestem optymistycznie nastawiony na ten tytuł i mam nadzieję, że błędy będą szybko niwelowane :)Pokaż więcejPokaż mniej
Spróbowałem ponownie po pół roku zagrać w UBOOTa. Gra się lepiej, gra nawet daje radę do pewnego momentu, po kilku zapisach stanu gry każdy kolejny "save" jest wadliwy, nie wczytuje się zawieszając lub wywalając grę do pulpitu. I tak po dwóch dniach prób poddałem się... nadal żałuję że wydałem pieniądze na tę grę. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Niestety jestem rozczarowany tą grą, miało być o życiu na okręcie podwodnym, zarządzanie załogą, walka o przetrwanie... Wiem że to EA, gra wygląda interesująco, obiecująco, na początku. Optymalizacja jest TRAGICZNA, tu nie ma fotorealistycznej grafiki, a na ekranie mapy z przesuwającym się okrętem ledwie 45 k/s przy minimalnych ustawieniach, gdzie indziej tylko gorzej (gry z dużo lepszą grafiką śmigają mi bez problemu z 60 k/s). Pełno bugów na dzień dzisiejszy. "W UBOAT kontrolujesz załogę, która steruje okrętem. Dbasz o jej zdrowie fizyczne i psychiczne, bo kiedy marynarzom doskwiera głód, zmęczenie a ich morale jest niskie, twoje szanse na odniesienie zwycięstwa drastycznie maleją." Wbrew obietnicom w grze nie zarządzasz załogą, załoga robi co chce, czyli w zasadzie nic. Decyduje się tylko o kilku oficerach przydzielając ich do stanowiska, i to tyle z zarządzania. To już w którymś SH można było było przydzielać ilu i jakich marynarzy damy do konkretnych stanowisk i miało to wpływ na skuteczność danej sekcji. Jedzenie, kup 20 bananów i 20 puszek i załoga będzie cały czas zadowolona i morale rośnie, oczywiście dla wszystkich jednocześnie, wszyscy marynarze są jak jeden, nikt nie ma gorszego nastroju, brak jakichkolwiek indywidualnych statystyk dla ludzi. Okręt tonie, mamy przeciek, jedna osoba naprawia reszta leży na kojach i nic nie robi. Wczoraj przez 8 godzin grania nie trafiłem na ŻADEN okręt wroga, zaczyna wiać nudą z tej gry. Gra ze specyficznym podejściem do tematu, ale jeśli to ma być o życiu na okręcie to twórcy muszą MOCNO się przyłożyć do tego życia na okręcie, niech się tam coś dzieje, nich coś zależy od marynarzy.Pokaż więcejPokaż mniej
Można ztorpedować statek cywilny poczym zostawić ocalałych na środku oceanu, a przez to złamać postanowienia konwencji genewskiejPokaż więcejPokaż mniej
UBOAT zakupiłem jeszcze, jak miał etykietę wczesnego dostępu. Bardzo spodobał mi się cało kształt gry, gdzie oprócz typowego polowania na statki handlowe aliantów, musisz też zarządzać tym, co się dzieje na pokładzie jak i dbać o morale załogi. Dostajemy otwarty świat, który dzieje się w czasach drugiej wojny światowej, i wraz tak, jak wojna postępuje, zmienia się sytuacja na wodach, zaczynając od "Happy Time", gdzie idzie wszystko jak po maśle, po czasy, gdy sonary są powszechne, konwoje mocno eskortowane z dodatkiem licznego lotnictwa wroga. Były błędy i niedociągnięcia, ale można było to wybaczyć, ponieważ nie było to jeszcze pełne wydanie gry. Teraz mamy pełną wersję, czyli produkt skończony i... mam mieszane uczucia Początek gry jest świetny. Mamy dużo możliwości edycji tego, jak będzie wyglądać nasza gra, od poziomu trudności przeciwników czy ekonomi w grze, po pierdoły takie jak symulacja drobnych przecieków, ciemniejsze noce czy możliwość automatycznego kalkulowania kursu torpedy przez oficera. Pierwsze patrole, pierwsze polowania, pierwsze zatopienia, chwila zastanowienia się, co chce się wybadać, kupić, jest po prostu dobrze. Im dalej kampania idzie, tym jest gorzej Mimo grania na trudnej ekonomi, szybko ona traci na znaczeniu, po paru udanych patrolach, masz za dużo pieniędzy. Poziom trudności jest różny, czyli np wrogi okręt nas wykrywa, podpłynie, zrzuca ładunki, ale stwierdza że to nudne i se po prostu odpływa. Innym razem atakujesz Scapa Flow, do którego wpływasz bez zanurzenia w nocy, z odpalonym reflektorem, świecisz nim w wrogi pancernik który jest tam akurat zakotwiczony, torpedujesz go, i najnormalniej w świecie, odpływasz do domu. W misjach gdzie trzeba zaminować jakiś teren, twórcy specjalnie dali tam więcej wrogich okrętów, ale to wystarczy się ustawić kawałek dalej, i poczekać, aż odpłyną dalej, najczęściej gęsiego, jeden po drugim. Sytuacje zmienia ten jeden okręt, który się zbuguje, i będzie on kręcił bączki w miejscu, w którym masz postawić miny. Inny przepadek, to kiedy konwój cię wykryje, lub zatopisz jeden ze statków, Każdy zacznie robić manewry przeciw torpedowe, ale tylko przez 30 min czasu w grze. potem zapominają o twoim zagrożeniu. Całe moje doświadczenie psują błędy. Grałem z modami, natrafiłem na różne bugi, więc zrobiłem nową kampanie bez modów, i mało się zmieniło. Błędy jakie trafiałem były upierdliwe do takiego stopnia, że często nie dało się grać. Wymienić mogę: -Marynarze losowo stwierdzają nie zamykać włazu w kiosku podczas zanurzenia, co sprawia że nabierasz wody i toniesz -Marynarze czasem zapominają, jak obsłużyć zawory od zbiorników balastowych, co sprawia, że nie możesz się w żaden sposób zanurzyć, do resetu gry, lub aż nie wrócisz do portu (chociaż po powrocie, zanurzysz się dwa razy, i dzieje się to samo) -Oficerowie mimo że mogą, nie chętnie pomagają rannym, nawet jak dam bezpośredni rozkaz, co skutkuje śmiercią marynarza. -Kilka razy zdarzyło mi się, gdy wybierałem opcje dialogową na okręcie (czy to z innym marynarzem czy reporterem) był on nagle teleportowany poza okręt, co skutkowało jego natychmiastową śmiercią przez utonięcie -Na niektórych moich save'ach mam sytuacje, gdzie każdy mój oficer stał się terminatorem, i nie potrzebują snu -Czasami, twój oficer który oblicza kurs dla torpedy, sabotuje twój atak, wystrzeliwując je w absurdalnych kierunkach (np, 3 kilometry za celem) -Uboat potrafi przy wpływaniu do portu, nawet na niskiej prędkości uderzyć w jakiś ląd -Raz możesz uderzyć w dno przy zanurzeniu bez obaw o uszkodzenia, a raz kadłub zachowuje się, jakby właśnie pękał na pół Wszystkie te błędy pojawiały się z czasem w kampanii. Na początku większość tych problemów się nie pojawia, szczególnie z zamykaniem zaworów i zamykaniem włazu. Z minusów to brakuje mi jeszcze życia w tym świecie. Jedyne co spotkasz to statki handlowe lub okręty wojenne które gdzieś se płyną. Nie dzieją się żadne bitwy, nawet historyczne, nie spotkasz jakiś cywilnych statków jak np pasażerskie, po prostu nic się nie dzieje Gra nie ma samych minusów. Gra ma pomysł na siebie. Momentami jak się chowasz przed wrogiem robi się klimatycznie, do wyboru mamy nawet kilka ubootów, i ogólny gameplay nie jest tak toporny i męczący....jest dobry. Tylko jak pisałem wcześniej, gameplay ten jest przykryty tymi błędami, które sprawiały, że nie mogłem dotrzeć nawet do momentu wojny z USA, z tego powodu, ciężko mi będzie polecić tą grę, ani dla wyjadaczy silent huntera, ani kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z U-boot'amiPokaż więcejPokaż mniej
Oryginalne podejście do symulatora okrętu podwodnego. Tutaj steruje się przede wszystkim załogą, a nie bezpośrednio okrętem i to największa różnica między tą grą a Silent Hunterem. Musisz zadbać o zaopatrzenie i morale załogi, o ich gotowość. Jeżeli 'zajedziesz' załogę będzie gorzej sterowała okrętem, może wpaść w panikę i zacząć hałasować, akurat gdy usiłujesz ukryć się przed wrogim patrolem. Jeszcze żaden symulator okrętu nie odzwierciedlał w takim stopniu czynnika ludzkiego i to jest moim zdaniem ogromny plus! Kolejnym jest duża swoboda w rozgrywce typu sandbox i możliwość zwiedzenia każdego zakamarka swojego uboota. Jeżeli chodzi o mechanizm poruszania się po mapie świata i przechodzenie do walki, jest to coś pomiędzy Cold Waters a Silent Hunterem -w momencie wykrycia wroga (lub odwrotnie) gra przechodzi do trybu "alarmu" i ładuje mapę obszaru, a gdy tracisz przeciwnika z oczu, wraca do trybu szybkiej podróży. W odróżnieniu jednak od Cold Waters, możesz zarządzać okrętem i załogą także w trybie podróży. Jak na razie jest jeszcze sporo błędów, ale Developerzy bardzo szybko odpowiadają na sugestie graczy i łatają grę co kilka dni. Tak właśnie powinno wyglądać early access.Pokaż więcejPokaż mniej
Early Access to nie ma być wyciągarka pieniędzy za produkt ukończony w 20%. Tu nic nie działa. Nawet w tutorialu są błędy a gry często nie da się zapisać. Następny po World War 3 zbyt ambitny w założeniach, zbyt wcześnie wypuszczony ćwierćprodukt. Zarżnęliście panowie ten tytuł wypuszczając go w takim stanie. I dobrze. Może to nauczy następnych devów by jednak szanować klientów a nie wypuszczać kaszankę za pełną cenę. Weteran serii SH. Na stos!Pokaż więcejPokaż mniej
Godna polecenia konkurencja dla serii Silent Hunter z oryginalnym podejściem do mechaniki gry. W zasadzie UBOAT to jedyny symulator okrętu podwodnego z tak dużym naciskiem na załogę - czynnik ludzki może tutaj odegrać kluczową rolę w krytycznych momentach rozgrywki, często decydując o sukcesie misji, bądź zagładzie okrętu wraz z załogą. Oczywiście gra nie wymusza bezwarunkowo od każdego gracza przewidywania konsekwencji spóźnienia w wysłaniu marynarzy na zasłużony urlop, czy braku żywności w schowku w kambuzie - w zależności od oczekiwanego stopnia trudności i realizmu czynniki te można dowolnie konfigurować przy rozpoczęciu nowej rozgrywki. I tutaj uwypukla się kolejny mocny punkt gry - elastyczność mechaniki rozgrywki, pozwalająca dostosować ustawienia trudności i realizmu do umiejętności i wymagań gracza oraz krzywej uczenia, co powinno zadowolić zarówno początkujących, jak i starych wyjadaczy. W pierwszym przypadku UBOAT może zaoferować relaksującą, bardziej zręcznościową rozgrywkę, która bawi i uczy, a w przypadku skonfigurowania ustawień w stronę realizmu - wymagającą walkę o przetrwanie. Należy tu wspomnieć, że gra oferuje możliwość samodzielnego używania kalkulatorów torpedowych (TDC) wzorowanych na rzeczywistych urządzeniach. Deweloperzy kładą ogromny nacisk na zgodność historyczną modeli i sposobu działania wszystkich urządzeń na okrętach - U-Booty typu VII w grze wiernie odwzorowują jedyny zachowany po wojnie egzemplarz tej serii - U-995. Wszystkie dostępne ulepszenia okrętów są zgodne historycznie i są oparte na zachowanej dokumentacji technicznej. Na ogromną pochwałę zasługuje podejście deweloperów do społeczności graczy - nie pozostają głusi na prośby, oczekiwania i sugestie społeczności, co więcej - duża część popularnych modów jest przez nich implementowana do gry. Sprawia to pozytywne wrażenie gry budowanej dla graczy i częściowo przez graczy. Kampania w wystarczającym stopniu odwzorowuje historyczną bitwę o Atlantyk oraz pozostałe teatry walk toczonych historycznie przez U-Booty typów II i VII. Na dzień oficjalnej premiery pełnego wydania mogę się wypowiedzieć o ostatnim tchnieniu gry w stadium wczesnego dostępu - tutaj jeszcze wyraźnie brakuje optymalizacji i wydajności, a rozgrywka jest jeszcze nękana przez pomniejsze błędy, jednak w tej kwestii również widać ogromne zaangażowanie po stronie deweloperów, wykonali ogromną pracę w pierwszym półroczu 2024, wydając co kilka dni łatki, które wyraźnie poprawiały działanie gry. Podsumowując - w mojej ocenie UBOAT na dzień premiery pełnego wydania jest tytułem w zupełności wartym zakupu i swojej ceny. UBOAT po wyleczeniu z chorób wieku dziecięcego ma według mnie szansę na bycie tytułem wybitnym, wręcz najlepszym drugowojennym subsimem, o czym najlepiej świadczy podejście deweloperów i wydawcy, w szczególności, kiedy przeciwstawi się je podejściu konkurencji - Ubisoft, który porzucił serię Silent Hunter i się do niej nie przyznaje, a swój najnowszy tytuł w tej tematyce przestał wspierać ledwie kilka miesięcy po premierze, pozostawiając go w stanie godnym pożałowania i grywalnym jedynie dzięki zaangażowanej społeczności graczy.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra tworzona od bodaj 2 lat i szczerze po 1 godzinie powiem, że dłuuuuuuuga droga przed tą grą. Po pierwsze udało mi się nie przejść turtoriala... przez błąd gry, a w zasadzie złe tłumaczenie(?) - dostałem zadanie kliknij w podświetlony przycisk... ale ten jak sie okazalo nie był podświetlony i w dodatku znajdował się w niewidocznym miejscu. Generalnie sterowanie nie jest inuicyjne... w SH było lepiej. Uboat zaczął tonąć? No probl. - załoga idzie spac albo drapie się po głowie - tak właśnie to sobie wyobrażałem :P Dźwięki wydawane przez marynarzy są sztuczne strasznie i mam wrażenie jakby je wypowiadał jakiś polski germanista. Chodzenie FPP to powinno się nadawać raczej do zwiedzania statku niż wydawania komend. Całe szczęście jest to tylko opcja bo postać potrafi się blokować z innymi marynarzami w przejściu. Na razie to EA ale taka wersja powstała po 2/3 latach kompilowania tej gry. Niestety mam wrażenie, że drugie tyle bedzie potrzeba na doprowadzenie tej gry do wersji grywalnej. Co do optymalizacji Posiadam i7 3770 12GB RAM SSD oraz RTX2060 i gra na ustawieniach najwyższych w menu waha się miedzy 46-70FPS ale podczas gry nie odczułem dropów czy czegoś podobnego. Na razie daje na NIE i będę obserwować dalszy progres - najwyżej zmienie zdanie :) Edit: Po kilku latach jak napisałem tę recenzję postanowiłem zagrać aby zmienić zdanie jakie zapodałem powyżej. Włączyłem grę i odpalam misje szkoleniowe. W końcu jestem świeżak przyda się jakiś tutorial. No więc nauczyłem się jak robić zaopatrzenie - jak wypłynąć w morze, nurkować i.. wrócić. Wyznaczam kurs - gra ładnie informuje mnie, że po wpłynięciu w port komputer przejmuje pałeczke i dopływa - SPOKO - no więc płynę i komp przywala prosto nabrzeże XD dobrze, że szkoleniu jestem nieśmiertelny. No ale kij jakoś pomanewrowałem i w końcu dopłynąłem i tu pojawia się komunikat - kliknij na podświetlonym oficerze. Problem, że oficera nie ma XD jest co prawda taki znaczek jakby miał się tam znajdować ale nie ma i nic kliknąć się nie da. W sensie jakby mi sie tylko tekstura nie doczytała czy coś. Tak więc tutoriala nie ukończyłem i w sumie jak tak to się zaczyna to co będzie później? Szkoda. Szkoda mojej kasy. Uwierzyłem w projekt ale widzę jak był zabugowany tak jest. Naprawdę wybaczę błędy jakiejś pomniejsze ale nie takie co blokują dalszą rozgrywkę i to na poziomie START. Wiem moge grać bez samouczka... no ale kurde! Przecież to podstawa! Gra poleciała do śmietnika i sądzę, że tam zostanie bo wątpie aby wydawca miał jeszcze chęć patchować...Pokaż więcejPokaż mniej
Ktoś zapomniał że to wczesny dostęp, zawsze znajdą się jakieś dzbany. Gra czasami bywa kapryśna ale bawię się wyśmienicie. Kilka aktualizacji i będzie wypas. Nie rozumiem tych negatywów, pewnie to od znawców co nie potrafili w tutorialu nacisnąć na zieloną kropkę.Pokaż więcejPokaż mniej
Jako wielki fan łodzi podwodnych, filmu Das Boot oraz gier Silent Hunter niestety od tej produkcji się odbiłem. Nie mogłem się doczekać tej gry i mocno trzymałem kciuki za powodzenie. Kupiłem jak tylko się pojawiła na Steam. Pomino tego, że konfigurację mam wystarczającą gra potrafi się co jakiś czas paskudnie przyciąć - widoczne braki w optymalizacji. Graficznie znośnie choć gra wygląda jakby była z 2009 roku a nie 2019. Niestety to co zabiło we mnie chęć do grania to nieintuicyjne wybieranie czynności dla załogantów, częste blokowanie się postaci itd. Sam początek był dla mnie rewelacyjny, wejście na UBoota w tutorialu - poczułem się jak w filmie. Niestety potem było tylko gorzej, najpierw mój okręt uderzył w nadbrzeże i się na nim zablokował potem zablokował mi się członek załogi i nie mogłem wykonać misji - musiałem rozpocząć od nowa. Nadal mocno kibicuję warszawskiemu studio ale ja się wstrzymam chociaż do wersji beta. Plusem jest to, że producent pracuje cały czas nad eliminacją błędów i patche są imponujące. Reasumując obecnie szkoda nerwów na grę choć sama produkcja wygląda obiecująco. Zobaczymy za parę miesięcy jak postępy. Pozdrawiam!Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, a nie dane na żywo. Ostatni odczyt: 15.08.2026.
