

Wartales
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-16 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.









01O Wartales
Wartales to RPG z otwartym światem, w którym prowadzisz grupę najemników przez średniowieczną krainę, gdzie przetrwanie i zysk liczą się bardziej niż bohaterstwo. W wersji Steam PC walczysz w taktycznych bitwach turowych, rekrutujesz towarzyszy z własnymi specjalizacjami i eksplorujesz wioski, kopalnie, grobowce oraz obozy. Kampania obsługuje grę solo i kooperację do czterech graczy, ze wspólnymi pieniędzmi, łupami i zasobami. Recenzje graczy wynoszą obecnie 85% pozytywnych z 32 429 recenzji. Gra ukazała się 12 kwietnia 2023. Języki interfejsu obejmują Chiński uproszczony, Angielski, Francuski, Niemiecki, Hiszpański, Polski, Portugalski (Brazylia), Rosyjski i Koreański.
Twórcy
Najniższy zarejestrowany w 36 miesiącach
≈ 34,91 zł2026-08-03 · GamesPlanet USGra podstawowa · te same zapisy co na powyższym wykresie; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Audio |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
| Francuski | Tak | Tak | — |
Pokaż 6 więcej języków
| Język | Interfejs | Napisy | Audio |
|---|---|---|---|
| Niemiecki | Tak | Tak | — |
| Hiszpański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Portugalski (Brazylia) | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
Dane edycji Steam PC · 2026-10-17
02Zanim kupisz
Język i audio
Angielski oferuje pełne audio i napisy. Inne obsługiwane języki zapewniają napisy; obsługa interfejsu jest podana na stronie sklepu.
Tryby gry
Wersja Steam PC obsługuje grę jednoosobową, wieloosobową i kooperację do czterech graczy. Drużyny dzielą pieniądze, łupy i zasoby.
Obsługa kontrolera
Pełna obsługa kontrolera jest podana dla wersji Steam PC.
03Często zadawane pytania
Jaka to gra?
RPG z otwartym światem, taktycznymi turowymi walkami, zarządzaniem najemnikami, eksploracją i wytwarzaniem.
Czy mogę grać z przyjaciółmi?
Wersja Steam PC obsługuje kooperację do czterech graczy, którzy dzielą pieniądze, łupy i zasoby.
Czy Wartales obsługuje kontrolery?
Tak, pełna obsługa kontrolera jest podana dla Steam PC.
Czy jest tryb dla jednego gracza?
Tak, gra jednoosobowa jest wymieniona obok wieloosobowej i kooperacji.
Popularne recenzje Steam
Wybór w języku ojczystym · 10 recenzjiWybrane pomocne recenzje w tym języku pokazują zarówno zalecenia, jak i krytykę. Ten wybór nie reprezentuje ogólnej pozytywnej oceny; opinie odnoszą się do recenzowanej wersji.
Wartales to tak obłędnie dobra gra, że głowa mała. Ilość genialnych i angażujących mechanik przyprawia o jej zawrót. W częściach składowych ważne jest to, by sumarycznie konstruowały one poczucie uczestnictwa w prawdziwej przygodzie. Tu tak jest. A nawet lepiej. Polecam. Tarcza. Aktualnie, GOTY 2023Pokaż więcejPokaż mniej
Ostatecznie nie polecam Twórcy mają mocny problem z zbalansowaniem mechanik. Doceniam grzebanie przy rozwiązaniach ale aktualnie gra nagradza "jedyną słuszną ścieżkę" - Zdobywanie czegokolwiek innego niż legendy i kowalstwo to marnowanie czasu. -Łupy z wrogów są jedynie po to by je sprzedać, nie zdobędziesz nigdy nic lepszego niż wykujesz -Słabo rozwiązane skalowanie przeciwników do wielkości drużyny -Walka z tymi samymi bandytami na początku i po 60h w grze, brak odczucia progresji -Pomimo wyczyszczenia mapy, wejście do kolejnej lokacji to konieczność grindowania lvli bo przeciwnicy których do tej pory pokonywałeś, dostają magicznego "powerupa" o 3 lvl i znów masz problem z bandytamiPokaż więcejPokaż mniej
Nie grajcie w to. To jedna z tych gier, do których siadacie o 18:00 żeby pograć godzinkę. Po godzince orientujecie się, że jest 5 rano.Pokaż więcejPokaż mniej
Balans a raczej jego brak. W tej grze wróg zawsze jest równy Twojej drużynie albo silniejszy i nic na to nie poradzisz. Nie ma radosnego gankowania band chłopskich ani bezkarnego napadania na karawany. Nie mam nic przeciwko temu by gra była wyzwaniem ale nie w ten spósob. Ludzie mówia ze ta gra jest lepsza od Battle Brothers, ja tego nie dostrzegam. W BB czuć ze jest się prawdziwym najemnikiem, banda która próbuje zarobić na chleb, zdobyć sławę a przy okazji uratować świat raz czy dwa a tu meh.. A i te gigantyczne modele broni, sa totalnie od czapy, bo w końcu to quasi średniowecze czy JRPG z wielgachnymi broniami? Nie mniej gra ma potencjał, oby ja rozwineli w dobrym kierunku,Pokaż więcejPokaż mniej
Powiedzieć o tej grze, że jest to strategia turowa, to jak niczego nie powiedzieć. Gra zasadniczo nie ma jakiejś fabuły. Na wielkiej mapie, mamy regiony, do których można się przedostawać przez przejścia graniczne. Każdy z regionów ma swoje zadania, oraz całe mnóstwo zadań pobocznych. Ukończenie zadań, powoduje, że ukończyliśmy "fabułę" w regionie. Co nie oznacza, że znikną zadania poboczne, bo te respawnują. Mechanik w tej grze jest zatrzęsienie. Ale są wprowadzane sukcesywnie i nie dochodzi do zalania gracza powodzią informacji. Gra zapewne byłaby dośc powtarzalna, gdyby nie to, że te wszystkie działania coś dają. Można podnieść statystyki, wpływ, zwerbować nowego najemnika, pojmać wrogą jednostkę z jakąś szansą na werbunek. Wykuć broń, rozwijać profesje niebitewne, pokonać bossa regionu, albo wziąć udział w walkach na arenie, czy też podjąć się wyzwania u tropicieli z zacząć łowy na zwierzynę. A to tylko czubek góry lodowej. Z grubsza wygląda to tak, że zaczynamy grupką najemników. Najemnicy, jak sama nazwa wskazuje, nie pracują w czynie społecznym, co jakiś czas trzeba ich nakarmić, pozwolić odpocząć i zapłacić żołd. Jak to wszystko zdobyć = no trzeba najemników posyłać w bój. Najemnicy mogą umrzeć, mogą doznać kontuzji, mogą się lubić wewnątrz swojej grupy, bądź wręcz przeciwnie. Już widać, że w tej grze dzieje się dużo. Tak dużo, że nudzić się nie sposób. Z minusów - najemnikom można przypisać profesje - np. kowala (barda, majsterkowicza, alchemika itd.). Każda profesja przydaje się do tworzenia przedmiotów (np. kowal), zdobywania fantów (złodziej), zarabiania kasy (bard). Minus polega na tym, że profesja ma swoje rangi - uczeń, praktykant, czeladnik, mistrz. Żeby je zdobywać, przykładowy kowal musi kuć. Wszystko, bo za pierwsze wykucie przedmiotu jest największy bonus do rangi. Bez podniesienia rangi, nie wykujecie lepszych przedmiotów. A zatem jesteście zmuszeni do kucia rzeczy, które nie są za bardzo potrzebne (a na wykucie potrzebne są materiały - niełatwe do zdobycia, oraz sam przedmiot zwiększa wagę ekwipunku grupy - a waga swój limit). Co prawda można zbędny przedmiot sprzedać, ale i tak jest to uciążliwe. Zwłaszcza, że aby wykuć ten niepotrzebny przedmiot, musimy najpierw go odblokować za punkty wiedzy (wolno się je zdobywa). A wcześniej wykupić, albo zdobyć (znaleźć, ukraść) recepturę. Tak na marginesie kradzież jest niemile widziana i po przegięciu będziemy ścigani przez patrole w regionie. Można ignorować rozwój profesji, ale jest to kosztowne. Np. ktoś nie lubi minigierek rybaka i zignoruje tę profesję, to nie będzie miał darmowego (no, haczyki trzeba sobie wykuć) dostępu do ryb, więc nie będzie mógł rozwijać kucharza. Nie rozwinie kucharza, to będzie miał problem z posiłkami w obozie, bo trzeba je będzie kupować... A może alchemia wam nie pasuje? To w przypadku kontuzji trzeba będzie kupować leki za gotówkę. No to górnik nie przypadnie do gustu? Ciężko wam będzie zlecić kucie kowalowi, bez rudy żelaza. Wszystko to jest połączone w jedną całość. Nie ma rzeczy całkowicie zbędnych. Co gorsza z przykładowym kowalem nie jest tak, że nazbieraliśmy receptury, odblokowaliśmy je za punkt wiedzy, mamy materiały i już. Nie, nie. Klasa pancerza, czy broni związana jest z minigierką. Trzeba walić w kowadło w określonych momentach. Walimy w rytm, to otrzymamy więcej punktów profesji i lepszy produkt. Nie kujemy tak jak trzeba, wszystkiego będzie mniej. No i werbunek. Werbować można standardowo - idziemy do karczmy: oj, źle ci z oczu patrzy, nadasz się. Płacimy i mamy kolejną gębę do wyżywienia. Ale można też podczas walki ogłuszyć wroga i niech zasuwa w obozowisku. Jeńca można wydać do więzienia i zarobić. Ale można też zwerbować. I tu zaczynają się schody, bo taki cudak, zamiast po ciżmach całować za łaskę, to gwiazdorzy. Trzeba go przekonać do siebie (dać akcesorium odpowiednie, obdarować zestawem do strzyżenia itd.) Jak się da przekonać, to da się też po kilku postojach w obozie zwerbować. Ale może też uciec - da się go złapać ponownie, albo i nie.Można też zakuć w dyby (jak odblokujemy dyby), ale z jakiegoś powodu wówczas gamoń nas nie polubi i z werbunku nici. Czasem długo to trwa, a efekty nędzne, zwłaszcza, że zbiega trzeba było karmić. Jest takich kilku, że jakbym ich ponownie złapał, to wydałbym do ciemnicy i niech gniją w lochu. Zresztą z brańcami trzeba uważać, bo mają niestandardowe specjalizacje. Lepiej sobie wcześniej kandydata do drużyny obejrzeć. Ja mam obóz zaopatrzony w pal do nabijania zwłok i przy tej rekreacyjnej robocie był zatrudniany jeniec. Może im się to nie podobało, dlatego uciekali. Jak im dałem miejsce przy ognisku, albo w namiocie, to już tak nie zwiewają, lenie paskudne. Z minusów - czasem bardzo ciężko wejść na zbocze, albo wybrać miejsce na wbicie haka wspinaczkowego. Trzeba zuchom dokładnie ścieżkę pokazać, bo własnego GPS-a nie mają. We wczesnym dostępie nie było Drombach i widać, że ten region był robiony na szybko - lodowe pustkowie, gdzie polarne wilki zadami szczekają, to ogromna część tej miejscówki. Dobra, sami widzicie, że podejmując się gry, bierzecie na siebie dużo obowiązków. Ale warto. Gdyby ta gra była robiona przez jakieś bardziej znane studio, to jestem pewien, że cenę musielibyście na dzień dobry przemnożyć przez trzy, a dodatkowo rzecz byłaby okrojona, po czym wszystkie te wycięte bajery byłyby dostępne w formie DLC. Czy warto więc kupić? No co za pytanie? Dla fanów strategii odpowiedź jest prosta.Pokaż więcejPokaż mniej
Grafika ładna, Fabuły w zasadzie nie ma ale to dobrze, mamy zamiast tego masę questów. I nic więcej. A nie, jest jeszcze crafting przedmiotów i broni. Zanim jednak coś przydatnego wykonacie to będziecie już grali od nowa. Czemu ? bo wasza najlepsza ( najlepiej rozwinięta ) postać nagle ni z tego ni z owego postanawia być NIEZADOWOLONA. Po trzech biwakowaniach postać odchodzi z drużyny. Z całym wyposażeniem w które ją wyposażycie. Aha i po wzięciu kasy ( przed snem jest dobry moment aby zapłacić członkom swojej drużyny. Więc podsumowanie: Przez kilka godzin walczysz , zbierasz sprzęt, kraftujesz itd. Któregoś dnia płacisz swojej drużynie - często większość zarobionego złota a rano najlepszy z nich znika. Dostajemy tylko informację że kapitan drużyny uważa warunki za niewystarczajace i odchodzi. Jaki kapitan? WTF ???? a kto go mianował kapitanem? Ale to jeszcze nie koniec. Z automatu kolejny członek drużyny staje się niezadowolony i tak łazi przez dwa dni a trzeciego znika ... Ale to jeszcze nie koniec. Nie dość że trzeci członek drużyny z automatu staję się Niezadowolony , to jeszcze mechanika gry zachęca abyś wyznaczył kapitana. To w końcu jak to jest? Albo kapitanem staje się automatycznie najlepszy członek drużyny ( ten który staje się niezadowolony z warunków - pomimo tego że wszystko co można na daną chwilę jest zbudowane i dodane do obozowiska ) albo gracz ma tego kapitana sam wyznaczyć - niestety mechanice gry to wsio po równo nie zauważa różnicy. Teraz wszyscy pomyślą że to przecież jest gra we wczesnym dostępie. Tak, tylko pozwólcie że przypomnę o czym jest ta gra. Gra opowiada o grupie postaci ( niekoniecznie bohaterów ) które podróżują, walczą, kradną, i zdobywają bogactwa.. DLA SŁAWY !! Ale jakoś po tygodniu ( około kilku godzin w czasie gry ) już im się nudzi , są niezadowoleni i opuszczają drużynę. Łowcy przygód, psia ich mać :( Dodam że brak nawet jednego członka drużyny który był na 4-5 lvl. skazuje resztę ekipy na porażkę przy walce... Uciekajcie od tej gry, szkoda kasy. Może za jakiś czas.Pokaż więcejPokaż mniej
Battler Brothers II bez głów zmiksowane z Xcom z dużo żywszym światem w early aces niż BB ma po wszystkich dodatkach. Klimat wylewa się z ekranu :). I co najważniejsze taki piękny Kurczak w języku Polskim za to kupiłem już teraz i nie żałuję ! Jak oni to dopracują ,skasują skrypt ze świata i zrobią random to ja mam grę następnego roku.Pokaż więcejPokaż mniej
I have mixed feelings about this game. Let's start with the fact that it is illegible. Characters blend in with the world background and things in the world that are clickable are almost invisible until you hover over them to see a tooltip (right click to use) option hold ALT to highlight usable items is useless, highlighting is barely visible and doesn't work for "secrets". In addition, optimization lies, I don't know why the game eats up all my ram and I have 16gb and it still crashes because of "can't allocate x memeory". Merging opponents spoils the whole fun because you can't feel the progress of your group of mercenaries and the lack of scaling makes you have to hire 20 and more mercenaries making the battles long and tedious.It takes ages to get to level 8 and there are 12 of them, I've finished 4 out of 6 regions and most of my mercenaries are barely level 7 a few lvl 6 no one is even 8 and I'm about to enter the late game region.Low variety of classes mercenaries and limited skill trees. Unbalanced stats, two mercenaries with the same class and level have completely different damage and health, because one at level 1 had more of them at base, because they were better drawn, more points went to key stats and less to useless stats for this class. I am also annoyed by the illegibility of the map where you can barely see where the mountains are, where the world ends and where it does not. The plot is a joke. Choices are insignificant and few and often I didn't understand what was going on because while exploring the world I came across places I should go later, first I should go where the game leads by the hand with informers. When you do it my way, the game behaves as if you were at the quest giver before so it doesn't explain anything to you, the dialogues are the same as if you already knew the context but you don't To all this, you need to add a dozen or so small shortcomings and a few things that some may like and others may not. BUT, THE GAME HAS ADDED ME IN SOME WAY. I can't explain it, I used to play DOS2 which had great turn-based team combat in beautiful graphics and a complex world with a fantastic storyline, basically a flawless game. Now playing Wartales I can see how much worse it is than DOS2, but it still got me hooked, I keep playing and I want more. Maybe it's just the climate itself? Or the amount of stuff to unlock and see what they do is so addictive... Overall, I can't recommend the game, it's objectively weak. There are plenty of better games out there. However, the idea itself and the atmosphere are good, there is potential here. I was waiting for the premiere because I don't buy in early access but I see that the game should still be in early access for at least half a year. I hope that over time the game will be refined, but I don't count on significant changes, so rather a rating of 6/10Pokaż więcejPokaż mniej
Można jeść zwłoki. 12/10. Game of the Year Edition.Pokaż więcejPokaż mniej
Nie jestem zadowolony z zakupu tej gry. Nudna i powtarzalna walka powoduje, że starasz się unikać walki z takimi samymi przeciwnikami. Mapa walki losowo generowana. Pola, na których można rozstawić swoich najemników również. Co powoduje, że niezależnie czy atakujesz z zaskoczenia, czy frontalnie. Twoja drużyna musi zostać rozłożona po całej mapie i dzieli się na grupki. Więc przykładowa walka 12 vs 12 staje się trzema małymi pojedynkami 4 vs 4. Tak jakby drużyna postanowiła zawsze okrążać swoich przeciwników. Dziwne mini gry zręcznościowe przy wykuwaniu przedmiotów, łowieniu ryb, otwieraniu zamków, wydobywaniu żelaza, całkowicie nie zrozumiały zabieg - którego nie da się wyłączyć. Ciekawy sposób wytwarzania przedmiotów, ale przy głębszym poznaniu niestety niedopracowany. Konieczność wykonania kilkudziesięciu bezużytecznych przedmiotów, aby zwiększyć poziom i móc wykonać ponownie kilkadziesiąt innych bezużytecznych przedmiotów. Nudne klasy postaci, nieelastyczne. Gdybym mógł, zwróciłbym tę grę i kupił ponownie Battle Brothers.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy pomocności to zarchiwizowany zrzut, a nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 15.08.2026.