

Wargame: Red Dragon
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-20 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.





01O grze Wargame: Red Dragon
W Wargame: Red Dragon dowodzisz siłami w wielkoskalowym konflikcie strategicznym czasu rzeczywistego między państwami Zachodu a blokiem komunistycznym. Dynamiczna kampania przenosi konflikt z 1991 roku do Azji; wykorzystasz tam czołgi, samoloty, śmigłowce, okręty i jednostki desantowe w taktycznych bitwach. Recenzje graczy Steam: 88% pozytywnych z 15 777. Premiera: 17 kwietnia 2014. Języki interfejsu: Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Polski, Rosyjski, Japoński, Koreański i Ukraiński.
Twórcy
Najniższa cena z 36 miesięcy
≈ 20,49 zł2025-07-25 · GamesPlanet USGra podstawowa · te same dane co na wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | — |
Pokaż jeszcze 8 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Włoski | Tak | Tak | — |
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Ukraiński | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-21
02Zanim kupisz
Tryby gry
Wersja Steam na PC oferuje tryb dla jednego gracza, multiplayer i współpracę. Opis podaje, że w multiplayerze może uczestniczyć jednocześnie do 20 osób.
Języki
Interfejs jest dostępny po angielsku, niemiecku, francusku, włosku, hiszpańsku, polsku, rosyjsku, japońsku, koreańsku, portugalsku i chińsku. Pełny dźwięk podano dla angielskiego; pozostałe obsługiwane języki mają napisy.
03Często zadawane pytania
Gdzie rozgrywa się kampania?
Konflikt rozgrywa się w Azji w 1991 roku; siły Zachodu walczą z blokiem komunistycznym.
Jakimi siłami można dowodzić?
Możesz tworzyć siły z 17 narodów i wybierać spośród 1450 jednostek.
Jakie jednostki są dostępne?
W bitwach występują czołgi, samoloty, śmigłowce, okręty wojenne i jednostki desantowe.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno pochwały, jak i krytykę. Nie odzwierciedlają ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Wargame: Red Dragon jest trzecią częścią uznanej serii strategii czasu rzeczywistego poruszających temat fikcyjnych konfliktów zbrojnych na tle autentycznych wydarzeń historii najnowszej. Twórcy postanowili raz jeszcze poruszyć temat zimnej wojny, lecz tym razem przenieśli działania w zupełnie inny rejon – do Azji Wschodniej – a jednocześnie wprowadzili liczne nowości w mechanice rozgrywki. Za przygotowanie tytułu ponownie odpowiada studio Eugen Systems, znane też z takich RTS-ów jak R.U.S.E. czy Act of War: Direct Action. W Red Dragon mamy do czynienia z tym samym konfliktem, co w przypadku poprzednich dwóch odsłon serii, lecz tym razem akcja toczy się w szerszych ramach czasach, to jest w latach 1975-1991. Uczynienie areną działań Azji Wschodniej zaowocowało dodaniem do gry pięciu nowych nacji – są to Korea Północna i Południowa, Japonia, Chiny i ANZAC (sojusz Australii i Nowej Zelandii). Co więcej, z racji zmiany miejsca akcji walka nie toczy się już między NATO a Układem Warszawskim, lecz między szeregiem koalicji składających się z mniejszej liczby państw. Deweloper przygotował 4 kampanie o różnej długości, trudności i skali działań. Każda z nich jest osadzona w innych latach i koncentruje się na konflikcie wybranych państw, nierzadko stanowiąc wariację na temat rzeczywistych wydarzeń, które w grze – inaczej niż w historii – zakończyły się wybuchem wojny. Dzięki temu gracz może przeprowadzić inwazję na Japonię wojskami ZSRR, czy stoczyć drugą wojnę koreańską. W dalszym ciągu rdzeniem kampanii jest tryb strategiczny, w którym gracz ma do dyspozycji podzieloną na obszary mapę pewnego obszaru świata, na której decyduje o przebiegu działań, rekrutując i przesuwając wojska oraz tocząc bitwy celem zdobywania kontroli nad strategicznymi punktami. ( powraca znany lektor z Zimnej Wojny ) Twórcy wzięli sobie do serca krytykę pod adresem opisanego wyżej trybu w poprzednich odsłonach i wprowadzili do niego pewne poprawki. Przede wszystkim umożliwiono koncentrację sił, czyli użycie więcej niż jednej grupy bojowej w pojedynczym starciu – już nie trzeba toczyć bitwy za bitwą, jeśli na danym obszarze znalazła się więcej niż jedna formacja. Niestety, taka zmiana nie oznacza znacznego zwiększenia skali bitew – jej wprowadzenie musiało bowiem zostać okupione zmniejszeniem ilości jednostek wchodzących w skład pojedynczej grupy bojowej i rozbiciem oddziałów przemieszczanych po mapie strategicznej na mniejsze jednostki. Co za tym idzie, siły powietrzne zostały całkowicie odseparowane od reszty wojsk, służąc teraz przede wszystkim jako wsparcie dla zespołów naziemnych (lub nawodnych). Również przystanie, lotniska i inne obiekty tego typu w pewnym stopniu zmieniły swoje funkcje. Liczba dostępnych jednostek uległa drastycznemu zwiększeniu – z około 750, które znalazły się w Wargame: AirLand Battle, do ponad 1200. Zmiana wynika przede wszystkim z uzupełnienia dotychczasowego asortymentu (który został w całości zachowany w Red Dragon) o sprzęt należący do pięciu nowych nacji, wydłużenia czasu trwania kampanii o kilka lat, jak również z dodania całkowicie nowego rodzaju wojsk. Jedną z największych nowości w omawianej grze jest bowiem wprowadzenie jednostek morskich. Seria została wzbogacona zarówno o niszczyciele, zdolne do bombardowania morskiego wybrzeża, jak i o mniejsze jednostki – np. korwety, łodzie patrolowe czy amfibie – wśród których są i takie, które mogą wpływać w rzeki i oferować wsparcie w głębi lądu (zrezygnowano jednak z umieszczenia łodzi podwodnych i lotniskowców na polu walki). Co za tym idzie, nie zabrakło map, na których nie ma nic poza bezkresnym oceanem, a starcia toczą się jedynie przy użyciu jednostek morskich i powietrznych. Ponadto opisana wyżej nowość odbiła się na trybie strategicznym w kampanii – mowa tu o wprowadzeniu nawodnych grup bojowych (składających się z lotniskowców i transportowców), które, umieszczone u brzegu obszaru, na którym zgromadziliśmy inne siły, dostarczają nam jednostki na wybrzeże podczas starcia. Grupy te mogą również blokować floty stacjonujące we wrogich portach. ( Gra się nimi naprawde fajnie ) Osadzenie akcji w realiach azjatyckich pozwoliło na większe zróżnicowanie i urozmaicenie map, na których toczą się boje. Twórcy postanowili przeprowadzić pewne eksperymenty i nieco naruszyli dotychczasowe zrównoważenie aren, wprowadzając dozę asymetrii – na przykład może się zdarzyć, że jedna strona konfliktu po swojej stronie mapy będzie miała dostęp do wody i poruszających się w niej jednostek, a inna nie. Mechanika toczenia bitew lądowych pozostała w dużej mierze bez zmian. Nadal ogromnie istotnym czynnikiem jest poziom morale, który przede wszystkim odzwierciedla czas, jaki jednostki są w stanie spędzić w boju, zanim pójdą w paniczną rozsypkę na skutek poniesionych strat. Podstawowym sposobem na zapewnianie sobie wysokich morale i inicjatywy jest używanie dobrze wyszkolonych oddziałów a nie rekrutów. Inna nowość to możliwość manipulowania tempem, w jakim toczą się wydarzenia na ekranie – czas można zarówno przyspieszać, jak i zwalniać. Szczególnie druga z wymienionych opcji może okazać się przydatna, pozwalając na bardziej rozważne planowanie kolejnych posunięć. Mniejsze lub większe zmiany nie ominęły również innych aspektów omawianej produkcji, takich jak składanie talii kart (ułatwione dzięki paru usprawnieniom w wyszukiwaniu i porównywaniu jednostek) czy tryb potyczki ze sztuczną inteligencją (oferujący bardziej rozbudowane opcje dostosowywania warunków starcia). Na uwagę zasługuje również oprawa graficzna, w pewnym stopniu podrasowana względem poprzedniej części. Rzecz jasna, w Red Dragon nie brakuje również trybu rozgrywki wieloosobowej, który był jednym z bardziej zachwalanych elementów AirLand Battle. Jedną z nowości jest tutaj możliwość dzielenia się taliami kart jednostek z innymi graczami, która nowicjuszom upraszcza wspięcie się na wyższy poziom zaawansowania, a klanom ułatwia ujednolicenie swoich szeregów. Grafika 10/10 jak ta gra działa i jak wygląda z bliska każda jednostka cudo Dźwięk 8/10 prawie wszystko jest z poprzednich części Gameplay 10/10 P.S. Chciałbym podziękowac Eugen iz w końcu znalazłem sie w tej grze :-)Pokaż więcejPokaż mniej
Moje subiektywne odczucia po grze w Red Dragon - ok. 300 godzin. Dotyczy tylko gry w kampaniach - nie PvP. plusy: -dużo zróżnicowanych jednostek -walka na lądzie, wodzie i w powietrzu -dosyć przyjemna grafika podczas przybliżenia jednostek (tylko kto ją ogląda) -obsługa jednostek - mało skomplikowana -po polsku minusy: -obsługa jednostek - mało skomplikowana ponieważ ma mało możliwości (atak na jednostkę, ruch/szybki ruch, włączenie-wyłączenie uzbrojenia, ostrzał wskazanego miejsca, załadunek/wyładunek, jazda wstecz czy enigmatyczny rozkaz zmiany wysokości dla helikopterów), sterowanie jednostkami na mapie utrudnione przez duże znaczniki jednostek i ich małą różnorodność ,które przy oddaleniu dają potworny galimatias i trudność w obsłudze. -interfejs użytkownika - ubogi i mało przejrzysty. -SI mocno nie błyszczy intelektem - atak, atak a potem atak nawet w sytuacji gdy przewaga gracza jest ogromna (poza może bitwami morskimi) -SI twoich jednostek ogranicza się do otworzenia ognia do przeciwnika gdy jest w zasięgu. Jednostki wymagają stałej uwagi. -w moim przypadku gra na innej szybkości niż najniższa trąci niezłą zręcznościówką - gra wymaga sterowania każdą jednostką osobno, ponieważ jest często wiele jednostek na mapie gra z taktyką ma niewiele wspólnego. -algorytmy ruchu jednostek są mocno nie rzeczywiste np. obrót helikoptera czy pojazdu trwa dłużej niż przejechanie 200m. Mimo że pojazdy posiadają często różne opancerzenie z różnych stron nie ma prostego sposobu ustawienia pojazdu.Poza tym często gracz nie wie czy pojazd pojedzie przodem czy tyłem (chyba że używasz klawisz wstecz). -brak możliwości łączenia jednostek w grupy taktyczne - można co prawda łączyć do 4 jednostek takich samych ale wskazujesz im tylko wspólny cel, często przy ostrzale wybierają tą samą jednostkę co kończy się marnowaniem amunicji. - z poziomu strategii (mapa strategiczna) - gra nie daje wiele możliwości - kupno nowych jednostek za punkty, uzupełnianie ich, przemieszczanie do innych sektorów, regeneracja spójności jednostki, desant dla jednostek desantowych i przebazowanie dla samolotów. - mały wpływ rodzaju terenu na walkę jednostek - lasy, zabudowania. -jest jeszcze kilka ale ktoś może powiedzieć że to czepialstwo :) Jak na początku stwierdziłem jest to MOJA, SUBIEKTYWNA ocena i nie zarzucam nikomu z zachwycających się tą grą że są w błędzie lub że ja mam tylko rację. Pozdrawiam.Pokaż więcejPokaż mniej
Wpie**ol z morza, lądu i powietrzaPokaż więcejPokaż mniej
Brak dobrego wprowadzenia w rozgrywke, rozgrywka jest przesadnie skomplikowana (nie mówię ,że gra jest za trudna a raczej zasady, sterowanie jest nieprzejrzyste).Spróbuje to jakoś ogarnąć ale początkujący gracze bedą mieli duże problemy więc powinniście to rozważyć.Pokaż więcejPokaż mniej
Jedna z najlepszych strategii czasu rzeczywistego w jaką miałem okazję zagrać. Blisko 1,5 tysiąca jednostek różniących się od siebie rozbudowanymi statystykami, 17 państw z okresu zimnej wojny (w tym Polska) oraz kilkadziesiąt map w róznych konfiguracjach. Do tego bardzo dobra optymalizacja, serwery umożliwiajace grę dwudziestu graczom jednocześnie i duża społeczność skupiona na kilku forach w sieci. Gra jest również na bierząco aktualizowana a twórcy mimo prac nad innym tytułem wciąż wydają darmowe dodatki. Polecam ją z całego serca wszystkim fanom gier strategicznych tym bardziej, że w polskiej dystrybucji można dostać ją za grosze. Sam osobiście kupiłem ją w Biedronce za 29,90 zł.Pokaż więcejPokaż mniej
European Escalation is playable half way. AirLand Battle maybe 1/3. This game continues this trend and is totally unplayable. Total min maxing hell. Also 20 min time limit is ♥♥♥♥♥♥♥♥. ♥♥♥♥ this game. +7hrs edit: still sucksPokaż więcejPokaż mniej
Trudno jest nie polecić Wargame: Red Dragon wszystkim fanom strategicznego grania, także tym, którzy od rozgrywki w czasie rzeczywistym zwykle stronią. Wargame to nie jest zwykły RTS. To gra realistyczna, gdzie wygrywają lepsi taktycy i lepsi planiści, a nie dzieciaki, które potrafią klikać tysiące razy na minutę. I na dodatek gra jest też bardzo ładna, jeśli ktoś zniży się do tego, by obserwować jednostki z bliska, zamiast jak każdy porządny strateg korzystać z widoku, który pozwala ogarnąć całe pole bitwy. Ogólnie rzecz biorąc, za tę cenę Wargame: Red Dragon to niezła okazja. Nic tylko brać i grać. Czym jest Wargame: Red Dragon? To strategia czasu rzeczywistego osadzona w realiach konfliktu zbrojnego z czasów schyłku Zimnej Wojny. W latach 80. ubiegłego wieku poza interwencją ZSRR w Afganistanie oraz wojną między Irakiem i Iranem żadnych większych konfliktów nie było... ale trzeba pamiętać, że to właśnie wtedy uzbrojone po zęby armie NATO i Układu Warszawskiego stały u szczytu swej potęgi. Gry z serii Wargame sięgają po alternatywną historię i pozwalają nam wziąć udział w wojnach, które wtedy mogły wybuchnąć. Pierwsza część pozwalała nam walczyć w Europie Środkowej, druga zajmowała się Skandynawią, ale dopiero trzecia odchodzi od konfliktu NATO i Układu w stronę większej egzotyki. Same bitwy rozgrywane są już według zasad strategii czasu rzeczywistego, z nurtu gier realistycznych, czyli tych, w których nie ma żadnego budowania bazy, czy też zbierania surowców do produkcji jednostek. Nasze siły możemy wzmacniać w trakcie bitwy, bowiem dodatkowe jednostki można zamawiać, jeśli tylko mamy wystarczająco wiele odpowiednich punktów. Wróg oczywiście także może się wzmacniać i uzupełniać straty, a starcie wygrywa ta strona, która albo przejmie kontrolę nad mapą, albo też zada przeciwnikowi wystarczająco wiele strat, by złamać jego morale i zmusić do odwrotu. Wargame nie przypomina pod tym względem innych RTSów, tak samo, jak różni się od nich także postawieniem na realistyczne odwzorowanie sprzętu bojowego i jego możliwości. Dzięki temu gry z tej serii są bardzo charakterystyczne... i do tego bardzo dobre, bo ich unikalny styl rozgrywki bardzo dobrze się sprawdza. A teraz, w Wargame: Red Dragon, nawet lepiej niż poprzednio, także dzięki dodaniu bardzo ważnego usprawnienia, jakim jest możliwość spowalniania i przyspieszania tempa gry. Poprzednie Wargame, AirLand Battle, wprowadziło do rozgrywki siły lotnicze, całkowicie zmieniając dynamikę i krajobraz pola bitwy. Red Dragon miał uczynić krok dalej i jeszcze bardziej odmienić grę za pomocą sił morskich. I rzeczywiście, marynarka, czyli okręty z przyległościami, takimi jak desanty i piechota morska, pojawiają się w grze, ale nie są w stanie zrobić takiego wrażenia, jak lotnictwo z AirLand Battle. Dzięki tej nowości można planować bardziej elastyczne i dalekosiężne działania strategiczne, to prawda, bo możliwość desantu w dowolnym nadmorskim sektorze zmienia całkowicie sytuację. Ale okręty jako takie w bitwach zbytnio się nie sprawdzają, gdyż ich zachowanie jest w dużym stopniu nieprzewidywalne - SI zarządzająca flotą bywa kapryśna i choć dysponuje wielkim potencjałem bojowym, to czasem go marnuje lub w ogóle z niego nie korzysta. Okręty bywają także niezniszczalne lub przeciwnie, giną od pierwszego kuksańca, co sprawia, że inwestowanie w nie jest ryzykowne. Na szczęście zwykle można zastąpić je lotnictwem lub wojskami lądowymi, które niezawodnie zrobią to, co trzeba. + mocny tryb singlowy z ciekawymi kampaniami + w końcu regulacja tempa gry + duży, różnorodny tryb multi + realizm i autentyzm historycznego sprzętu - flota wymaga jeszcze poprawekPokaż więcejPokaż mniej
mam nadzieje, że chociaż pieniądze mi zwrócą...Pokaż więcejPokaż mniej
Choć bitwy morskie nie są takim skokiem do przodu jak lotnictwo z poprzedniczki i prawdę mówiąc są całkiem średnie, to nadal ma świetną mechanike walk lądowych z AB i jest chyba najlepszym RTSem w klimatach współczesmych. Jeszcze trzeba pamiętać, że gra jest wolna od płatnych DLC i każdy nowy content jest za darmo co jest olbrzymim plusem. Polecam każdemu.Pokaż więcejPokaż mniej
waste of timePokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatni zbiór: 15.08.2026.