

Valheim
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.

01O Valheim
Odkrywaj proceduralnie generowany świat, zbieraj materiały i twórz broń, zbroje, narzędzia oraz statki. Buduj dom lub umocnioną bazę, przygotowuj jedzenie i walcz z wrogami oraz bossami w starciach opartych na wytrzymałości. W Valheim można grać samotnie lub w maksymalnie dziesięć osób. Opinie graczy Steam: 93% pozytywnych z 474 609.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 38,99 zł2024-03-07 · SteamPodstawowa wersja · te same dane co na wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 11 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Turecki | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Ukraiński | Tak | Tak | — |
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Przed zakupem
Samotnie lub w grupie
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza, multiplayer i kooperację; opis podaje do dziesięciu graczy.
Kontrolery i języki
Wersja Steam na PC ma pełną obsługę kontrolerów i napisy w 14 wymienionych językach.
03Często zadawane pytania
Jak powstają światy?
Generowany proceduralnie świat zawiera różne biomy, wrogów, zasoby i przepisy rzemieślnicze.
Co robi się w grze?
Eksploracja, zbieranie, wytwarzanie, budowanie, walka i starcia z bossami składają się na rozgrywkę.
Czy można żeglować?
Tak. Możesz budować łodzie i statki, by odkrywać morze i docierać do odległych krain.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku oryginału · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno rekomendacje, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnej pozytywnej oceny; opinie dotyczą zrecenzowanej wersji.
bardzo fajne mozna ruchac jeleniePokaż więcejPokaż mniej
Ta gra jest najzwyczajniej w świecie frustrująca. Sprawia przyjemność przez pierwsze kilka godzin, i bawiłem się naprawdę dobrze ale później, im dalej w las, tym gorzej, zdążyłem ze znajomymi dojść do trzeciego bossa, ale teraz odpuszczam Zacznę od najgorszego, czyli systemu gównianej STAMINY! Jest to najbardziej irytujący i niezbalansowany system zmęczenie z jakimkolwiek spotkałem się dotychczas. Co byś w tej grze nie robił - wszystko wymaga staminy! Sranie, bieganie, walka nawet, ku*wa, łowienie ryb i skradanie! I nie byłoby to może jakimś gromkim uciążeniem, gdyby nie to, że jest tak gównianie zbalansowana jak odchody w sławojce. Bez zjedzenia czegokolwiek, co dodaje punkty staminy wystarczy, że trzy razy uderzysz drzewo i... Ojej! Nie masz staminy. Nażresz się posiłków na boost staminy, po czym przy najbliższej walce zrobisz 3 uniki, 2 bloki i STAMINY NIE MA! A jej regeneracja trwa dłużej, niż rozpatrzenie wniosku w najbliższej placówce administracyjnej. Nie wiem, na jakiej zasadzie twórca uznał ten system za odpowiedni. Wystarczyło się posiłkować na sprawdzonych, nie tak bardzo irytujących systemach staminy w takich grach jak Dark Souls czy Dying Light. Zamiast tego mamy irytujący system, dla prostego zobrazowania: Wkraczasz do walki - 2 sekundy machania mieczem i ewentualnego uniku, po czym 10 sekund na regenerację staminy. Potwory staminy nie mają, więc mogą Cię gonić, walić ile chcą. Grając ze znajomymi, podczas walk, jedynym hasłem, które padało podczas starć było: "Nie mam staminy" Kolejna sprawa - GRIND SUROWCÓW - a co za tym idzie - bezcelowość budowania "głównej wioski". Absurdalna wręcz ilość potrzebna do wytworzenia CZEGOKOLWIEK. Przykładowo - do wytworzenia zbroi żelaznej, potrzebujecie 20 sztabek żelaza, które swoim udźwigiem zajmują 3/4 maksymalnego udźwigu, a zbroja po wytworzeniu, zajmuje ledwie slot w ekwipunku z niewielkim obciążeniem/ Dodam jeszcze, że do wytworzenia hełmu i butów potrzeba dokładniej takiej samej ilości sztabek. WTF?! By dalej zobrazować Wam bolączkę grindingu - gra generuje mapę "wyspiarską" więc do każdego "wyższego" biomu trzeba dostać się statkiem. Mało tego, te najbardziej potrzebne materiały typu miedź, cyna, żelazo obciążają ekwipunek wręcz niemiłosiernie, a co najlepsze, mimo iż zbudujesz teleport - nie jesteś w stanie przez niego przejść mając wyżej wymienione materiały w ekwipunku! - CO ZA ABSURD! Musisz więc gnać statkiem od miejsca docelowego do swojej kwatery głównej, żeby wytworzyć potrzebny Ci ekwipunek, konieczny do dalszego progresu. Immersja mówicie, okej nie mam nic przeciwko - szkoda tylko, że gra ma tak zje*any algorytm, że większość czasu wiatr wieje pod żagle, a nie w ich kierunku, więc podczas takiej podróży możecie spokojnie iść sobie zrobić kanapeczki, pojechać na stację benzynową w sąsiednim województwie, kupić czteropak piwa, wrócić a i tak jeszcze nie dopłyniecie do swoich głównych kwater. Czy nie lepszym rozwiązaniem byłaby możliwość zbudowania teleportów z możliwością przetransportowania najbardziej cennych złóż, wymagających może większych ilości surowców lub tych rzadkich, tak by gracz rozsądniej planował ich rozlokowanie? Bazy wypadowe brzmią świetnie, owszem, ale łącząc to z tym absurdalnym grindingiem surowców, robi to się na dłuższą metę naprawdę irytujące i męczące. Kolejny minus tej gry - POTWORY (choć to czysto zależy od gracza) No dobrze - pojechaliście na tą stację, kupiliście czteropak, może nawet hot-doga na przekąskę. Wracacie do domu i widzicie co? Nagą postać przy swoim punkcie respawnu. Jak to się stało? Ano, wypływacie na ocean i prawdopodobnie zabił was NAJRZADSZY i NAJPOTĘŻNIEJSZY stwór z którym nie macie żadnych szans na początku gry. Jego występowanie jest o tyle rzadkie, że w ciągu 2h gry, płynąć gówno-tratwą spotkałem go za każdym razem, kiedy pokonywałem NIEWIELKI fragment oceanu. Najwidoczniej szczęściarz ze mnie! Większość potworów nie stanowi żadnego wzywania, istnieją tylko po to, by irytować gracza. Idziesz do pobliskiego lasku wydobyć trochę drewna? Co chwila będą podbiegać do Ciebie "szarzełki" tylko po to, żebyście musieli odejść od czynności, którą aktualnie wykonujecie, żeby stracić czas na wyjaśnienie tego mobka. I tak w koło Macieju. Hitboxy to kolejna abominacja - robisz blok, unik i z punktu widzenia twojej postaci - potwór nie ma prawa Cię sięgnąć, a mimo to - sięga i zabiera ci PÓŁ HP. Teraz dodajcie do tego system staminy, gdzie w trakcie walki jej brakło, wycofujecie się w celu jej regeneracji (a trwa 10x dłużej), potwór was sięga, po czym bez problemu jeszcze was dogania (bo przecież mobki staminy nie mają) i was po prostu ściąga na hita. I teraz dochodzimy do kolejnej kwestii. Ta gra jest absurdalnym, niezbalansowanym ustrojstwem jeśli chodzi o kwestie HP, posiłków itd. Nie ma domyślnego paska głodu, pragnienia jak w tradycyjnym survivalu, zamiast tego mamy 3 wolne sloty na posiłki (jedne dodają HP, drugie stamine, trzecie są pół na pół, albo jeszcze inne boosty). I miałoby to sens, gdyby nie to, że w tej grze jest tak absurdalny GRINDING SUROWCÓW i DURNOWATEGO SYSTEMU STAMINY! Tym bardziej, robią one kolosalne różnice - będąc "głodnym" mamy góra 30 HP, będąc najedzonym mamy powiedzmy 150 HP. Boost trwa max 20 min, po tym, trzeba zjeść znowu kolejne posiłki. Czy naprawdę nie można było zrobić zwykłego paska głodu/pragnienia, a gotowanie posiłków traktować jako ewentualne boosty? Zamiast tego, gra wymusza na Tobie kolejne kilometrowe przemierzanie terenów w celu poszukiwania podstawowych składników jedzenia (niektórych nie jesteś w stanie zasadzić na polu), a ten punkt łączy się z: KILOMETRY ZBYT POWOLNEJ EKSPLORACJI Nie ma żadnych wierzchowców, oprócz statków, które pozwoliłyby na szybką eksplorację w poszukiwaniu PODSTAWOWYCH surowców (np. jak jedzenie). Zapie*dalasz więc z buta, co prawda masz wózek, którego mechanika woła o pomstę do nieba, bo otrzymuje obrażenia od byle przeszkody, a mało tego poruszasz się z nim 2x wolniej niż standardowo. Dodajcie sobie do tego kwestie grindingu surowców, staminy oraz ilości potrzebnej do wytworzenia czegokolwiek... Mógłbym się tutaj więcej rozwodzić nad beznadziejnością tej gry, jak chociażby nad zepsutą mechaniką strzelania z łuku, mianowicie strzała leci tak wolno, że chcąc upolować zwierzynę, ta zdąży się ruszyć w dowolnym kierunku i uniknąć obrażeń, a jestem graczem, który był przyzwyczajony do strzelania z dość długiego dystansu. Jak z reguły w grach strzelanie z łuku sprawiało mi przyjemność, tak to jest jedyna gra, gdzie wolałem walczyć wręcz. Podsumowując: Generalnie gra na początku jest bardzo przyjemna, system budowania był dla mnie intuicyjny i nie sprawiał większych bolączek, a system prostej fizyki zmuszał do bardziej przemyślanego budownictwa (co dla mnie na plus), progres był odczuwalny, walki z bossami przyjemne, wyzywające. Jednakże w późniejszym etapie rozgrywki robi się w kółko to samo, co w połączeniu z zawartymi systemami w grze, zaczyna być po prostu irytujące. Nie czuło się progresu, a jedynie żmudny grinding. Nie polecam graczom, którzy cenią swój czas, bo ta gra go nie szanuje. W pewnym momencie zaczynacie robić to samo, by osiągnąć jakikolwiek progres. Gdyby nie znajomi, to na pewno nie nabiłbym tylu godzin, granie samemu w tę grę musi być istną katorgą. Oczywiście wiem, że to early acces, ale biorąc pod uwagę częstotliwość updatów, nie widzę tutaj szansy na potencjalną zmianę/zbalasnowanie rozgrywki. Tyle ode mnie, dziękuje dobranoc.Pokaż więcejPokaż mniej
Symulator PodlasiaPokaż więcejPokaż mniej
Negatyw za to ze gra stanela w miejscu,wycisnalem z niej 300 godzin ale tylko dlatego ze gralismy w kilka osob. Wiele bylo obietnic co do rozwoju gry ale panowie łykneli kase i o grze powoli chyba zapominaja..Pokaż więcejPokaż mniej
- Halo! Nie mogę teraz rozmawiać, bo idziemy polować na trolla, kopać cynę i zbierać marchewki! - Ale to Ty dzwonisz. - NA RAZIE!!!Pokaż więcejPokaż mniej
Radzę porządnie przemyśleć zakup. (Zaznaczam na starcie że graliśmy z kolegą w dwójkę) Przyznam szczerze że przez pierwsze godziny nie mogłem się oderwać od tej gry, była naprawdę nietypowa, ciekawa i klimat robił swoje. Wszystko zmieniło się w drodzę do trzeciego bossa. Monotonność zbierania surowców, ciagłego braku jedzenia i TEJ STAMINY. Ile krwi napsuła nam ta śmieszna mechanika to nie jestem w stanie opisać. Obecnie jesteśmy po 80h, praktycznie przed walką z ostatnim bossem i szczerze nie wiem czy skończymy te gre. Ostatnie 40h było juz tak nudne... Nic tylko biegasz za surowcami (chyba z 40 sztabek na miecz XDDDDDD), potrzeba stawiania ulepszeń obok rzemiosłą jak i noszenie wszedzie warsztatów i kuzni to jakis żart. Hitboxy broni w tej grze to nieporozumienie. Mechanika jedzenia z pozoru ciekawa, po czasie jest tylko i wyłacznie irytujaca (Z RESZTĄ JAK KAŻDA INNA RZECZ W TEJ GRZE XD) Dosłownie z czasem odnosiłem wrażenie że gra zamiast stawiac przedemną wyzwania na każdym kroku po prostu stara się nadszarpnąc moje zdrowie psychiczne. Wszelcy przeciwnycy wydają się tutaj być stworzeni tylko i wyłącznie w celu przeszkadzania graczom a nie bycia dla nich jakimkolwiek wyzwaniem. Pływanie jest średnie. Mielizne ledwo widać poza bliskim brzegiem, skrecanie ostatnią łodzią można porównać do nawracania bombowcem i do tego ten wiatr. Może po prostu mieliśmy pecha, ale perfidnie za każdym razem wiał na naszą niekorzyść. Po czwartym bossie, było lepiej lecz, 60h wiosłowania nie należało do najprzyjemniejszych. Wracając od tematu staminy. ONA JEST POTRZEBNA DO WSZYSTKIEGO. Biegasz - Stamina Kopiesz - Stamina Sadzisz - Stamina Bijesz - Stamina Strzelasz z łuku - Stamina Blokujesz - milion STAMINY I wszystko ok dopóki nie zauważysz JAK WOLNO SIĘ ONA REGENERUJE. Co chwile trzeba ganiać do domu regenerować odpoczynek, dłuższe wyprawy to jakiś żarty w tym temacie. Do słownie jak przed chwilą, po 80h gry jak znaleźliśmy w końcu handlarza, kupiliśmy wędkę i okazało się że tam też stamina psuje rozgrywke zrobiliśmy instant alt+f4 i nie wiem czy wrócimy do tej gry. Cała męczarnia ze staminą i zbieraniem surowców tj tutaj dosłownie 80% rozgrywki, 15% budowania i 5% mega irytujaca walka. Jakby... Rozumiem. Early acces, jak mogę się czepiać takich rzeczy... Otóż mogę, gdyż wiem że gra ma spory potencjał i żałuje że kupiłem ją jeszcze tak niedopracowaną. Staram się w tym miejscu przestrzec innych ktorzy mogą mieć podobne upodobania do mnie, gdyż w mojej opini ta gra w obecnym jej stanie nie jest przeznaczona dla każdego. i jeszcze raz to powtórze. Ta stamina to żart xDPokaż więcejPokaż mniej
Zrobiłem 32 godziny w 3 dni. To mówi samo za siebie. Jeżeli macie kolegów i lubicie budować wioski to możecie zerwać z dziewczyną, rzucić pracę i kupić Valheim.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra idzie w dziwnym kierunku, rozgywka robi sie coraz bardziej frustrujaca. Przed Mistlands siadalem do tej gry zeby sie odprezyc, teraz nawet nie chce mi sie konczyc Ashlands ( zostala mi do zrobienia jedna forteca i boss ) bo rozgrywka ma charakter obowiazku a nie przyjemnosci. Przebijanie sie przez hordy szkieletow szybko traci urok i staje sie bolem w d***e podobnie jak plywanie najwiekszym statkiem w grze przez ciasny labirynt ze skal.Pokaż więcejPokaż mniej
23:00 : Dobra chłopaki, ja zaraz spierdalam bo do roboty mam na rano. Jeszcze tylko szopę skończę. 3:00 :Pokaż więcejPokaż mniej
Gra jest nudna na dłuższą metę. Budowanie jakieś takie upierdliwe i męczące. Nieźli masochiści muszą budować te wszystkie domki na drzewie i inne wieże Eiffl'a. Bieganie czy pływanie po metale jest nudne. Właściwie w tej grze robi się ciągle to samo. Rąbanie drewna, szukanie metalu, bieganie w tę i z powrotem. Zabijamy bossa, odblokowujemy trochę nowych rzeczy. Znowu parę godzin robienia ciągle tego samego. Kolejny boss i powtórka, tyle że robienie tego samego trwa dłużej. Ile można rąbać drzewo biegać po metal?Progres postaci właściwie tylko w jednym kierunku, bo nowy content blokuje właśnie boss. Nie da się grać inaczej niż według schematu boss nr 1, 2, 3, itd. Pogoda na początku wygląda fajnie, a potem denerwuje bo mam wrażenie, że albo ciągle jest noc albo pada. No ale w końcu to tylko early access. Tylko po co? Trochę pograłem więc jak wyjdzie za te parę lat z "EA" to wątpię, że będzie mi się chciało jeszcze w to grać. Jeszcze raz powtórzę - dla mnie na dłuższą metę NUUUUDA.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnie zebranie: 14.08.2026.