

XCOM® 2
Historia cen
Ostatnie 36 miesięcy · aktualizacja codziennaCeny obejmują Steam i 39 autoryzowanych sklepów; uwzględniamy wyłącznie legalne, zweryfikowane oferty. Wykres pokazuje tygodniowe minima na całym rynku oraz oficjalną cenę Steam z ostatnich 36 miesięcy.
Historia cen jest zapisywana w dolarach. Pokazane kwoty przeliczono na PLN po kursie EBC z 2026-10-09 i mają charakter orientacyjny; to, ile faktycznie zapłacisz, widnieje na stronie sklepu.






01O grze XCOM® 2
XCOM® 2 przenosi cię na Ziemię pod rządami obcych. Jako dowódca mobilnej kwatery Avenger odbudowujesz ruch oporu, rekrutujesz żołnierzy i prowadzisz misje taktyczne przeciw okupantom. Ocena graczy Steam: 84% pozytywnych z 80 223 recenzji. Data premiery: 4 lutego 2016. Dostępne języki interfejsu: Chiński uproszczony, Chiński tradycyjny, Angielski, Francuski, Włoski, Niemiecki, Hiszpański, Japoński, Koreański, Polski i Rosyjski.
Twórcy
Najniższa cena odnotowana w ciągu 36 miesięcy
≈ 8,96 zł2023-08-24 · IndieGala StorePodstawowa wersja · te same zapisy co na wykresie powyżej; historia w USD, nie regionalne minimum Steam.Obsługa języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Chiński uproszczony | Tak | Tak | — |
| Chiński tradycyjny | Tak | Tak | — |
| Angielski | Tak | Tak | Tak |
Pokaż jeszcze 8 języków
| Język | Interfejs | Napisy | Dźwięk |
|---|---|---|---|
| Francuski | Tak | Tak | Tak |
| Włoski | Tak | Tak | Tak |
| Niemiecki | Tak | Tak | Tak |
| Hiszpański | Tak | Tak | Tak |
| Japoński | Tak | Tak | — |
| Koreański | Tak | Tak | — |
| Polski | Tak | Tak | — |
| Rosyjski | Tak | Tak | — |
Dane wersji Steam na PC · 2026-10-11
02Zanim kupisz
Tryb gry
Wersja Steam na PC jest oznaczona jako jednoosobowa. Pięć klas żołnierzy ma odrębne drzewka umiejętności.
Języki
Interfejs jest dostępny po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, włosku, hiszpańsku, japońsku oraz w chińskim uproszczonym i tradycyjnym. Pełny dźwięk obejmuje między innymi polski, angielski, niemiecki, francuski i włoski.
03Często zadawane pytania
O czym jest XCOM® 2?
Dowodzisz XCOM po przejęciu Ziemi przez obcych i próbujesz zbudować światowy ruch oporu.
Czy można grać samemu?
Tak. Wersja Steam na PC jest przeznaczona dla jednego gracza.
Na czym polega rozgrywka?
Dowodzisz mobilną bazą Avenger, rekrutujesz żołnierzy i prowadzisz misje taktyczne przeciw obcym.
“Timed missions and the Avatar clock strangle the turtle, turning turn-based tactics into a guerrilla war you can't afford to lose”
Nasz werdykt
It turned turn-based tactics into a war with real consequences
Plant it back on its 2016 coordinates and XCOM 2 was the undisputed benchmark for turn-based tactics that year — an 88 on Metacritic, an 87 on OpenCritic, 126 outlets folding it into the top "Mighty" tier, an Essential badge from Eurogamer, and a nomination at The Game Awards 2016. Years on, its place in the genre has barely budged an inch. What it is worth most for is the sheer precision of how its systems interlock and pull against one another. Fight well on the ground and the base hums along; let the supply chain back at the Avenger slip even slightly and the front line turns lethal in a heartbeat. Story, setting, mechanics, and sheer volume of content all cinch around one single core — the counterattack after occupation — into one taut, unbroken rope. Nothing in it feels bolted on as an afterthought; every subsystem exists because some other subsystem leans on it, and that economy of design is rarer than it sounds in a genre that loves to bury players in menus.

The single hardest thing for any rival to copy
You do not spend your time in one isolated mode here. You run a war that leaves real, lingering consequences on your roster and your map. And the design that pulls tactical depth and mounting pressure upward at the very same time — the timed missions and the doomsday clock working in tandem — is precisely the thing no peer has managed to replicate in the years since. Look back at Enemy Unknown and the patient, turtle-and-grind safety it quietly allowed: this sequel strangles that comfort cleanly and completely, and refuses to ever hand it back to you. That is the irreplaceable point, and it still holds. Plenty of later tactics games have borrowed the silhouette — the cover, the percentages, the concealed opening — but almost none have dared to keep the leash this short, because a leash this short is uncomfortable, and discomfort does not test well in focus groups. XCOM 2 leans into that discomfort on purpose, refusing to file off the sharp edge that defines it, and that is exactly why it still endures today while so many of its more comfortable imitators quietly blur together in memory.
Who should buy it, and who should walk on by
So who is it really for? If you want the genuine weight of every decision, relish the emergent stories your own soldiers write in the field, and can take a steep, punishing difficulty curve squarely on the chin, it will pull you under fast and lodge you in that "one more run, I have to claw this campaign back" grip — and it is honestly very hard to shake loose. Who should give it a wide berth, then? If what you are after is relaxed puzzle-solving, if you bristle at a countdown herding you forward, and if you weigh a cutscene-dense, plot-driven narrative above all else, the sting this game hands you will likely outrun the fun. As for editions, go straight for the build that includes War of the Chosen, because that is what this game truly looks like at full strength. Worth the few dozen hours? Yes — on the one firm condition that you never once expect the road to be a smooth or an easy one, because the difficulty is not a flaw to be patched out but the entire point of the exercise.
Popularne recenzje Steam
Wybór recenzji w języku ojczystym · 10Wybrane pomocne recenzje w tym języku zawierają zarówno polecenia, jak i krytykę. Wybór nie odzwierciedla ogólnego odsetka pozytywnych ocen; opinie dotyczą recenzowanej wersji.
Jak pierwsze wrażenia? X-COM 2 niewiele zmienił w zasadach rozgrywki, ale w końcu je dopracował. Koniec z nudnymi lokacjami pełnymi drzew, gdzie nic się nie dzieje przez x tur, koniec z niejasnymi zasadami widoczności przeciwnika i przede wszystkim - koniec z nudą! Ulepszony interfejs i grafika to jedno, ale wprowadzenie do gry broni białej, skradania się, przeszukiwania zwłok i hakowania komputerów - to był strzał w dziesiątkę. Misje teraz potrafią też składać się z kilku zadań, nie klepiemy ciągle tego samego i można zaliczyć misję, nie zabijając wszystkich obcych. Można przyzwać helikopter w dowolnym dla siebie miejscu (wystarczająco obszernym), jeśli już ukończymy zadanie i chcemy wracać. Z kolei ciała nieprzytomnych, wykrwawiających się ludzi same się do helikopteru nie zaniosą. Jedna osoba staje się wówczas bezbronna, nosząc ciężar. Obawiam się, że jak ukończę tą grę, to do starego X-COM nigdy nie wrócę... ale to dobrze, bo często kontynuacje hitów, nie potrafią udźwignąć swej sławy. Tutaj X-COM 2 broni się doskonale. Wzięto wszystko co najlepsze z poprzedniej wersji i widzę też parę rozwiązań z Satellite Reign. Także zacieram rączki i się jaram :DPokaż więcejPokaż mniej
Jeśli komuś podobał się XCOM1 to polecam. Dla pozostałych lepiej poczekać, tym bardziej że gra ma kiepską optymalizacje. No i są zapowiedziane DLC. Gra jest o wiele ładniejsza i lepiej dopracowana. Poziom trudności wzrósł o jeden poziom. Bardzo często robiąc misje będziemy się ścigać z czasem z powodu ograniczenia liczby tur do wykonania zadania. Pomimo tego, że od premiery "Silent Stormów" mineło już ładnych kilka lat, to jest dopiero pierwsza gra, która ma system zniszczeń otoczenia i nawet się sprawdza. Do gry wprowadzono nowa klasę: łowce, coś w rodzaju zwiadowcy który ma mozliwość walki mieczem. Drugą jego specjalną cechą jest poruszanie sie w ukryciu do momentu ataku lub wykrycia przez wroga (perk). Łowca zastąpił szturmowca, gdyż tak samo jak on może korzystać ze strzelb. Poza tym, że posiadamy ruchomą bazę, pozostały schemat rozgrywki zbytnio nie rózni sie od XCOM1. Są drobne różnice, jak czarny rynek dostepny z mapy a nie bazy, ulepszanie bronii przez znalezione części na mapie czy nowe rodzaje misji. Ale poza tym to jednak XC1. No właśnie i dlatego gry nie polecam. Osóby które odrzuciło od jedynki, dalej bedą zniechęcone oszukiwaniem kompa. Dalej jest ten sam frustrujący system procentowy. Jak nam wylosuje, że czegoś nie zrobimy to i tak pomimo wczytywania save i kombinowania z ustawieniem postaci dalej tego nie wykonamy. Czy to bedzie hakowanie czy próba zabójstwa, gra dalej nagminnie oszukuje. Mając 60% czy 90% szansy postac tak samo pudłuje, nawet pomimo flankowania. Czy np. z hakowaniem. Jak gra stwierdzi że nie możemy przejąć robota to nie ważne czy próbujemy z opcją, która daje nam 86% czy 42% - pasek postepu zawsze zatrzyma się przed sukcesem, nawet pomimo tego że mamy 20 pkt techniki przewagi. A już całkowita skrajność to gdy mamy 3 kreski do sukcesu a pasek postepu nawet nie wyjdzie poza pierwszy. Gra dalej ma wbudowany system ruchu dla obcych przy ich dostrzeżeniu, co rozwala skradanie i ustawianie postaci do zasadzki. Dlatego łowca to fajny bajer, ale tylko bajer. Bo w takim przypadku nawet on traci maskowanie, więc perk który daje mu maskowanie pomimo tego że reszta drużyny go traci słabo sie sprawdza. Sama walka dalej polega na stopniowym przesuwaniu drużyny do przodu i kontrowaniu wroga, ale przez to że mamy limit czasowy musimy czesto ryzykować ruch do przodu. Dlatego nie rozumiem sensu wprowadzenia łowcy, przy darmowych ruchach dla przeciwnika. Lubie wyzwania, ale nie wtedy gdy widzę że nie ważne co zrobię to i tak przegrywam. EDYCJA: Gra posiada wbudowane zabezpieczenie przed żonglowaniem save. Pamieta pierwsze losowanie i kombinowanie z wczytywaniem save nic nie da. System był juz kiedys użyty w innej grze tego typu (nie pamietam w której, ale to też w grze tego typu), a problem z systemem procentowym bierze sie z tego że jest losowany pełny zakres. Nie ma opcji minimum wraz ze wzrostem skilla.Pokaż więcejPokaż mniej
Swietna gra ! Chyba najlepsza turówka o tej tematyce . Fajny mroczny nastrój , niezła fabuła . Polecam wszystkim fanom serii .Pokaż więcejPokaż mniej
Da sie w to grac. Ma potencjal jednak ostatecznie doprowadza do szewskiej pasji. Dlaczego? Ze wzgledu na oskryptowanie rozgrywki które jest tak zrobione by twoja druzyna w ktrytycznych momentach nie trafiała. Tu nie ma czegos takiego jak fundamentalna logika. Zolnierz ktory stoi o 2 metry od wroga ma 70% na trafienie. Zolnierz wyznacza sobie drogę przez zeskok z 2go piętra. Po drabinie w górę. Spoko x com jest tak wytrenowany ze wchodzi z predkoscią sprintu. Wykonujesz swoją turę nagle ostatni członek druzyny z punktami ruchu odkrywa przeciwnika. Wtenczas przerywa ci ture i przeciwnik dostaje swoją. PO jego turze wraca twoja niedokonczona i dostaje nastepna. Jakie sa tego konsekwencje wiadomo. Sami wrogowie na planszy stoja i sie patrzą dopuki sa poza zasiegiem widzenia twoich oddziałow jak juz podejdziesz nagle ozywają. Niewazne ze 30 metrow dalej toczy się bitwa. Konczysz ture na polu ewakuacyjnum obok stoi przeciwnik. Łapiesz linke odlatujesz... Ładnie ci pomacha na dobranoc. Wiekszosc misji jest robiona na czas. Co to znaczy? Powiedzmy masz 12 tur musisz wyprowadzic naukowca do strefy odbioru. Fajnie tylko co sie stanie jak masz naukowca na barkach i skonczy sie czas? Zolnierze wroca do domu naukowiec zostanie. Mission failed. Absurd goni absurd. Grajac w to masz coraz wieksze i wieksze wrazenie ze gry sa robione dla coraz wiekszych idiotów. Jesli cos zostało zoptymalizowane pod konsole przekonanie zaczyna graniczyc z pewnoscia. Gra absolutnie ustawiona pod efekciarstwo. To co było uproszczone w x com zostalo tutaj uproszczone jeszcze bardziej. Aż do bólu i boli ..... jak chlera. Kwiatkiem do kożucha jest cena. Policz sobie ile kosztuje gra + DLC. Czujesz się robiony w ... ? Nie musisz kupowac acz za takie cwaniactwo winno sie dewelopera ciezko karac finansowo bojkotem produktu.Pokaż więcejPokaż mniej
Doskonała gra taktyczna - wciągająca z długą i wymagającą rozgrywką. Z każdą rozegraną misją czuć coraz większą presję czasu ze strony projektu Avatar. Pomimo że pojedyncze misje zdająsię być powtarzalne, cała kampania okazuje się być unikalna. Dzięki rozbudowanym opcjom edycji każdego żołnierza, począwszy od jego wyglądu, barw, ekwipunku a na umiejętnościach skończywszy, z każdą kolejną godziną gry coraz bardziej przywiązujemy się to tworzonego przez nas oddziału. Utrata jednego z weteranów jest naprawdę bolesna. Fabularny koncept walki garstki ludzi z dominującymi na ziemi obcymi też uważam za udany. Ogólna ocena: 9/10.Pokaż więcejPokaż mniej
Dobra, więc zacznę od faktu, że uwielbiam gry opierające się na strategi i systemie Turn-Base. Co jest w takim razie złego w XCOMie? (-) Paradoksalny, a wręcz obrzydliwy system tur przeciwnika. Mianowicie, w momencie dostrzeżenia naszych jednostek tracimy swoją turę i przeciwnik wykonuje swoje manewry. (-) Niemożliwe zasadzki na przeciwników i wykończenie ich jak najszybciej. Efekt systemu z górnego minusa - atakujemy pierwszą postacią w naszej turze (drużyna w ukryciu) i po zaatakowaniu tą postacią (3 postacie mają ruch jeszcze u nas) przeciwnik wykonuje swoje tury i dopiero wtedy możemy dokończyć naszą turę pozostałymi 3 postaciami. (-) System trafień. Zwracałem na niego uwagę przez ostatnie parę misji. W każdej misji postacie potrafiły nie trafić po kilka razy z rzędu na 70-75%. Teraz odwrotnie - strzały, które weszły na 20-30% mogę przez te 20 godzin policzyć na palcach jednej ręki. Ogólnie rzecz biorąc, 40-60% na strzał to częstsze pudło niż trafienie. Przynajmniej w moim przypadku. Załamałem się ostatnio, kiedy strzał 96% po prostu poleciał w kosmos, a przeciwnik stał mi przed samym nosem. To niezła specjalna jednostka do ratowania świata. (-) Misje na "czas" - masz liczbę tur, w których musisz misję skończyć. Rozumiem takie raz na jakiś czas, ale nie co praktycznie każda misję. XD. (-) Mapa taktyczna - możemy latać po mapie świata i wybierać misje itp. itd. Problem w tym, że co zacznę robić coś swojego to zaraz gra wyskakuje z aktywnością, która nie może chwilę poczekać. Trzeba przerwać, wykonać aktywność i potem modlić się, aby kolejna zaraz nie wyskoczyła, żeby dokończyć to, co robiłem przed aktywnością. Serio? (-) Optymalizacja. Niezła gierka 2k16 (szczególnie dropy fpsów przy starcie misji). (-) I parę jeszcze denerwujących pierdół, które mógłbym wymienić, ale i tak już kartka A4 się zebrała. Ogólnie kupiłem, chciałem dać szansę, dogram do końca oczywiście, ale jakbym mógł zrobić refunda po 20h to bym zrobił. Gierka ogólnie jest fajna, podoba mi się wysoki poziom trudności, ale powiedziałbym, że bardzo ciężko przewidzieć ruchy przeciwników. Mam wrażenie, że rzucam cały czas kostką do gry - taka tu jest ogromna losowość. Szczerze, to jakby wsadzić tutaj parę rozwiązań co do systemu trafień i tur przeciwników z Mutant Year Zero, to byłaby to naprawdę świetna gra. Bo to serio jest śmieszne, kiedy stoisz naprzeciwko przeciwnika i hit nie wchodzi. Albo gram kozacką jednostką specjalną albo bobaskiem max 3 latka, który został zrekrutowany do drużyny XCOM.Pokaż więcejPokaż mniej
Tak jak w poprzedniej części XCOM mamy tu do czynienia z dużo uproszczoną mechaniką gry niż w oryginalnym XCOM czy UFO. W porównując stare z nowym to jakby porównywać weteranów do żółtodziobów. Ale jeżeli nie bęðziemy patrzeć przez pryzmat historii tylko spojrzymy na to świeżym okiem to jest to całkiem niezła gra. Znacznie trudniejsza niż poprzedniczka, a to akurat zrozumiałe, startujemy z znacznie gorszej pozycji niż rywal ADVENT. Do tego rozbudowana została warstwa fabularna, przez co gra wciąga. Można się przyczepić do optymalizacji gry. O ile XCOM1 grało się naprawdę nieźle na ustawieniach maksymalnych, tutaj gra potrafi się dławić na naprawdę mocnych maszynach. Można temu zaradzić idąc na ustępstwa. Specjalnie mi to nie przeszkadza bo gra się nieźle mimo wszystko. Duży plus dla Firaxis za udostępnienie gry Feral, która przeportowała ją na Linuksa. Dzięki temu mogę w ulubionę grę na ulubionym systemie.Pokaż więcejPokaż mniej
Gra jest za trudna aby mieć z niej przyjemność. Elden Ring przy tym to spacerek w parku. Wrogowie mają celność bliską 100% niezależnie od osłony za którą stoją moi żołnierze. I to nie tylko wrażenie, tylko prawda wynikająca z obserwacji trwającej 37 godzin gry. Dobrze że kupiłem to za grosze. Jako fan strategii i gier taktycznych jestem nie tylko zawiedziony, ale osiwiało mi parę włosów od oglądania, jak wrogowie walą krytyki z końca mapy do mojego typka za wysokim murem. Pierwszy XCOM z dodatkiem był znacznie lepszy, a ukończyłem go bez takich cyrków.Pokaż więcejPokaż mniej
Wystawiam grze ocenę 9/10 i postaram się ją uzasadnić oraz zamieścić swoje uwagi: + Przede wszystkim gra jest utrzymania w genialnym klimacie oryginału, wzbudzająca emocje i przede wszystkim cholernie satysfakcjonująca gdy kończymy trudne misje lub wychodzą nam nasze plany taktyczne i wygodnie w fotelu śledzimy efektowne animacje naszych żołnierzy perfekcyjnie wykonujących powierzone im zadania. Porażki pozwalają nam uczyć się na błędach i doskonalić tak by prawie całkowicie wyeliminować element losowości lub szczęścia podczas misji... + Świetna i klimatyczna (w sensie czuję starego X-coma) grafika - momentami efektowna i pozwalająca na kompletną destrukcję otoczenia. + Fabuła jak na strategię jest więcej niż wystarczająca - wszystko jest świetnie opisane i łatwo wkręcić się w rozwój wydarzeń. + Dosyć wysoki poziom trudności (przejdę do tego później) - wszystko trzeba zaplanować i to już we wczesnym etapie gry. Jednak to również cechowało stare dobre UFO! Jak ktoś szuka gry w stylu "przejść szybko i odstawić" to niestety źle trafił i może szukać dalej. + Ogromna ilość ważnych wyborów - taktycznych, szkolenia personelu, produkcji jak i badań nad nowymi technologiami. Fakt, wszystko zostało w mniejszym lub większym stopniu uproszczone w stosunku do oryginalnego UFO. Niestety to jest wina dzisiejszego gracza, dla którego (wystarczy spojrzeć na komentarze - bez obrazy nikogo - nie zamierzam wdawać się w dyskusje) gra jest wystarczająco trudna w sferze taktycznej. Jednak dzięki tej zmianie, właśnie na owej taktycznej stronie gry, możemy się skupić. + Samouczek jest ok i pozwala spokojnie zapoznać się z mechaniką gry. + Ogromna możliwość personalizacji naszych żołnierzy (i robotów) oraz nadania im własnych osobowości. W tej chwili mam 2 podstawowe składy oraz szkolę jeden dodatkowy "awaryjny". Doskonale znam każdego żołnierza, używam ubrań taktycznych dla lepszego klimatu - wszyscy wyglądają podobnie a jednak znam ich głosy, przywiązałem się do nich, wiem czego po nich się spodziewać i jak wykorzystać ich możliwości - nigdy nie rozwijałem dwóch żołnierzy w identyczny sposób. Dzięki temu po zapoznaniu się z briefem przed każdą misją, wiem kogo należy zabrać a kto raczej powinien poleżeć sobie w bazie. + Ogromne możliwości modowania gry - nie lubisz presji czasowej? Wgraj moda! Chcesz realistyczne kamuflaże? Wgraj moda! Chcesz więcej map? Wgraj moda! Brakuje ci jakiejś nowej klasy? Wgraj moda! Gra jest za trudna/łatwa? Itd. + Osobiście używam mody "kosmetyczne" - kamuflaże, stroje itd. oraz trzy mody które usprawniają rozgrywkę - jeden przyspiesza ruchy AI, drugi pozwala ewakuować z misji wszystkich żołnierzy naraz (oszczędność czasu) i trzeci - najważniejszy - sprawia, że tury nie są odliczane dopóki nie zostaniemy wykryci lub jeżeli typ misji na to pozwala (np. nie ma odliczania bomby). Ktoś może powiedzieć, że to jakieś ułatwienie (pozwala w niektórych misjach zaoszczędzić kilka tur) - ja mówię, że dla mnie to realizm, imersja oraz taktyka. - Mechanika sukcesu naszych akcji jest zbyt uproszczona - o ile nie przeszkadza mi element szczęścia i rzutu kostką - to nie rozumiem dlaczego pominięto system ze starego X-coma w którym celność zależała nie tylko od rzutu kostką, ale również od trybu ognia (nie ma tego), pozycji żołnierza (np. kucająca - również tego nie ma) i od odległości od celu (nawet przy 0% można było trafić cel znajdujący się jedno pole od nas - po prostu każdy punkt ujemny celności od 100% wpływał na poziom odchylenia trajektorii naszego strzału - IMO znacznie bardziej komfortowe rozwiązanie). - Optymalizacja kuleje - osobiście bardzo mnie to nie dotknęło (czasami obserwowałem lekki spadek klatek gdy bardzo dużo działo się na ekranie), jednak muszę zaznaczyć, że mój blaszak to potwór i ktoś na trochę słabszym sprzęcie może jednak się czasami irytować (nie jest to aż tak ważne, ze względu na to, że jest to jednak turówka). - Oprawa audio jest nijaka - jest bo jest - osobiście wyłączyłem muzykę, bo była zbyt dynamiczna i rozpraszała mnie w planowaniu akcji. Coś bardziej tajemniczego i wolniejszego byłoby jednak bardziej wskazane. - Po kilkunastu godzinach gry otrzymujemy misje tylko trudne/bardzo trudne. Uważam, że jest to spory błąd, który może być frustrujący dla kogoś, kto jest nowy w X-Com i kto nie potrafił zaplanować rozwoju od samego początku, np. grał tylko jednym składem i później miał ogromny problem żeby podszkolić sobie rekrutów (fakt, że można to naprawić modami, ale oceniam grę a nie opcjonalne dodatki). Również uniemożliwia to nam opcję bezstresowego przetestowanie nowych taktyk lub technologii. - Różnorodność misji (świetnie, że są generowane proceduralnie) mogłaby być większa. - Misje odbywają się w zbyt krótkich odstepach czasu, ciągle coś nam wyskakuje na mapie strategicznej, praktycznie nie ma momentu wytchnienia i czasu na skupieniu się na warstwie ekonomicznej - możliwe dlatego, że nie jest ona najmocniejszą stroną gry co prowadzi mnie do następnego punktu. - Warstwa ekonomiczna jest zbyt uproszczona, praktycznie do minimum. Wyprodukujemy nowy karabin i zostaje on automatycznie przydzielony dla każdego członka drużyny. Sprzedaż i kupno przedmiotów na czarnym rynku są kompletnie powtarzalne, ceny sztywne a asortyment ubogi. Również środki od ruchu oporu nie są uzależnione od efektywności naszych działań w danym regionie. Jednym słowem ta część gry została trochę olana. - Sporadyczne bugi i glitche - czasami bawią, czasami irytują. Nie są wybitnie częste lub rujnujące rozgrywkę, ale jednak są i czasem psują imersję. Uwagi - Mimo niewielkich niedociągnięć gra wciąga na długie godziny. - Poziom trudności jak i sama mechanika rozgrywki są satysfakcjonujące. Osobiście gram na weteranie - początek gry był łatwy, środek już znacznie trudniejszy, po 50h robię misje bezbłędnie (przynajmniej podstawowym składem) i wczytuję grę tylko gdy zaczynam "chojrakowac". Czekam na kolejne DLC i zamierzam przejść grę w trybie Iron Man! :> - Niektórzy komentujący zarzucają grze kompletną losowość i wielką trudność - jest to za przeproszeniem bzdura. Jeden kolega sam opisał swoje błędy - nie rozpoznał terenu i wysłał wszystkich na dach. Drogi przyjacielu, w briefie przed misją masz podanych przeciwników - prawdopodobnie był w nich MEC. Mając taką informację, już po kilku spotkaniach z nim (pojawia się po kilkunastu godzinach gry) powinieneś wiedzieć, że ustrojstwo uwielbia wręcz używać rakiet przeciwko celom które są blisko siebie w grupie. Dlatego ustawienie wszystkich na dachu było od początku samobójstwem. Również już w połowie kampanii zaczynają się pojawiać elitarni żołnierze Adwentu, którzy używają granatów w takich sytuacjach. Od dachów są snajperzy, od zwiadu łowcy obcych, od leczenia specjaliści a od siły ognia grenadierzy. Również można używać granatów błyskowych w przypadku trafienia na niespodziewany patrol, granatów dymnych w celu ukrycia się na dachu oraz czujników ruchu i skanowania w celu wykrycia patroli. Poruszający się w trybie skradania łowca NIGDY nie alarmuje patrolu i nie aktywuje mu dodatkowej tury dopóki nie wejdzie w pole widzenia patrolu zaznaczonego na czerwono - także wystarczy go ubrać w odpowiedni pancerz pozwalający używać haku i dający premię do zwinności, ulepszyć drzewko skrywania się i założyć odpowiednie implanty i mamy ducha który jest w stanie służyć za czujkę dla całej drużyny.Pokaż więcejPokaż mniej
Świetna gra. Minusuje tylko ze względu na DLC za 39,99€ które wyszło oczywiście poza Season Passem. F U Firaxis.Pokaż więcejPokaż mniej
Źródło: oryginalne recenzje użytkowników Steam. Głosy uznające recenzje za pomocne to archiwalny zapis, nie dane na żywo. Ostatnio zebrano: 14.08.2026.